Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Turbina Tesli z dysku twardego

g_maly 17 Cze 2010 14:29 27999 6
  • Turbina Tesli z dysku twardego
    Ten projekt pokazuje kolejny sposób na wykorzystania części nieużywanego już dysku twardego z komputera.

    Turbina Tesli to urządzenie, do którego ciecz lub gaz jest wstrzykiwana pod ciśnieniem przez dyszę pomiędzy talerze umieszczone na osi w niewielkich odległościach od siebie. W ten sposób dyski są wprowadzane w ruch. Talerze posiadają wokół osi otwory, które pozwalają na odpływ cieczy lub gazu, a w centralnej części obudowy znajduje się zawór, przez który się one wydostają.
    Turbina Tesli zamiast sił tarcia wykorzystuje adhezję dzięki czemu przy prostej budowie i niewielkim ciężarze pozwala na osiągnięcie wysokiej sprawności.

    Autor do rozpędzenia talerzy wykorzystał skompresowane powietrze o ciśnieniu 2,75 bar. Pozwoliło to na osiągnięcie prędkości talerzy wynoszącej 10-15 tysięcy obrotów. Mimo tak dużej szybkości, moment obrotowy jest niewielki przez co talerze można zatrzymać rękami.

    źródło:http://www.instructables.com/id/Build-a-15%2c000-rpm-Tesla-Turbine-using-hard-drive-/

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    g_maly
    Poziom 17  
    Offline 
    Specjalizuje się w: komputery, informatyka, sprzęt komputerowy
    g_maly napisał 295 postów o ocenie 9, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Piwniczna Zdrój. Jest z nami od 2009 roku.
  • #2
    owocowy89
    Poziom 20  
    Dlaczego bezużytecznego? Ja ostatnio zastanawiam się nad budową silniczka parowego, a być może takie coś spełniłoby swoje zadanie, docelowo jako napęd jakiegoś małego samochodzika.
  • #3
    1996arek
    Poziom 20  
    No właśnie czemu bezużyteczne? Niektórzy może chcą poeksperymentować z takimi urządzeniami. :D
  • #4
    Pokrentz
    Poziom 21  
    Myślę, że turbina Tesli, jakkolwiek w użyciu przemysłowym nie ma tych zalet, jakie ma turbina Parsonsa, to dla amatora jest to jedyny typ turbiny, jaki można sensownie wykonać w domu.
    Owszem, można próbować wykonywac jednostopniowe modele z kołami łopatkowymi, ale zrobienie koła łopatkowego do turbiny tak, żeby było odpowiednio wywazone i jeszcze łopatki miały właściwy profil to marzenie ściętej głowy. Nawet, jeśli sie uda, to będzie to turbina jednostopniowa, a co za tym idzie, jej sprawnośc będzie znikomo mała, mniejsza niż silnika parowego nawet. Turbiny o dużej sprawności są zawsze wielostopniowe - im więcej, tym lepiej.
    Turbina Tesli została wynaleziona w czasach, kiedy turbiny łopatkowe wykazywały problemy, o jakich wcześniej wspomniałem, a dodatkowo nie była znana teoria pozwalająca poprawnie zaprojektować kształt łopatek. Tesla ten problem po prostu obszedł. jego turbina jest de facto wielostopniowa - płyn roboczy wykonuje wiele spiralnych przebiegów (jesli turbina ma małe obciązenie, kręci sie szybko) i niewiele, kiedy obraca się wolno, przez co jej sprawność wtedy bardzo spada. Ten problem zresztą dotyczy tez i innych typów turbin parowo - gazowych w mniejszym stopniu.
    Taka turbina Tesli moim zdaniem nadaje się do napędzania szybkoobrotowych generatorów elektrycznych, gdyż jej moc, będąca iloczynem momentu obrotowego i prędkości kątowej talerzy może być zaskakująco duża, dzięki prędkości w tym wzorze właśnie.
    Innym rozwiązaniem jest zasosowanie przekładni redukcyjnej, ale znowu w warunkach amatorskich nie jest to takie proste a przekładnia nie będzie zbyt trwała.
    I trzeba zwrócić uwagę na siły odśrodkowe, jakie występują przy prędkościach obrotowych rzędu dziesiątków tys obr/min na promieniu 5 cm na masę 10 g (magnesik neodymowy od wirnika prądnicy?) działa siła rzędu setek kG. Troche sporo. Dlatego tez wyważenie wirników w takim urządzeniu jest sprawą priorytetową (zaraz po zapewnieniu, że się nie rozerwą mechanicznie). No i łozyska - jak nie będa smarowane, to długo nie "pożyją", a jak jeszcze wirniki będą miały bicia, to nie pozyją wcale. Jest nad czym popracować przy takim modelu, jesli ma on mieć jakiekolwiek cechy użytkowe a nie być jedynie zabawką demonstracyjną.
    Na wejściu czynnika roboczego do turbiny warto zainstalować dyszę de Lavala.
  • #5
    pawelwx
    Poziom 13  
    Ciekawe, czy taką turbiną wywierciłby otwór w laminacie?
    I jakie podciśnienie wytworzy, gdy będzie pracować jako "pompa ssąca" korzystając z oryginalnego napędu (który w tym wypadku się marnuje)?
  • #6
    rafixs
    Poziom 24  
    g_maly napisał:
    Turbina Tesli z dysku twardego

    Autor do rozpędzenia talerzy wykorzystał skompresowane powietrze o ciśnieniu 2,75 bar. Pozwoliło to na osiągnięcie prędkości talerzy wynoszącej 10-15 tysięcy obrotów. Mimo tak dużej szybkości, moment obrotowy jest niewielki przez co talerze można zatrzymać rękami.



    Z tego co pisze autor, to jest słaby i wątpię czy by wywiercił otwór w laminacie
  • #7
    bobojad
    Poziom 12  
    A czemu by nie wykorzystać od razu całego silniczka od dysku twardego jako prądnicy? Potrzeba by było tylko upchać kilka(naście) talerzy z innych dysków na osi silnika, stosując cienkie przekładki nie widzę problemu. Odpada problem z wyważeniem, mamy łozyska odseparowane w pewnym stopniu od medium napędowego i w sumie mały nakład pracy - wykonanie przekładek i obudowy. Uszczelnić trzeba tylko przepust na przewody oraz wejście i wyjście czynnika.