Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Głośniki Logitech z-5500, buczą

11 Cze 2010 22:59 14795 30
  • Poziom 9  
    Witam
    Zakupiłem głośniki logitecha model z-5500 które buczą.
    Owe buczenie nie reaguje na zmianę głośności, satelity przestają działać itp.
    po rozkręceniu subwoofera i puknięciu palcem kondensatora 2 głośniki zaczęły działać i normalnie wszystko chodziło lecz wydawało mi się że subwoofer gra za słabo... przy maksymalnym podgłoszeniu na układzie sterującym oraz w komputerze głośnik basowy grał jakby na pół gwizdka javascript:emoticon(':cry:').
    potem nagle znów zaczęły buczeć.Przestają po poruszaniu już teraz trochę mocniejszym kondensatora 2. nie wygląda on ponadto na wybrzuszony jakoś specjalnie. jego parametry : Su'uscon , 50v , 10000uF
    Moje Pytania:
    1.Czy ktoś się już spotkał z takim przypadkiem?
    2. czy może to być wina tylko kondensatora?
    3 czy luty widoczne na zdjęciu 4 które są obok kondensatora 2 powinny być puste tak jak są?
    Dodam że jeszcze nie naprawiałem takich głośników choć elektronika jako taka nie jest mi obca (2gi rok studiów elektronicznych)

    Czekam na porady

    Głośniki Logitech z-5500, buczą Głośniki Logitech z-5500, buczą Głośniki Logitech z-5500, buczą Głośniki Logitech z-5500, buczą:cry:
  • Poziom 17  
    Lutownica w dłoń, przelutować oba kondensatory i zaznaczone punkty.
  • Poziom 27  
    Na drugim zdjęciu, obok dużych kondensatorów, widać, był jeden mniejszy.
    Ale... go wystrzeliło.
  • Poziom 17  
    hm, niekoniecznie zobacz, że obok również w podobny sposób jest narysowany na pcb kondensator i rezystor więc można się domyślać, że jeśli powinny być to oba kondensatory i oba rezystory. Chyba że te 2 piny zaznaczone na pierwszym zdjęciu to spodnia część od zaznaczonego kondensatora z tą wlutowaną nogą. Ogólnie wyglądają na kombinowane więc rzeczywiście niczego nie można wykluczyć. Na samym początku przelutuj, napisz o efektach i powiedz co jest przylutowane w tych zaznaczonych punktach.
  • Poziom 17  
    Zobacz czy nie masz czasem zimnych Lutów na tych elektrolitach lub odparzonej ścieżki. Co to jest to c16? Jakie ma oznaczenie zaznaczony brak elementu na 4 zdjęciu.
  • Poziom 9  
    Czyli jak na razie proponujecie mi prze lutować 2 duże kondensatory i wlutować jeden mały tak jak powinien być miej więcej pośrodku tak?
    a jaką wartość powinien mieć ten mały kondensator? może po prostu trzeba porównać z oryginalnym zdjęciem jeśli ktoś ma w dobrej jakości...

    Dodano po 9 [minuty]:

