Witam!
Taki cholerny problem
Wyobraźcie sobie np. jakiś silnik benzynowy z uszkodzonymi troszkę fajkami na świecach - odpali chodzi równo, ale przy próbie dodania gazu wyraźnie szarpnie silnikiem, po puszczeniu gazu chodzi równo -przebija na masę, normalne prawda?
Teraz ta Omega Y22XE, ma tak na zimno tuż po odpaleniu, chodzi ale jak się "wdepnie" to szarpie i wyraźnie jakby tylko na dwa cylindry wchodziła?!
1. Cewka "widelec" wymieniona ze świecami na nową
2. Wtryskiwacze wymieniane kilkakrotnie
3. Pompa wydajna (ciśnienie i wydatek OK. można auto rozpędzić do 200)
4. Po krótkiej chwili od odpalenia efekt zanika?! (chociaż na moje "oko" jest dalej ale takie ciut ciut)
5. Zdarza się, że jak jest zgaszone auto gorąco, to po chwili odpala ale jakby się dławi i zaraz przechodzi
Przepływomierz wymieniany i podmieniany (rozrząd, czujnik położenia wałka rozrządu, przepustnica itp)
Jest jeszcze jeden objaw, na zimno odpala cichutko tuż zaraz jakby "klepie" jeden z popychaczy i po chwili cisza
Były próby z odpiętym przepływomierzem i czujnikiem temperatury silnika i bez zmian - szarpnie dalej
Błędów nie ma kontrolka się nie zapala, EGR był zaślepiany i nic!!!
Objaw jest tak krótki że z parametrów nie da się nic zauważyć
Co jeszcze może powodować takie szarpania?
Taki cholerny problem
Wyobraźcie sobie np. jakiś silnik benzynowy z uszkodzonymi troszkę fajkami na świecach - odpali chodzi równo, ale przy próbie dodania gazu wyraźnie szarpnie silnikiem, po puszczeniu gazu chodzi równo -przebija na masę, normalne prawda?
Teraz ta Omega Y22XE, ma tak na zimno tuż po odpaleniu, chodzi ale jak się "wdepnie" to szarpie i wyraźnie jakby tylko na dwa cylindry wchodziła?!
1. Cewka "widelec" wymieniona ze świecami na nową
2. Wtryskiwacze wymieniane kilkakrotnie
3. Pompa wydajna (ciśnienie i wydatek OK. można auto rozpędzić do 200)
4. Po krótkiej chwili od odpalenia efekt zanika?! (chociaż na moje "oko" jest dalej ale takie ciut ciut)
5. Zdarza się, że jak jest zgaszone auto gorąco, to po chwili odpala ale jakby się dławi i zaraz przechodzi
Przepływomierz wymieniany i podmieniany (rozrząd, czujnik położenia wałka rozrządu, przepustnica itp)
Jest jeszcze jeden objaw, na zimno odpala cichutko tuż zaraz jakby "klepie" jeden z popychaczy i po chwili cisza
Były próby z odpiętym przepływomierzem i czujnikiem temperatury silnika i bez zmian - szarpnie dalej
Błędów nie ma kontrolka się nie zapala, EGR był zaślepiany i nic!!!
Objaw jest tak krótki że z parametrów nie da się nic zauważyć
Co jeszcze może powodować takie szarpania?