Witam!
Mam pewien problem związany z programowaniem mikrokontrolerów AVR.
Sytuacja wygląda następująco. Posiadam programator STK200 oczywiście podłączony do portu LPT1, do niedawna programowałem bez żadnego problemu, aż tu nagle stało się coś bardzo dziwnego
. Każdy nowo zakupiony mikrokontroler czasem dobrze się zaprogramuje a czasem nie, bywa ze po zaprogramowaniu najprostszym programem (migająca dioda) zachowuje się jakoś dziwnie, (dioda wcale nie miga albo świeci ciągle albo nie świeci pełnym blaskiem), natomiast po kilku (kilkunastu) próbach programowania (udanych bądź nie) mikrokontrolery przestają się odzywać, w ogóle nie reagują na programator. Chce tu zaznaczyć ze nie zmieniam nic w Fusebitach. I tak dzieje się z każdym nowo zakupionym mikrokontrolerem (Atmega8 i Atmega88).
Nie wiem czy może mieć to jakieś znaczenie ale zanim programator zaczął szwankować to próbowałem go podłączyć do innego kompa,(z systemem Windows 7) ale bez skutku, nie udało mi się wtedy go uruchomić i z powrotem przesiadłem się na starego kompa na którym mam WinXP i wtedy zaczęło się chrzanić.
Kolejna BARDZO dziwna rzecz wiąże się z adapterem który wykonałem do programowania AVR-ów. Otóż na adapterze zamontowałem diodę podłączona do wyjścia LED programatora (tzw wodotrysk) dioda jednak od początku nie świeciła wiec uznałem ze po prostu mój programator(kupiony na allegro) nie ma podłączonego wyjścia LED.(zaznaczam ze mimo to ze nie świeciła to z programowaniem nie było kłopotu) Natomiast teraz dioda o dziwo zaczęła się świecić podczas programowania, jest to dla mnie bardzo dziwne. Pierwszy raz zaświeciła kiedy podłączyłem STK200 pierwszy raz do tego drugiego kompa (z Win7).
Próbowałem już rożnych rzeczy i nie wiem co możne być nie tak
czy uszkodzony jest programator, czy port lpt się uszkodził czy może jeszcze coś.
Czy miał ktoś może podobna sytuacje?
A może ktoś ma jakiś pomysł co może być nie tak?
Bardzo proszę o pomoc.
Mam pewien problem związany z programowaniem mikrokontrolerów AVR.
Sytuacja wygląda następująco. Posiadam programator STK200 oczywiście podłączony do portu LPT1, do niedawna programowałem bez żadnego problemu, aż tu nagle stało się coś bardzo dziwnego
Nie wiem czy może mieć to jakieś znaczenie ale zanim programator zaczął szwankować to próbowałem go podłączyć do innego kompa,(z systemem Windows 7) ale bez skutku, nie udało mi się wtedy go uruchomić i z powrotem przesiadłem się na starego kompa na którym mam WinXP i wtedy zaczęło się chrzanić.
Kolejna BARDZO dziwna rzecz wiąże się z adapterem który wykonałem do programowania AVR-ów. Otóż na adapterze zamontowałem diodę podłączona do wyjścia LED programatora (tzw wodotrysk) dioda jednak od początku nie świeciła wiec uznałem ze po prostu mój programator(kupiony na allegro) nie ma podłączonego wyjścia LED.(zaznaczam ze mimo to ze nie świeciła to z programowaniem nie było kłopotu) Natomiast teraz dioda o dziwo zaczęła się świecić podczas programowania, jest to dla mnie bardzo dziwne. Pierwszy raz zaświeciła kiedy podłączyłem STK200 pierwszy raz do tego drugiego kompa (z Win7).
Próbowałem już rożnych rzeczy i nie wiem co możne być nie tak
Czy miał ktoś może podobna sytuacje?
A może ktoś ma jakiś pomysł co może być nie tak?
Bardzo proszę o pomoc.