    Brak elementu nie ma żadnego oznaczenia, ponadto symetrycznie po drugiej stronie płytki jest identyczne puste miejsce bez oznaczenia.
    Mogę spróbować porozumieć się z poprzednim właścicielem czy było już grzebane w tych głośniczkach... bo jeśli nie to chyba poza tym wystrzelonym kondensatorem, i prze lutowaniem tych dużych nie powinno być w nich więcej pracy... jeśli oczywiście to pomoże
  • Poziom 9  
    Udało mi się dostać do samej płytki wygląda to tak:
    Głośniki Logitech z-5500, buczą
    Głośniki Logitech z-5500, buczą Głośniki Logitech z-5500, buczą
  • Poziom 17  
    Kombinowane raczej były, na 2 zdjęciu ostatniego postu widać 2 rezystory zlutowane szeregowo, w tym jeden o ile dobrze widzę MŁT co świadczyłoby o jakiejś naprawie. Dalej nie wygląda to na wystrzelony kondensator, a jedynie na przylutowany na minusie drucik lutownicą transformatorową z wykorzystaniem kalafonii, być może ktoś używał go jako odczep masy do pomiarów. Przelutował kolega te 2 kondensatory i zaznaczone punkty, bo się nie doczytałem czy zostało poczynione coś w tym kierunku.
  • Poziom 17  
    Jak widać dokładnie to odczep do pomiarów zrobiony wiec se tego nie ruszaj. Przelutuj te elektrolity ewentualnie wymień se na nowe, być może dostaniesz mniejsze gabarytowo. Rezystancja przy U9 występuje na obu płytkach jeżeli o tej mówisz VECTOR_666
  • Poziom 17  
    Tak chodzi dokładnie o R22 obok U9. Nie mówię, że jej nie powinno być tylko, że została przez kogoś wymieniona i prawdopodobnie z powodu braku odpowiedniego rezystora ktoś zamontował 2 połączone w szereg, nie twierdzę też że mają jakiś negatywny wpływ na pracę układu. Dowodzi to jedynie temu że ktoś tam już prawdopodobnie "grzebał"
  • Poziom 17  
    Popatrz dokładnie na obu układach są połączone w szereg. Tak wyglądają płytki robione na szybko w tanim sprzęcie wiec ciężko określić czy było grzebane :/ A kolega do dzieła bo wciąż czekamy na rezultaty :) Pozdrawiam
  • Poziom 9  
    No właśnie szkoda że zbyt późno było wiadomo o tym druciku do pomiarów... wlutowałem kondensator 47uf 50v w to miejsce, chwile pograło jakby trochę lepiej (mniemam jednak ze to zasługa prze lutowania dużych kondensatorów) po czym spalił się układ ściśnięty blaszkami i radiatorem po stronie kabla RED idącego do głośnika... chyba nic już się z nimi nie zrobi niestety.... :cry:
    teraz po podłączeniu iskrzy się ten spalony układ...
  • Poziom 17  
    Zrób mi zdjęcie wszystkiego oraz spisz jaki to układ się spalił. Przypuszczam że to końcówka mocy Ci poszła. Odlutuj ten kondensator bo robi Ci zwarcie.
  • Poziom 17  
    Aj, przecież nikt koledze nie kazał nic wlutowywać, tylko poprawić zimne luty i napisać o efektach. Proponuję oddać sprzęt do serwisu ewentualnie do osoby mającej większe doświadczenie z elektroniką. Jeżeli jednak kolega chce zaryzykować dalszą naprawę w celach edukacyjnych należy uwzględnić fakt że możliwe jest uszkodzenie sprzętu w takim stopniu, że nie opłacalne będzie jego naprawienie ( o ile miejmy nadzieję, że nie już tak jest ). Jeśli jest taka możliwość to odczytaj co to za element został uszkodzony.
  • Poziom 17  
    Te głośniki do tanich nie należą wiec każda naprawa będzie opłacalną. Jak pisałem odlutuj ten elektrolit coś tam go wsadził i zrób zdjęcie tej upalonej części płytki oraz odczytaj mi co to za element. Jeżeli to końcówka mocy to będzie kosztować trochę, ale i tak opłaci się to naprawić niż kupować nowe.

    Acha kategoryczne nie włączaj upalonej płytki bo coś jeszcze może Ci strzelić mimo że nie ma tam za bardzo co bo jest to prosty w miarę układ, lecz po co se naciągać jeszcze koszta większe :)
    Obejrzyj również płytkę czy nie wyparował ci element SMD czyli taki mały czarny rezystor nawierzchniowy. Będzie to wyraźnie widoczne okiem.

