Witam.
Mam w posiadaniu już od dłuższego czasu odtwarzacz Philipsa. W pewnym momencie przestał po prostu działać. Rozkręciłem go i moje podejrzenia padły na jeden z kondensatorów - wygląda jakby wylał. Nie jestem jednak pewien, gdyż może to być jakiś zmyślny sposób izolowania :/
Załączam zdjęcie podejrzanego kondensatora. Byłbym wdzięczny, jeśli ktoś potrafiłby stwierdzić czy nadaje się on do naprawy, bądź ewentualnie nakierować co innego mogło się spieprzyć.

Mam w posiadaniu już od dłuższego czasu odtwarzacz Philipsa. W pewnym momencie przestał po prostu działać. Rozkręciłem go i moje podejrzenia padły na jeden z kondensatorów - wygląda jakby wylał. Nie jestem jednak pewien, gdyż może to być jakiś zmyślny sposób izolowania :/
Załączam zdjęcie podejrzanego kondensatora. Byłbym wdzięczny, jeśli ktoś potrafiłby stwierdzić czy nadaje się on do naprawy, bądź ewentualnie nakierować co innego mogło się spieprzyć.