Sprawa wygląda inaczej troszkę.
Młot dostałem już rozgrzebany a właściciel kupił go jako uszkodzony bo taki był i dał za niego 200zł, poprzedni właściciel nie obiecywał cudów.
Kupiłem taki zestaw naprawczy oringi itp plus olej, łożyska dokupiłem i wymieniłem sam.
Na pewno wszystkie częsci wstawiłem tak jak było wcześniej.
Nie bylo pewności, że maszyna jest kompletna.
W serwisie powiedzieli 1900zł za regenerację co spłoszyło właściciela i kupił na czas wyburzenia basenu młot za 1500 zł i robotę zrobił , na siebie już zarobił i wciąż działa, tak więc sprawa hilti jest przesądzona więc nie ma co się dziwić właścicielowi, że nie chce pchać juz w to kasy i serwisować starego wysłużonego młota w autoryzowanym serwisie.
Nie obrażając serwisantów, na marginesie też kiedys pracowałem w serwisie lecz w innej branży, nie każdy serwisant się zna a z kolei nie każdy kto serwisantem nie jest jest matołem, co innego sprawa dostępu do oryginalnych części i serwisówek.
Pozdrawiam.
Ps w środku nie było żadnej kulki, więc może w tym tkwi przyczyna.
Dodano po 16 [minuty]: Aha dodam na marginesie, że nie brałem się sam za naprawę automatyki, bo i tak zalana klejem jest.
Sprawę rozwiązałem tak jak w poniższym artykule na stronie 3:
http://www.datasheetcatalog.org/datasheet/Temic/mXyzutru.pdf Dodano po 41 [minuty]: W sumie to mnie natchnąłeś i może tak być że nastawiłem zbyt duże obroty.
Jutro nastawię tak jak w instrukcji 2200 1/min, rzeczywiście objaw jest taki jakby tłok zawisał w nicości.