Witam.
Podłacze się do tematu bo jest najbardziej zbliżony do mojego problemu.
Kupiłem kilka dni temu Fujitsu Lifebook 166MHz MMX. Zainstalowany Win98. Do mojej roboty jest super, niestety wybitnie nie "leży" mi touchpad, więc postanowiłem zrobić sobie dobrze i kupiłem mysz. Taką tanią 8zeta, firma "Manta", dwa przyciski, kółko, trzeci przycisk w kółku,PS/2. No i tu zaczęły się problemy, kiedy zaczyna pracować twardziel, kursor jedzie w dół i ucieka z ekranu, jeśli ruszam akurat w tym momencie myszą mam nad nią pełną kontrolę, problem jak muszę się zatrzymać żeby np kliknąć w coś. Często nie zdążę albo kliknę nie w to co chcę bo kursor już zdąży "odjechać". Jeśli np jadę myszą w lewo i stanę, odjedzie mi kawałek w lewo i uparcie w dół. Analogicznie w drugą stronę.
Przeczytałem tutaj wszystkie tematy na temat uciekających kursorów i trochę zgłupiałem, ale po kolei: laptop nigdy nie był podłączony do internetu, system zainstalowany jest na nowo bez SP, ze swojej strony wywaliłem port i zainstalowałem na nowo-bez efektu, producent na opakowaniu napisał że mysz nie potrzebuje żadnych sterowników (może spróbować jednak zainstalować jakiś ?). Boję się ingerować w samą mysz (np skrócenie kabla-1,5m jest mi niepotrzebne) bo nie mam pewności czy to pomoże, a nie będę mógł jej zwrócić czy wymienić. Aha, bo zapomniałem dodać że na touchpadzie bardzo, bardzo sporadycznie kursor też uciekał, z tym że w różne strony bardzo wolno i tylko kawałek, praktycznie tylko w momentach kiedy laptop pracuje na najwyższych obrotach.
Za wszelkie sugestie dziękuję.
Pozdrawiam.