Witam, mam problem ze skanerem firmy JB.
Szukając podobnego nie znalazłem w internecie.
Kupiłem na aledrogo uszkodzony, bez żarówki i lustra.
po rozebraniu okazało się że ktoś grzebał bo oryginalnie był palnik a jest żarówka:P
Ale wtedy wszystko działało, tzn reagował na dmx. Teraz po założeniu żarówki wszystkie krokowce dochodzą do ograniczenia, pykają i kiedy "reset" się zakończy silniczki piszczą, grzeją się mostki na płytce i nie działa dmx:( a skaner bez niego to padaka. Czasami zaskoczy tryb demo, lustro na środek i rzuca wszyskie gobo z kolorami. Gdzie szukać przyczyny??
Zasilanie sprawne, widać ze nie oryginalny transformato, ale daje 12 V, jest tam stabilizator który zasila większość scalaczków i się nieziemsko grzeje.
Może jakiś kolega z okolic Ostrołęki lub Białegostoku miał podobny problem i mógł by mi pomóc ewentualnie naprawić urządzenie za opłatą?
Szukając podobnego nie znalazłem w internecie.
Kupiłem na aledrogo uszkodzony, bez żarówki i lustra.
po rozebraniu okazało się że ktoś grzebał bo oryginalnie był palnik a jest żarówka:P
Ale wtedy wszystko działało, tzn reagował na dmx. Teraz po założeniu żarówki wszystkie krokowce dochodzą do ograniczenia, pykają i kiedy "reset" się zakończy silniczki piszczą, grzeją się mostki na płytce i nie działa dmx:( a skaner bez niego to padaka. Czasami zaskoczy tryb demo, lustro na środek i rzuca wszyskie gobo z kolorami. Gdzie szukać przyczyny??
Zasilanie sprawne, widać ze nie oryginalny transformato, ale daje 12 V, jest tam stabilizator który zasila większość scalaczków i się nieziemsko grzeje.
Może jakiś kolega z okolic Ostrołęki lub Białegostoku miał podobny problem i mógł by mi pomóc ewentualnie naprawić urządzenie za opłatą?
