Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Koniec z Windows XP na netbookach i ULCPC

pseven 14 Cze 2010 03:48 12177 74
  • #61 14 Cze 2010 03:48
    ODYN_86
    Poziom 17  

    Kolega revolt wróci do tematu z łaski swojej...

  • #62 14 Cze 2010 13:25
    michal-michalik
    Poziom 23  

    Witam
    To ja napisze coś od siebie. Już raz się wciągnąłem w wojnę OS i wchodzę w nią jeszcze raz. Używam win XP. Dlaczego? Bo mam takie przyzwyczajenia i wiem gdzie co jest. I kropka. To jest najprostszy system, powiedzmy dla początkujących, można łatwo znaleźć rozwiązania problemów(nawet bez internetu, czego nie można powiedzieć o linuxie). Win 7 mam na dysku ale nie korzystam (za słaby komp), ale działa i uważam, że jest naprawdę fajny ;)
    Co do linuxa. Miałem dawno temu mandrake potem debiana na starszym kompie i kubuntu(które mam obecnie jako 3 system), próbowałem instalować OpenSuse i Fedore ale to porażka... Suse mi nie chce zainstalować plików startowych, a Fedorka uparcie twierdzi, że nie mam dysku(!).
    Jeśli ktoś nauczy się linuxa to ok niech z niego korzysta, jeśli komuś potrzebny komp tylko do domu (poczta, komunikator, przeglądarka) i ma kto mu skonfigurować kompa linux jak najbardziej. Jeśli natomiast potrzebujemy OS niezawodny, nie mamy wujka informatyka i musimy się ze wszystkim sami mordować i czasem przyjdzie nam konieczność przestawienia czegoś to ja widzę tylko jedno rozwiązanie.
    Aha żeby nie było z kubuntu też miałem i mam problemy(obsługa karty muzycznej i przyciemniania ekranu). Posiadam IBM R51e ;)
    Pozdro

  • #63 14 Cze 2010 16:18
    MasterMatan
    Poziom 21  

    Urgon... Ech... tyle się znasz na swoim Łindołsie że bania mała... Tak do każdego netbooka i lapka wciskają Win7 Ultimate, oczywiście, jaka wersja win7 wciskana wszędzie odpali tylko 3 programy? Tak Starter widzę że zacnie się znasz...

    Na lin też widzę jesteś pro skoro nie wiesz że jest też coś takiego jak LiveUSB (którego ponoć można też zrobić z WinXP o ile się nie mylę). Ile leci w USB to już sam wiesz...

    Doucz się chłopie doucz, albo przestaw się na Win98 (jeden z lepszych win). Teraz Win to zwykły zbiór chaotycznie napisanych sterowników. Kiedy był Bill troche pogromu było ale to się kupy trzymało. Balmer wszystko rozdupczył pod komerchę (patrz Vista i 7). Sprzedają teraz servispacka jako system. Rozumiem, płacę te 500zł i mam dobry, zabezpieczony system, z pełną biblioteką programów z których często używam, w cenę produktu dostaję gwarancję oraz pomoc techniczną. Ale skoro ja mam zapłacić 500zł za system i do tego 200zł za AntyVira?! Nie przesadzajmy.

    Każdy system jest dobry każdy system jest zły. Proszę cię Urgon, nie filozofuj bo ci się to po prostu nie udaje. Ja już ładnie napisałem że masz uzupełnić swoją wiedzę bo niedługo zaczniesz wyskakiwać z innymi niespodziankami. Nie chodzi i o to że Windows jest zły a Linux jest best czy odwrotnie. Ja po prostu wskazuję twój brak wiedzy na ten temat. Skoro chcesz siedzieć między wrony musisz krakać jak i one...

