Okazało się, że trzeba podważyć port usb (wychodzi on przez taką dopasowaną do niego dziurkę z boku, żeby można się do niego było zawsze łatwo podłączyć) i można wyjąć całą tą płytkę. Potem dysk można łatwo odpiąć.
Takie brutalne działanie wydaje mi się dość niebezpieczne dla sprzętu, ale mi już nie zależało