    Ps zanim coś zaczniesz lutować poczekaj i upewnij się co masz zrobić :) Pozdrawiam i powodzenia. Czekamy na wyniki..
  • Poziom 10  
    Witam...
    Wczoraj w nocy moje z-5500 zaczęły trzeszczeć przy słuchaniu muzyki.
    Potem trzeszczenie zamieniło się w głośne buczenie.
    Gdy muzyka jest wyłączona to buczenie jest o wiele cichsze.
    Gdy wyłączę głośniki panelem sterującym i włączę ponownie to pojawia się buczenie, które stopniowo zanika do zera i wraca z powrotem z tym, że już nieco ciszej.
    Głośniki mam podłączone do komputera przez COAX.
    Gdy przełączam głośniki na tryb 6 channel direct przez który nic do głośników nie jest podłączone to głośno buczą (tak głośno jak przy odtwarzaniu dźwięku na COAX).
    Mam podłączoną jeszcze kablem TOSLINK konsolę PS3 i objawy są takie same jak w przypadku COAX.
    Zauważyłem też, że głośniki cichutko buczą także w trybie czuwania.
    Buczenie w każdym z trybów nie reaguje na regulację głośności.

    Właśnie zauważyłem pewne dziwne zjawisko.
    Mianowicie odłączyłem głośniki z kontaktu oraz wyłącznikiem z tyłu subwoofera, bo ich ciche buczenie mnie denerwowało.
    Po pewnym czasie usłyszałem w satelitce trzask (jak by spięcie).
    Włączyłem głośniki do prądu i okazało się, że cała opisywana wyżej usterka zniknęła.
    Podszedłem do jednej z satelitek (do tej w której zdawało mi się usłyszeć owy trzask) i poprawiłem jej przewody (odpiąłem je i z powrotem podpiąłem) i buczenie wróciło.

    Przed chwilą znowu głośniki leciutko trzasnęły na odłączonym zasilaniu i znowu działają.
    Boję się zbliżać do satelitek żeby usterka znowu nie wróciła.

    Jednak wydaje mi się, że nie jest to bezpośrednio ich wina gdyż jak głośniki buczały to odłączałem satelitki kolejno od subwoofera i niestety nic to nie pomagało.

    Proszę o pomoc. Głośniczki już nie są na gwarancji i chciał bym jakoś tanio, ale i skutecznie je naprawić.
    Dodam, że jestem noga z elektroniki
    :|.

    P.S. Miałem również problem z palącym się bezpiecznikiem, ale wymieniłem go na taki o symbolu T2AL250V i działa już 2 lata.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Proponuję zacząć naprawę od wymiany wszystkich kondensatorów elektrolitycznych. Nie jest ich zbyt wiele ale te które widzę na zdjęciach, to najtańsza chińszczyzna. Mogą źle filtrować napięcia dla wzmacniaczy.
    Trzeba tu zastosować kondensatory na 105 st najlepiej low esr, jak do układów impulsowych. W ten sposób jedna przyczyna zakłóceń zostanie wyeliminowana.
    Pozdrawiam
  • Poziom 37  
    Jak mniemam, te duże kondensatory pracują w zasilaczu jako filtr. Ja je widzę wybulone, więc prawdopodobnie mają upływność lub nie trzymają ładunku.
    Objawy wskazują w pierwszej kolejności na niesprawny zasilacz, więc bez dyskusji kondensatory do podmiany. Sprawdź napięcia na tych kondensatorach i porównaj z tym co powinno być. To przede wszystkim. Skoro mówisz, że wzmacniacz gra, tylko buczy - według mnie podejrzenie pada na nie wyfiltrowane zasilanie. Jak to zrobisz - potem zobaczymy. Jak masz schemat - wrzuć gdzieś, albo podaj linkę. Będzie łatwiej. Rozumiem, że masy są tam prawidłowo popodłączane - nie ma jakichś fuck-up'ów?.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    dj-MatyAS napisał:
    Mariusz Raczek napisał:
    Proponuję zacząć naprawę od wymiany wszystkich kondensatorów elektrolitycznych.


    No proszę...nie mówiłem?
    A ja jednak sprawdziłbym czy rzeczywiście jest taka potrzeba. Wymiana "w ciemno" to pozorne działanie. Może (ale nie musi) przynieść efekt.


    dj-MatyAS napisał:

    000andrzej napisał:
    Jak mniemam, te duże kondensatory pracują w zasilaczu jako filtr. Ja je widzę wybulone, więc prawdopodobnie mają upływność lub nie trzymają ładunku.


