Witam. Przecztałem gdzieś że wszystko co podłączamy do scalonego musi być przez Kondensator lub opornik. Czy to prawda? Jaki to ma cel?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamdeksta84 napisał:Taka atmega ma maksymalny dopuszczalny prąd równy 40mA i gwarantowany prąd 20mA.Gdy kluczujemy tranzystor Mos-fet częstotliwością rzędu 50kHz, to prąd bramki może spalić port procesora. Dlatego stosuje się dedykowane drivery lub z musu rezystor np. 10Ω.
deksta84 napisał:No tak, bo jego głównym zadaniem jest przełączanie mosów. Pozwól, że zacytuję dokumentację:Hm, gdyby tak było, to żadne drivery (przykładowy TC4421 do 9A) nie były by potrzebne.
deksta84 napisał:Ogranicza też rezystancją mos wewnątrz portu - i to ma główne znaczenie. Na tym kluczu dochodzi do wytracania energii. Duże straty energii mogą doprowadzić do przegrzania i uszkodzenia struktury. Ale sumaryczny ładunek do przesłania jest taki sam, więc dopóki jednym impulsem nie uszkodzisz portu (a MOSy mają w impulsie dopuszczalny prąd kilkakrotnie większy od ciągłego) to średnia energia do wytracenia będzie taka sama.Niech kolega Uuidgen pomyśli rozsądnie, przy dużych częstotliwościach pojemność bramki zachowuje się jak zwarcie, i prąd początkowy (maksymalny) jest jedynie ograniczany rezystancją przewodów i wydajnością zasilania.
Cytat:W dokumentacji jest zazwyczaj podawany całkowity.To jest całkowity ładunek czy szczytowy?
Cytat:Widzę informację o rezystorze, ale bez informacji dlaczego - przy 20Hz to raczej chodzi o celowe spłaszczenie zbocza impulsu albo o przyzwyczajenie a nie o ochronę portu.Proszę sprawdzić inne posty.