  • #64 14 Cze 2010 17:08
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Są darmowe antywirusy, np. Avast!, który jest całkiem dobry i szybki...
    Co do Win 7 Starter, to chyba nie jesteś na bieżąco: http://www.idg.pl/news/345793/Windows.7.Start...alnie.bez.limitu.uruchomionych.aplikacji.html
    O LiveUSB też słyszałem. Ale póki nie rozpowszechni się USB3.0 i ultra-szybkie pamięci USB, to system w takiej wersji też będzie raczej ciekawostką i narzędziem ratunkowym, niż systemem codziennego użytku. Nikt też nie używa na codzień WinXP czy 98 z pendrive'a. To jest po prostu jeszcze zbyt powolne, zwłaszcza, że oba systemy miewają problemy z obsługą USB2.0...
    I wbrew Twojej opinii Windows 7 to nie jest Vista z SP. Też powinieneś się douczyć...
    Padły tu rzeczowe argumenty, dlaczego Linux nie jest aż tak dobrym systemem dla każdego, odnieś się do nich zamiast stosować ataki ad personam...

    Ze swojej strony postanowiłem jeszcze raz napisać powody, dla których nie stosuję Linuxa w codziennej pracy:
    - problemy z konfiguracją i sterownikami;
    - brak sensownych odpowiedników programów do tworzenia i pracy z dźwiękiem oraz video;
    - wymóg ręcznej kompilacji ze źródeł, jeśli taki program istnieje pod inną dystrybucją(choć to nie jest wcale takie straszne);
    - trudne do ogarnięcia drzewo katalogowe(trzyliterowe nazwy wymagające używania plików pomocy lub/i internetu, by je ogarnąć, pod Windows wszystkie są długie i zrozumiałe przy znajomości minimalnej języka angielskiego);
    - w niektórych przypadkach konieczność ręcznego montowania napędów;
    - bezsensowny sposób współpracy z kartą dźwiękową w przypadku oprogramowania do pracy z dźwiękiem(przykładowa mapa zależności różnych interfejsów dźwiękowych);
    - VSTi nie chce działać;
    - ASIO też nie;
    - o pluginach DX(DirectX) mogę zapomnieć;
    - oryginalne gry i programy, które posiadam nie zadziałają pod Linuxem, a pod Wine działają sporadycznie i często z opóźnieniami.

    Ale żebyś nie pisał, że tylko Windowsa widzę, to wymienię też rzeczy, gdzie Linux sprawdzi się lepiej:
    - netbooki;
    - telefony komórkowe(Windows Mobile jest faktycznie kiepski);
    - komputery przeznaczone tylko do pracy z internetem;
    - terminale na uczelniach.
    Co do tego ostatniego, to na KULu jednak się nie sprawdza. Ale to dlatego, że zdecydowano się na użycie bardziej wymagającego Linuxa, niż są w stanie obsłużyć terminale. Założę się, że DSL by na tym śmigał. Do tego sieć wewnętrzna słabo działa i prędkość wynosi chyba tylko 10Mb/s, co stanowi problem, bo dane użytkowników są trzymane na centralnym serwerze...

  • #65 15 Cze 2010 14:33
    tomus2k
    Poziom 24  

    quniq napisał:
    ... a na stacjonarnym nie mam swapa. Wiem jak działa swap na linuchu i windowsie....

    Widać jak bardzo mało wiesz o linuxie i budowie tego systemu bo nie wiesz że pod linux swap nie musi być partycją, może być plikiem dowolnie nazwanym umieszczonym w dowolnym miejscu "man swap" "man fstab".

    Wielu moich klientów ma serwer plików do programów magazynowo księgowych na RED-HATcie i to od 5.0 i naprawiam sprzęt nie system , ten potrafi chodzić stabilnie spokojnie 5 lat a i mam taki co ma 10 lat up time , jaki XP czy VISTA to potrafi.
    Tak potrafią być zainstalowane ....

