Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hamowanie silnikiem jaka oszczędność

krzysiek 19 Cze 2010 10:49 4233 37
  • #1 19 Cze 2010 10:49
    krzysiek
    Poziom 27  

    Witam,od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie czy jadąc zwykłym dieslem bez turbiny Opel Astra i hamując silnikiem oszczędzam w ten sposób paliwo czy lepiej z górki wrzucić luz i jechać na luzie?

    0 29
  • #2 19 Cze 2010 11:03
    vorlog
    Poziom 33  

    Jak hamujesz silnikiem to nie wciskasz pedału "gazu", więc pompa nie podaje paliwa w ilości większej niż dla obrotów biegu jałowego, więc zużycie nie wzrasta.
    Jadąc z górki (czy nie) z wyłączonym biegiem łamiesz zasady bezpiecznej jazdy- w razie zagrożenia nie masz jak zareagować...
    V.

    0
  • #3 19 Cze 2010 11:11
    andk1eltd
    Poziom 35  

    I nie dowiesz się jak nie sprawdzisz doświadczalnie:D Znaleźć odpowiedni teren, trasa żeby miała z kilkadziesiąt kilometrów i przejechać kilka razy tak i tyle samo drugim sposobem. Przypuszczam, że nie wykryjesz różnicy albo będziesz mieć jakieś dziwne wyniki co potwierdza to pierwsze:D
    Dylemat powracający od czasu istnienia motoryzacji. Jedyna pewna w tym rzecz - jazda z góry na biegu jest bezpieczniejsza niż na luzie.

    0
  • #4 21 Cze 2010 18:27
    Chyllus
    Poziom 17  

    Cytat:
    czy lepiej z górki wrzucić luz i jechać na luzie?


    OMG

    Z takim podejściem to polecam rower a nie samochód! Mam nadzieje że pytasz czysto teoretycznie a nie praktykujesz takiej jazdy!

    0
  • #5 21 Cze 2010 19:32
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 21 Cze 2010 19:39
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 23 Cze 2010 17:04
    leniuk
    Poziom 13  

    komputer odcina dopływ paliwa jak obroty spadają, ale zazwyczaj do około 3k. poniżej podaje dawkę z powrotem. lepiej się toczyć.

    0
  • #8 23 Cze 2010 17:22
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 23 Cze 2010 17:32
    jannaszek
    Poziom 39  

    Od ładnych paru lat każdy silnik jest tak skonstruowany, że paliwo jest odcinane przy zdjetej nodze gazu, do momentu obrotów jałowych, jazda powyżej tych obrotów z góry, daje 100% oszczędność, nie wspomnę o klockach, tarczach, i bezpieczeństwie, "zimny" hamulec zadziała skutecznie.

    0
  • #10 23 Cze 2010 18:04
    leniuk
    Poziom 13  

    nie znam astry diesel, takie info znalazłem w nocie do wtrysku benzyny w citroen bx,ale nie podam teraz dokładnie z którego bo nie pamiętam.

    0
  • #11 24 Cze 2010 00:08
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 24 Cze 2010 01:04
    vorlog
    Poziom 33  

    krzysiek napisał:
    czy jadąc zwykłym dieslem bez turbiny Opel Astra

    Panowie- coponiektórzy zaczynają się rozkręcać powyżej obrotów maksymalnych a dyskusja staje się jałowa :D
    Zaraz zaczniecie o jeździe z górki na luzie bolidem F1...
    Kolega pytał o diesla z tradycyjnym wtryskiem, po co truć o CR, Polonezach na gaźniku i innych wtryskach PB?
    Wolnossący diesel to wolnossący diesel- żadna filozofia i dorabianie teorii kosmicznych.
    Zarówno konstrukcja układu wtryskowego jak metody jego sterowania nie przewiduje podawania dodatkowej dawki paliwa przy zwolnionym pedale przyspieszenia, więc zużycie paliwa nie wzrośnie, bo w jaki sposób?
    V.

    0
  • #13 24 Cze 2010 02:50
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 24 Cze 2010 07:10
    vorlog
    Poziom 33  

    Jerzykowski, to jest jak najbardziej możliwe, ale takie wartości wzrostu rzędu 10ml spalania przy założeniu ilości i czasów cykli zjazdów z górki na luzie to nie są ilości, które możnaby brać pod uwagę przy obliczaniu kosztów eksploatacji auta. Często więcej paliwa odparowuje w gorący dzień...
    Gdyby w taki sposób podchodzić do ekonomicznych aspektów utrzymania auta, to może rzeczywiście warto się zastanowić nad zmianą środka lokomocji na autobus lub rower? :D
    V.

