Witam.
Zdaję sobie sprawę, że temat praktycznie umarł ale chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami na temat zasilania tanich transmiterów i w pewnym sensie podsumować temat "grzania się".
Swego czasu kupiłem dwie sztuki transmiterów. Kryterium ważnym dla mnie było napięcie zasilania 24V (miały pracować także w ciężarówkach gdzie napięcie zasilania osiąga nawet 28,8V).
Po odebraniu paczki postanowiłem sprawdzić jak grają. Podłączyłem jeden do zasilacza 12V, podpiąłem pena usb, dostroiłem radio. Działało (grało) przyzwoicie. Jednak....
Po chwili zauważyłem że Transmiter bardzo nagżał się w gnieździe zapalniczki.
Jako człowiek ciekawski (albo dociekliwy) postanowiłem zajrzeć do środka urządzenia.
Okazało się, że zasilanie (stabilizator na 5V) jest zrobione w najprostszy możliwy sposób: rezystor,dioda zenera i tranzystor npn. A ja naiwny liczyłem na przetwornicę w transmiterze za kilkanaście złotych bo według opisu sprzedawcy miała pracować pod 12 i 24V.
Konstrukcja stabilizatora dyskwalifikowała używanie w ciężarówce (nie przetrwałby kilku sekund przy 28V) a i w osobówce gdzie napięcię może osiągnąć 14,4V nie dawała szans na długie życie transmitera. Transmiter pobiera z podpiętym pendrivem około 120mA (100 - 150mA - zależy od typu pena) przy spadku napięcia na tranzystorze 9,5V jest wytracana zbyt duża moc zamieniana na ciepło i zamiast transmitera mamy grzałkę.
Oba transmitery trafiły do szuflady.
Wygląda na to, że chińscy przyjaciele aby obniżyć ceny robią te urządzenia "na sztukę". Zastosowanie stabilizatora 7805 z zabezpieczeniem termicznym daje nadzieję że urządzenie po "ostygnięciu" wznowi pracę, ale gdy stabilizacja jest na zenerze i tranzystorze to skutkiem będzie zniszczenie tranzystora (wcześniej lub później).
Mając trochę wolnego czasu postanowiłem przerobić zasilanie tych transmiterów.
Rozebrałem jeden, pomierzyłem obudowę (wnętrze wtyczki), przeszukałem swoje zasoby części i w efekcie złożyłem przetwornicę na MC34063 którą udało się wepchnąć zamiast "oryginalnego" chińskiego zasilania.
Na zdjęciu otwarte zasilanie transmitera po lewej przetwornica a po prawej "chińskie" zasilanie. Dla niewtajemniczonych: element w centrum "chińczyka" to tranzystor NPN, prawy górny róg to dioda zenera smd a poniżej rezystor 470ohm .
I analogicznie druga strona płytki
Przetestowałem na napięciach od 10 do 20V (mam taki zasilacz), przetwornica praktycznie się nie nagrzewa (w końcu to przetwornica) i zakładam że napięcia w ciężarówce też jej nie zaszkodzą. Zakłóceń od przetwornicy nie słychać.
Znalazłem w sieci porady aby w szereg ze stabilizatorem liniowym łączyć diody prostownicze czy odpowiednio dobrany rezystor ale obawiam się że nie zmniejszy to nagrzewania się transmitera bo elementy musimy zamontować wewnątrz obudowy a to nie zmniejszy ciepła wydzielanego przez obwody zasilania.
Jedynym skutecznym sposobem wydaje się wstawienie przetwornicy.
Zrzuty z KiCad-a