    Jeszcze za czasów jądra 2.0... to faktycznie linux był ciężki w instalacji i powstał taki mit że trzeba trzech informatyków aby zainstalować jeden system. Teraz LiveCD używam powszechnie do napraw windowsa , sprzętu , i do szybkiej przemiany sprzętu domowego na serwisowy BT3 - BT4 :-) i nie ma szybciej uruchamiającego się i zgodnego od razu z większością sprzętu systemu niż obecne Linuxy. A malkontenci co komputer widzą bardziej jako konsolę do gier nie wiedząc że są do tego systemy sprzętowe np. PS3, niech chwalą sobie windowsa za co właśnie , za cenę, za uniwersalność , za uczciwe podejście do klienta, za jawność działania, za zmuszanie do zakupu z nowym sprzętem, za ... co... !!!

    I pod żadnym pozorem nie namawiam posiadaczy windowsów do zainstalowania sobie czy używania Linuxa. Zapłaciliście za swoje to sobie to używajcie.

  • #66 15 Cze 2010 21:21
    cefaloid
    Poziom 31  

    tomus2k napisał:
    Wielu moich klientów ma serwer plików do programów magazynowo księgowych na RED-HATcie i to od 5.0 i naprawiam sprzęt nie system , ten potrafi chodzić stabilnie spokojnie 5 lat a i mam taki co ma 10 lat up time , jaki XP czy VISTA to potrafi.


    A u mnie w pracy mamy kontroler domeny (tak dla ok. 200 komputerów) na Windows 2003 Server z system uptime 6 lat (od czasu postawienia tego serwera w szafie w serwerowni) i nie zapowiada się żebym musiał go restartować. Co ciekawe ludzie pracujący z Linuksem często zarzucają, że Windows trzeba restartować często a bo to się wysypie a bo to po instalacji czegoś tam też trzeba. Otóż nie. Jak się wie co i jak to z wiersza polecenia można wszystko zrobić. Tak samo jak mało kto wie że Windows XP pro posiada tool bardzo zbliżony do Linuksowego Netfilter. Z graficznym interfejsem nawet. Ale dla pismaków z gazet informatycznych nie zawiera firewalla i to jest jego wada.

    Przy okazji pytam tak z ciekawości bo od lat siedzę w serwerach Windows: czy Linux oferuje coś w rodzaju Active Directory? Tak żeby wygodnie kontrolować zasoby na poziomie użytkownika. Albo odpowiednik Exchange Server / Lotus Notes? Tak żeby zintegrować w jednym maile, spotkania, konferencje itp. Apple oferuje. MacOS Server (tak, jest taki system, tak jak serwery rackowe Apple) po prostu realizuje je na swój sposób ale są kompatybilne z Microsoftem. Albo jakiś odpowiednik dla SharePoint który oferuje świetne możliwości współpracy jan dokumentami czy nawet poziom wyżej: nad problemami? Tzn chodzi mi o rozwiązania wspomagające pracę np 300 osób nad jednym projektem czy problemem itp. Może za dużo czasu spędziłem w dużych firmach ale dla mnie tego typu rozwiązania są niesłychanie istotne - i mam nadzieję Linux ma coś w zanadrzu żeby być konkurentem?

    Bo jeśli chodzi o serwer bazodanowy czy http/ftp to akurat wydaje mi się że Linux nie ma się czego wstydzić. Ale coś więcej? Nie mówię że nie oferuje. Pytam czy oferuje :)

  • #67 16 Cze 2010 01:43
    XsaperX
    Poziom 16  

    A szkoda, że M$ powoli kończy z Win XP...

    Jak dla mnie zarówno Win (głównie WinXP albo Win98 właśnie, bo są to chyba najlepsze Windowsy), jak i Linux są potrzebne. Mam jedno i drugie. Na Windowsa jest kupa programów, tylko że ten system jest dziurawy, mało bezpieczny i mało funkcjonalny. Na Linuksa jest dużo mniej programów ale za to jest duuuużo bezpieczniejszy i ma dużo większe możliwości konfiguracji (nie mówię tutaj o magicznej konsoli, bo dla większości to czarna magia). Jeśli na Linuksa będzie więcej programów niż na Win, to bez zastanowienia żegnam Windę z mojego dysku. Moim zdaniem przyszłością jest otwarte oprogramowanie i otwarte systemy operacyjne. Dla zwykłego zjadacza chleba jest to obojętne jaki ma system (np. mechanika nie obchodzi co ma na dysku - musi działać dobrze i się nie wieszać). Powoli stereotyp (w który wierzy Urgon) że Linux jest tylko dla hardcorów informatycznych, zaczyna znikać. Większość z tych 90% userów Windy nawet by nie zauważyło zmiany systemu. Jedynie ikona Internet byłaby w innym miejscu ;). I z Windowsa będą korzystać w przyszłości tylko pracownicy M$:D.
    Poczekamy, zobaczymy.

