Cześć
Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenie w temacie hyundaia coupe/elantra lub jakiegokolwiek z podobną usterką, to proszę o radę
Problem jest następujący, silnik idealnie zapala gdy jest zimny lub gorący, ale gdy postoi 20 minut to po zapaleniu gaśnie. Odpala na wszystkie cylindry jak zawsze, obroty rosną normalnie do 1500 a potem opadają, ale zamiast do 800 to do zera i silnik gaśnie. Wydaje mi się że przyczyną jest zamykanie się silniczka krokowego i auto się dusi. Czasami gdy obroty spadają do parwie zera to silnik nie zgaśnie, a tylko zafaluje i potem jest już ok (we większości przypadków gaśnie). Jedyny sposób aby uruchomić silnik i aby nie zgasło zaraz po zapaleniu, to wciśniecie gazu przy zapalaniu, tak aby silnik po zapaleniu utrzymał obroty 2000 i po 3 sekundach można puścić i jest już ok. Porobiłem wszystkie podstawowe rzeczy ale usterki znaleźć nie mogę. Pod kompem nie ma błędów. Próbowałem 2 kompletów kabli i świec i problem ten sam. Krokowiec i przepustnica czyszczona 2 razy, wymieniony czujnik położenia wału. Auto przyśpiesza dobzre, nie przerywa ani nie gaśnie na wolnych obrotach, wszystko ideał, tylko tyle że jak postoi 20 minut to trzeba dodawać gazu aby auto zapaliło... Raz czy dwa się też zdarzyło ze nie mogłem go wcale uruchomić na ciepło.
Ma ktoś jakiś pomysł co może być nie ok ?
pozdr.
Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenie w temacie hyundaia coupe/elantra lub jakiegokolwiek z podobną usterką, to proszę o radę
Problem jest następujący, silnik idealnie zapala gdy jest zimny lub gorący, ale gdy postoi 20 minut to po zapaleniu gaśnie. Odpala na wszystkie cylindry jak zawsze, obroty rosną normalnie do 1500 a potem opadają, ale zamiast do 800 to do zera i silnik gaśnie. Wydaje mi się że przyczyną jest zamykanie się silniczka krokowego i auto się dusi. Czasami gdy obroty spadają do parwie zera to silnik nie zgaśnie, a tylko zafaluje i potem jest już ok (we większości przypadków gaśnie). Jedyny sposób aby uruchomić silnik i aby nie zgasło zaraz po zapaleniu, to wciśniecie gazu przy zapalaniu, tak aby silnik po zapaleniu utrzymał obroty 2000 i po 3 sekundach można puścić i jest już ok. Porobiłem wszystkie podstawowe rzeczy ale usterki znaleźć nie mogę. Pod kompem nie ma błędów. Próbowałem 2 kompletów kabli i świec i problem ten sam. Krokowiec i przepustnica czyszczona 2 razy, wymieniony czujnik położenia wału. Auto przyśpiesza dobzre, nie przerywa ani nie gaśnie na wolnych obrotach, wszystko ideał, tylko tyle że jak postoi 20 minut to trzeba dodawać gazu aby auto zapaliło... Raz czy dwa się też zdarzyło ze nie mogłem go wcale uruchomić na ciepło.
Ma ktoś jakiś pomysł co może być nie ok ?
pozdr.