    Po pierwsze zamieszczone zdjęcia nie należą do Autora postu na który Kolega odpowiada, a po drugie "wybulone" ? Może Kolega pokaże gdzie? Bo akurat te ze zdjęcia wyglądają jak najzupełniej normalnie...


    Na 3 zdjęciu pierwszego postu ja widzę lekkie wybulenie. Jeśli nie są to zdjęcia tego wzmacniacza to sorry.
    Co do buczenia - może masz rację, ja nie jestem prorokiem, jest to prosta operacja, a autor postu też nie ułatwia nam życia.
    dj-MatyAS napisał:

    000andrzej napisał:

    Objawy wskazują w pierwszej kolejności na niesprawny zasilacz, więc bez dyskusji kondensatory do podmiany.


    Niesprawny zasilacz...czy aby na pewno? jest to jedna z opcji, ale trochę dziwi fakt zmiany natężenia "brumienia" w zależności od np. poruszania wtyczką sygnałową... Jakaś nowa teoria lokalizacji uszkodzenia zasilaczy


    A jak wytłumaczysz:
    UgoR napisał:
    Zauważyłem też, że głośniki cichutko buczą także w trybie czuwania.
    Buczenie w każdym z trybów nie reaguje na regulację głośności.

    Nie spierajmy się, jeśli masz lepszą poradę to dawaj, a nie neguj tego co inni próbuja zrobić. Do sprawdzenia wzmacniacza zawsze możemy wrócić. Według mojego doświadczenia najpierw zawsze zaczynam od sprawdzenia zasilania.
    Ja nie napisałem, że to pomoże.


    Edit - Nie zauważyłem, że to 2 różnych autorów ma problem i że to są 2 różne wzmacniacze.
    Trzaski, które są opisane (przy ruszaniu kabelka) mogą świadczyć o przerwanym kabelku, złym styku itp... Ale już się nie odzywam - pozostawiam posta pod dobrą opieką.
    Tak to jest jak ktoś się podczepia do tematu. Człowiek nie patrzy kto nadaje.
  • Poziom 10  
    Małe sprostowanie. Trzaski nie występowały przy poruszaniu kabelkiem od satelity.

    Po za tym ciekawi mnie czemu 15 minut po definitywnym odłączeniu zasilania od głośników nagle coś trzasnęło i po ich ponownym podłączeniu działają jak nowe.

    [/quote]
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Właśnie dostałem odpowiedź w sprawie defektu moich głośników od autoryzowanego serwisu "FixIt".
    Poniżej zamieszczam treść maila.

    "Opisane przez Pana działanie może być związane z buczeniem transformatorowym. Buczenie tego typu związane jest z zasilaniem głośników i nie może zostać wyeliminowane, jednakże nie powinno przekraczać pewnego poziomu głośności. Głośne buczenie może być związane z nieprawidłowym działaniem transformatora. Wyjątkowo możliwe jest sprowadzenie elementów niezbędnych do usunięcia usterki tego typu. Koszt sprowadzenia części oraz naprawy pogwarancyjnej polegającej na wymianie transformatora subwoofera Z-5500 wyniesie 150 zł netto (183 zł brutto). Na większą część kosztu łącznego usługi serwisowej składają się koszty sprowadzenia odpowiednich modułów elektroniki.
    Koszt odesłania przesyłki za pobraniem wyniesie 20 zł netto (24,40 zł brutto).

    Jeżeli zdecydują się Państwo na odpłatną naprawę pogwarancyjną proszę o przesłanie urządzenia zgodnie z procedurą znajdującą się w załączniku.

    Siedziba naszej firmy znajduje się w Krakowie, nie posiadamy placówek w innych miastach.

    W przypadku odpowiedzi na to pismo proszę o załączenie historii korespondencji."



    Co wy na to?

    Dodam jeszcze, że głośniki od nowości nie buczały ani trochę.
    Nie było nawet tego buczenia tolerowanego przez ów serwis.