  • #68 16 Cze 2010 08:52
    michal-michalik
    Poziom 23  

    Linux to rewelacyjny system..... ale tylko w konsoli. Jeśli chodzi o środowisko graficzne jest do bani. Czy jest przyszłością? Nie wiem myślę, że nie do końca i na pewno szybko to nie nastąpi ;) A na linuxa jest ogrom programów momentami nawet więcej niż na winde, ale nie tylko to decyduje o wyborze systemu.

    Znajomy posiada internet radiowy, psuje się. Przychodzi serwisant patrzy na kompa . Linux!! Łapie się za głowę i wychodzi ;)
    Historia autentyczna i pokazująca jak trudno wprowadzić będzie właśnie wolne oprogramowanie, bo linuxa nie da się intuicyjnie skonfigurować, a już nie wyobrażam sobie konfiguracji bez internetu, po prostu nie możliwe ;) I dopóki nie będzie miał ogromnego zaplecza w postaci fanatyków to nie ma najzwyczajniej szans.
    Pozdro

  • #69 16 Cze 2010 09:47
    quniq
    Poziom 21  

    tomus2k napisał:
    quniq napisał:
    ... a na stacjonarnym nie mam swapa. Wiem jak działa swap na linuchu i windowsie....

    Widać jak bardzo mało wiesz o linuxie i budowie tego systemu(...)


    Pokaż mi, gdzie napisałem, ze znam jego budowę. Bo zabrzmiało to trochę jak udowadnianie mi, że mówię coś, co nie ma pokrycia w rzeczywistości.
    Wiem co nieco, znam podstawy podstaw podstaw i tyle mi styknie póki co, nie mam czasu na wgryzanie się w ten system.

  • #70 16 Cze 2010 10:01
    rzymo
    Poziom 31  

    Używałem ostatnio przez 2 dni laptopa (Celeron-M 1.2GHz/2GB/k. graficzna SiS) z Windows 7. Wyłączyłem zbędne usługi oraz wszystkie śmieci domyślnie ładujące się z systemem i nie było tak źle.
    Na życzenie właściciela zmieniałem system na XP "bo siódemka to na pewno będzie mulić i w ogóle to g.wniany system". Prawdę mówiąc nie odczułem specjalnej różnicy w szybkości działania - na obu systemach była ona b. podobna...

    Moje zdanie co do Linuxa (podobne do już wyrażanych w tym wątku) - po pierwsze różnych dystrybucji jest za dużo, po drugie cały czas jest to system wymagający (dużo) większej wiedzy od użytkownika, po trzecie gry (Wine nie załatwia sprawy).
    Nie wiem jak na chwilę obecną, ale w zeszłym roku chciałem zainstalować na niemłodym już laptopie Linuxa jako jedyny system - nie mogłem zmusić karty graficznej do poprawnej akceleracji (Radeon 9600/9700 Mobile), miałem także drobne problemy z siecią bezprzewodową i szyfrowaniem WPA2 (karta Intel 2200BG) - musiałem zmienić w ruterze na WPA. Po paru dniach walki sformatowałem partycje, zainstalowałem XP i z uczuciem błogiej ulgi zacząłem korzystać z komputera, a nie bawić się w przygotowywanie komputera do możliwości korzystania z niego na systemie z pingwinem...

  • #71 16 Cze 2010 15:22
    tomus2k
    Poziom 24  

    quniq napisał:
    tomus2k napisał:
    quniq napisał:
    ... a na stacjonarnym nie mam swapa. Wiem jak działa swap na linuchu i windowsie....

