Witam.
Wiem, że był kiedyś podobny temat odnośnie Corsy 1.2, ale mój problem chociaż podobny, lekko się różni.
Mam Corsę rocznik 2000, silnik 1.0.
Problem jest taki.
W mieście (do pracy i z powrotem 2x5 km) pali mi 8 l/100 km, a czytam (na autocentrum chociażby), że spalanie w mieście, zimą, przy ostrym gazowaniu dochodzi max 7 l/100 km. Staram się, jak mogę, jeździć oszczędnie (nie gazuję, nie ścigam się, zmieniam biegi na 2.5 - 3.0k, hamuję silnikiem) i nic.
A dodam, że w trasie pali mi nie więcej niż 5.3 l/100 km (nawet 4.9, jak się "staram").
Domyślam się, że problem tkwi w czujniku temperatury, ale nie wiem na pewno. Jestem kompletnym laikiem.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pomoc.
Mayne
Wiem, że był kiedyś podobny temat odnośnie Corsy 1.2, ale mój problem chociaż podobny, lekko się różni.
Mam Corsę rocznik 2000, silnik 1.0.
Problem jest taki.
W mieście (do pracy i z powrotem 2x5 km) pali mi 8 l/100 km, a czytam (na autocentrum chociażby), że spalanie w mieście, zimą, przy ostrym gazowaniu dochodzi max 7 l/100 km. Staram się, jak mogę, jeździć oszczędnie (nie gazuję, nie ścigam się, zmieniam biegi na 2.5 - 3.0k, hamuję silnikiem) i nic.
A dodam, że w trasie pali mi nie więcej niż 5.3 l/100 km (nawet 4.9, jak się "staram").
Domyślam się, że problem tkwi w czujniku temperatury, ale nie wiem na pewno. Jestem kompletnym laikiem.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie i pomoc.
Mayne