    Czy macie namiary na serwis w
    Warszawie, który w fachowy sposób naprawił by mi sprzęt?
  • Poziom 10  
    Witam,

    Podłączam się do tematu. Jestem posiadaczem Logitech Z5500 od ponad dwóch lat, stąd niestety już nie są na gwarancji. Głośniki do dzisiaj spisywały się bardzo dobrze. Wczoraj robiłem imprezę przy muzyce d'n'b :> Na szczęście impreza przebiegła pod względem dźwięku bez problemu. Dziś rano słuchałem jednego kawałka mniej więcej na 50% poziomu głośności. Wyszedłem na chwilę na dwór i jak wróciłem z głośników było słychać głośne buczenie. Zdziwiłem się, gdyż kawałek już się skończył :)

    Niestety buczenie występuje cały czas, nawet po odłączeni wszystkich satelit i źródeł dźwięku. Jest ono jednostajne, niezależne od poziomu głośności. Gdy włączę mute jest ciche, ale też wyraźnie słyszalne. Rozkręciłem sub i płytka wygląda ok - kondensatory też. Mam tylko wątpliwość co do jednego kondensatora (tego z prawej widocznego na zdjęciach w pierwszym poście). Otóż ten z lewej jest sztywny, a ten z prawej jest luźny, pod palcem się kołysze jakby - był oderwany od płytki? One dodatkowo zalane są takim żółtym "klejem". Jak poruszałem te kondensatory włączyłem głośnik i buczenia nie było. Dokręciłem resztę śrubek, włączyłem głośnik i buczenie wróciło.
  • Poziom 9  
    Sparrov 1 kondensator ci się odlutował, przylutuj go i wszystko będzie ok, miałem ten sam problem
  • Poziom 10  
    Właśnie odpisali mi z serwisu "FixIT" w sprawie moich logitechów.

    Oto treść:

    Podczas testów przesłanego zestawu potwierdzone zostały usterki związane z działaniem subwoofera, jednakże ich przyczyną jest elektronika tego elementu, nie transformator. Przesłany panel sterowania został sprawdzony z naszym subwooferem testowym i nie wykazał zgłoszonych usterek - wyświetlacz LCD nie migał, nie następowało także zawieszanie się panelu.

    Koszt sprowadzenia części oraz naprawy pogwarancyjnej polegającej na naprawie elektroniki subwoofera Z-5500 wyniesie 480 zł netto (585,60 zł brutto). Na większą część kosztu łącznego usługi serwisowej składają się koszty sprowadzenia odpowiednich modułów elektroniki.
    Koszt odesłania przesyłki za pobraniem wyniesie 20 zł netto (24,40 zł brutto).


    Sześć stów za naprawę głośników które nowe są warte 900 to dla mnie za dużo.
  • Poziom 37  
    Idź do jakiegoś małego prywatnego serwisu i pokaż sprzęt.
    W tamtym serwisie ewidentnie wymienią całą płytke elektroniki + koszty transportu. Jest szansa, że mały serwis (ale spawdzony) zrobi Ci to taniej.
    Nie słyszę co się tam dzieje, ale wszystko się da naprawić. Trzeba tylko chcieć i mieć czas.
  • Poziom 10  
    Tak też zrobiłem.
    Facet krzyknął mi orientacyjnie 250zł.
    Powiedział, że spotkał się z takim problemem w tym modelu już wielokrotnie i że tylko dwa razy nie opłacało się sprzętu naprawiać.
    Jak będę wiedział coś więcej to dam znać...
  • Poziom 10  
    Głośniki naprawione. Facet skasował mnie na 210zł.

    Jest jedno ale.
    Okazało się, że nie zlikwidował mrygania podświetlenia wyświetlacza.

    Testuję głośniki od 30 minut i właśnie zupełnie przestało świecić podświetlenie.

    Poprzedni serwis testował panel sterujący ze sprawnym subwooferem i wyświetlacz zachowywał się ok.
    Stąd wiem, że to nie wina panelu sterującego tylko zasilania.

    Na szczęście mam 3 miesiące gwarancji na naprawę.