barthezz napisał: cirrostrato przestań wreszcie się przechwalać tą swoją magdaleną, bo nie jest niczym nadzwyczajnym, żeby popadać w taką pychę. Sam mam 23 letnią 323 i się tym nie chełpię na wszystkie strony.
Dziękuję Ci człowiecze, za te słowa, bo już gościa ścierpieć nie mogę. A to synowie najlepsi, a to ich żony najlepsze, a to najlepsze studia, a to najlepsze prace, a przede wszystkim najlepsze samochody. Ręce mi opadają jak to czytam.
cirrostrato napisał: W pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem, podkreślam tylko, że prosta magdalena, serwisowana o czasie, nie daje podstaw do dywagacji typu ,,wpływ pogody na osiągi auta''. W serwisie bywam często (o rzut beretem ode mnie, zachodzę na przechadzce z psem..), niedawno jakiś młody podjechał beemką bo mu ,,hamulce słabo biorą'', autko w górę, koła w dół i okazuje się, że tarcze jak żyletki, klocków nie ma , zostały tylko resztki tych metalowych wyprasek od klocków (jedną sztukę wziąłem na pamiątkę). Pytam młodego , czy nie słyszał zgrzytu przy hamowaniu a on mi na to , że ma mocne car audio.. A naprawdę rewelacyjna Magdalena , za sprawą syna, pojawiła się niedawno w naszej rodzinie, we wrześniu pączkuje....
Nie generalizuj koleżko, bo do mnie na serwis przyjeżdżają całe hordy stuningowanych Hondziawek, magdalenek, nissany, mitasubiszi i inne japońskie, których stan techniczny jest tak opłakany że wywalam je z serwisu każąc dziękować że dowodu nie zarekwiruję.
cirrostrato napisał: Zawsze wiedziałem, że siła sugestii to potęga, dodatkowo są to twoje subiektywne obserwacje nie poparte żadnymi pomiarami, wpływ temperatury, wilgotności powietrza, ciśnienia atmosferycznego,
A pewny jesteś tego co napisałeś? Nie wydaje mi się. Są tzw. warunki optymalne przy których samochód ma najlepsze parametry pracy silnika.
pozdrawiam,