    0
  • #15 24 Cze 2010 07:31
    jannaszek
    Poziom 39  

    Powyżerj 1000 obr. paliwo jest odcięte zupełnie.

    0
  • #16 24 Cze 2010 13:37
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 24 Cze 2010 17:27
    jannaszek
    Poziom 39  

    owik napisał:
    Nieprawda janaszek, już nawet w głupim Polonezie na gaźniku był montowany zawór hamowania silnikiem. Co z resztą było częstą przyczyną usterek. W zwykłym Dieslu nie ma takiej możliwości. Przy samochodach na wtrysku PB byś się bardzo zdziwił, hamując silnikiem i obserwując czasy otwarcia wtryskiwaczy. Tak samo byś się zdziwił przy CR. Piszmy o czymś, na czym się znamy. Co nam się wydaje, to nie na tym forum opisywać należy.

    Widzisz masz w podpisie co masz..-Amator itd.Każdy samochód na wtrysku zostaje pozbawiony zasilania w momencie zdjęcia z nogi, a co ciekawsze nawet te stare z pompą rzędową też, bo mają jeszcze takie ustrojstwo jak regulator odśrodkowy, który cofa listwę, jeśli obroty przekraczają ustawione dla pracy jałowej,w czasie zdjęcia nogi z akceleratora.
    Piszmy o czymś na czym się znamy, bardzo to popieram.

    0
  • #18 24 Cze 2010 17:53
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 24 Cze 2010 18:03
    jannaszek
    Poziom 39  

    owik napisał:
    Widziałeś w Astrze pompę rzędową? Co tu ma do rzeczy regulator odśrodkowy, to jak puszczę pedał gazu mając wbity 4 bieg i powiedzmy 3000 rpm to on zadziała?


    Nie przypominam sobie abym wymieniał konkretny samochód, natomiast podawałem konkretny przykład.

    Tak,zadziała i listwa zostanie cofnięta.

    Sądzę że autor postu otrzymał wystarczająco dużo na temat, więc sugeruję zaknąć topik, gdyż powoduje to dalszy wzrost dziwnej agresywnosci osób nie kompetentnych, które nie są zainteresowane udzieleniem odpowiedzi.

    0
  • #20 24 Cze 2010 18:17
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 24 Cze 2010 18:28
    jannaszek
    Poziom 39  

    owik napisał:
    krzysiek napisał:
    dieslem bez turbiny Opel Astra i hamując silnikiem

    To nie czytasz, na co odpowiadasz?
    Żadnej agresywności nie widzę, widzę stawianie tez, których bronić się nie potrafi. W starych Dieslach sprawa jest prosta, odpuszczasz pedał gazu, dawka biegu jałowego nadal jest podawana.


    pytałeś czy astra ma pompę rzędową.
    Więc widać ze czytam i potem odpowiadam.Proponuję poznać lepiej budowę pompy wtryskowej, rzędowej.Nie brakuje stosowej literatury.
    Nie odpowiedziałem ci że Astra ma Rzędową, ona służyła jako najprostszy przykład zrozumienia zasady działania.:|

    0
  • #22 24 Cze 2010 20:22
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #23 24 Cze 2010 21:48
    jannaszek
    Poziom 39  

    znajduje się urządzenie regulujące dawkę wtrysku, a także ograniczające prędkość obrotową biegu jałowego i maksymalną silnika. Najistotniejsza funkcję pełni przesuwny zawór umieszczony na tłoczysku głównym pompy wysokiego ciśnienia (1 fot. 3) sterowany dźwigniami bądź cięgnami połączonymi z pedałem gazu oraz mechanizmem odśrodkowym, który bez naszego wpływu utrzymuje minimalne obroty silnika i zapobiega nadmiernemu "rozbieganiu" się silnika podczas pracy z całkowicie wciśniętym pedałem gazu.

    kolego tutaj masz opis dla zupełnych ciemniaków, zapraszam.
    Cytat wyjąłem aby zachęcić.
    http://www.sciaga.pl/tekst/35445-36-uklad_zasilania_silnikow_z_zaplonem_samoczynnym/

