Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Welleman VTSS6 - prymitywna stacja lutownicza

murgrabia 24 Cze 2010 14:23 1388 2
  • #1 24 Cze 2010 14:23
    murgrabia
    Poziom 18  

    Dostałem taką prymitywną stację lutowniczą. Raczej stacją tego nie można nazwać. Tylko lutownicą z 2 trybami grzania 30/60W. Praca nią to istny koszmar. I teraz nie wiem czy z tym egzemplarzem jest coś nie tak? Czy po prostu, to są takie lutownice? W trybie 30W można zapomnieć o przylutowaniu/rozlutowaniu czegokolwiek. Przykładając końcówkę grota można czekać w nieskończoność, aby doprowadzić do roztopienia cyny (lutowanego pola). Natomiast w trybie 60W jest za mocna. Można powiedzieć, że jest mocniejsza od transformatorówki 100W. Na dodatek w pierwszym użyciu. Po przełączeniu w tryb 60W. Lutownica w oczach zmieniła kolor na wszystkie odcienie fioletu. Oraz końcówka grota pokryta srebrną warstwą po prostu się zwęgliła. Przed spaleniem powłoki. Cyna nie chciała się też w żaden sposób jej trzymać. Nie wiem co z tym fantem zrobić? Może to jakaś podróbka?
    Welleman VTSS6 - prymitywna stacja lutownicza Welleman VTSS6 - prymitywna stacja lutownicza Welleman VTSS6 - prymitywna stacja lutownicza

    0 2
  • #2 24 Cze 2010 14:39
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 25 Cze 2010 20:23
    tragi
    Poziom 22  

    dj-MatyAS napisał:
    (...)
    Wyrzucić, postawić w widocznym miejscu, aby nie urazić darczyńcy *

    (...)


    Rację kolega ma, tym nie można normalnie pracować, więc jeśli potrzebujesz lutownicy, to będziesz musiał sobie kupić coś normalnego.

    0