    Widać jak bardzo mało wiesz o linuxie i budowie tego systemu(...)


    Pokaż mi, gdzie napisałem, ze znam jego budowę. Bo zabrzmiało to trochę jak udowadnianie mi, że mówię coś, co nie ma pokrycia w rzeczywistości.
    Wiem co nieco, znam podstawy podstaw podstaw i tyle mi styknie póki co, nie mam czasu na wgryzanie się w ten system.

    Przypiłem do ciebie , i nawet na myśl mi nie przeszło że znasz budowę systemu linux czy windows, bo wypowiedziałeś się niby w fachowy sposób, zasłaniając się że studiujesz na politechnice i takie tam, o systemie którego nie znasz, co gorsza nawet nie masz czasu aby go poznać.

    A może opisujesz swój dzień zmagań z komputerem ... w takim wypadku
    i ogólnie jak czujesz się urażony to przepraszam.

    Sam nie uważam się za super znawcę systemu linux czy windows i obydwa systemy potrafią mnie czasem miło a czasem mniej miło zaskoczyć.

    Ludzie nie przechodźcie na linuxa po co wam to, ten system jest g0wniany bo : co że mamy wszystko za darmo, co że interaktywny pulpit posiadał wcześniej od visty tak jak i pulpit 3D, co że mamy jawność działania systemu , co że mamy dostęp do całej dokumentacji i jak mamy trochę ochoty możemy poznać w prosty sposób tajniki programowania, co że mamy wsparcie autorów, co z tego że wiele państw posiadających już windowsy przechodzi na linuxa, co że 4 i więcej procesorów obsługuje, co że wielowątkowość posiadał jak M$ chwalił DOS'a z WIN3.11, co że jest 100% skalowalny itd..

    Kupujcie "nicniemający" system Windows 7.

    Pozdrawiam wszystkich, a spory o system pozostawmy politykom oni je lubią :-)

  • #72 16 Cze 2010 16:25
    pawelr98
    Poziom 36  

    Ja jak używałem cholernej Visty to było tak jeden dzień chodzi następnego uruchamiam i patrze "przywracanie systemu" ponieważ vista nie dała mi wyboru to się na to zgodziłem system kończy wszystko. Zerkam na pulpit i nie wierze wszystko skasowane! Okazało się że vista zamiast cofnąć do momentu kiedy wszystko działało cofnęła do miejsca kiedy system został zainstalowany!
    Na dysku miałem bardzo istotne dane i było mi ich żal bo pracowałem nad nimi 4 miesiące

    Dodano po 1 [minuty]:

    A wszystko dlatego że na laptopie była od początku vista

  • #73 16 Cze 2010 19:16
    michal-michalik
    Poziom 23  

    pawelr98 napisał:
    Ja jak używałem cholernej Visty to było tak jeden dzień chodzi następnego uruchamiam i patrze "przywracanie systemu" ponieważ vista nie dała mi wyboru to się na to zgodziłem system kończy wszystko. Zerkam na pulpit i nie wierze wszystko skasowane! Okazało się że vista zamiast cofnąć do momentu kiedy wszystko działało cofnęła do miejsca kiedy system został zainstalowany!
    Na dysku miałem bardzo istotne dane i było mi ich żal bo pracowałem nad nimi 4 miesiące

    Dodano po 1 [minuty]:

    A wszystko dlatego że na laptopie była od początku vista


    To nie wina visty. Tylko właściciela, przed brakiem rozsądku żaden system nie ochroni. Przy ważnych danych robi się kopie danych.
    Pozdro

  • #75 20 Sie 2012 00:56
    prorok.v9
    Poziom 9  

    Niewiem czy dobrze trafiłem, ale mam pytanie jak idzie zainstalować linuxa open suse 8.0 pod windowsem xp, ponieważ niemam opcji w biosie, żeby startował z CD lub USB?

    a mam podzielone partycje, jedną wyznaczyłem na ext3 i swap