    Gdybyś znał budowę pompy wtryskowej, wiedział byś jak działa listwa w korelacii z regulatorem odśrodkowym.Dziś tego nie pojmiesz, bo nawet nie masz woli.Ale poproś kiedyś pompiarza, to ci naświetli na rozebranej pompie, jak kiedyś mi to zrobił grzecznie poproszony.
    I tak to działa właśnie, że noga zdjęta, powoduje cofanie listwy która jest sprzężona z regulatorem
    Dla ciebie to paranoja, dla mnie chleb powszedni.
    W tym momencie regulator zamyka listwę bo otworzy ją dopiero w pozycji ustalonej dla obrotów jałowych, nie wazne 500-1200 obr/min.
    Jako że samochód jest napędzany jazdą z góry, to ma te twoje 3000/min i ciężarki z odpowiednim mechanizmem utrzymują ciągle zamknięty dopływ paliwa, bo takie jest zadanie regulatora.
    Tracę czas rodzinny specjalnie dla ciebie.
    podobnie jest w pompach rotacyjnych, czy tez rzędowych przesuwnikowych sterowanych elektronicznie, z tym że w tej ostatniej już robią elektromagnesy.
    powtarzam: w każdym aucie współczesnym noga zdjęta= 0 zużycia i nic ci na to nie poradzę.
    I tak właśnie jest w owej astrze.
    Proszę nie starać się mnie ośmieszyć, bo to będzie trudne, mam lata praktyki w kilku różnych zawodach.
    Proszę też moderatora o nieusuwanie tego postu, aby zakończyć te mocowanki.
    Może to zapobiec w przyszłości o pytanie sakramentalne: jak jeżdzić prawidłowo i ekonomicznie.
    Pozdrawiam.

    0
  • #24 24 Cze 2010 21:49
    vorlog
    Poziom 33  

    owik napisał:
    Chętnie się z nią zapoznam. Proponuję zapoznać się z budową i mechanizmem działania regulatora odśrodkowego. Którego tam nie ma. Po drugie jak sama nazwa wskazuje, regulacja odśrodkowa zależy od obrotów. A obroty pompy hamując silnikiem nijak się mają do pedału gazu. Bo pompa tam jest na sztywno napędzana. Paranoja.
    Ja nie pytałem, ja wiem że tam żadnej rzędówki to nigdy nie było. Pytam, owszem, o czym Ty piszesz.

    Czy kolega może przestać bić pianę?
    Fakt, że pompa w Astrze jest typu rotacyjnego w niczym nie zmienia faktu dawkowania paliwa zgodnie z położeniem pedału przyspieszenia.
    Zasada działania pomp rotacyjnych i rzędowych są ogólnie dostępne w necie, wraz z przekrojami, wykresami itd.
    Osobiście od zawsze jeżdżę dieslami z oboma typami pomp (Golfy, Mercedes), więc siłą rzeczy mam wynikające z moich skromnych obserwacji oraz nabytych w ramach samokształcenia podczas napraw doświadczeń jako takie pojęcie, nie teoretyczne...
    Po cholerę te dywagacje i wymądrzanie się na siłę.
    Wątek od dawna nadaje się do zamknięcia.
    V.
    EDIT: Kolego jannaszek, podejrzewam, że pozostawienie otwartego wątku niczego nie zmieni, niektórych ludzi nie przekonasz a kolejne takie "rozważania" i tak się będą pojawiać...

    0
  • #25 24 Cze 2010 22:23
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #26 24 Cze 2010 22:44
    jannaszek
    Poziom 39  

    Myślę że to zbyt niebezpieczne wysiadać w czasie jazdy i popuszczać rurki w/c.
    Za takie rady dostaje się ostrzeżenia.
    Dam radę: wystarczy rozkręcić motor do 3000/min. na postoju, zdjąć nogę z gazu i popuścić rurkę, okulary będą zbędne, bo nic nie pocieknie, zanim się ją zakręci przed osiągnięciem obrotów minimalnych.
    Czasu aż nad to.To tylko ćwierć obrotu.
    Ten co rozumie, wie że gdyby tak było, to motor po prostu nie miał by ochoty wrócić na wolne obroty.:cry:

    Kol. vorlog miał na myśli autora, i przewidział trafnie cd.
    Pisałem że mam lata praktyki, nie teorii

    0
  • #27 24 Cze 2010 22:57
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #28 24 Cze 2010 23:08
    jannaszek
    Poziom 39  

    No tak nie czytałem uważnie, ale po co dżwigać żabami, podnośnikami, potem wsiadać wysiadać..U mnie rurki w/c. oznaczają HP.Pisałem skrótem.
    Tak , znam diesle, ale nie tylko, potrafię je naprawiać.Przy znajomości elektroniki i spawania/lutowania-jest mi bardzo łatwo.Klimatyzacje też robię.retardery,EBS,ABS i cały ten majdan.Takie czasy.
    Również dziękuję.
    Dobranoc.

    0
  • #29 24 Cze 2010 23:11
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #30 24 Cze 2010 23:22
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto