Witam.
Szukałem i nie znalazłem tematu o identycznych objawach auta. Tak więc jeśli ktoś jednak znajdzie temat o tym samym problemie to proszę o podanie a wtedy przeproszę za ten temat.
Tak więc problem polega na strasznie dziwnej i denerwującej pracy silnika. Otóż po odpaleniu na benzynie (gdy zimny) auto pracuje na ssaniu całkiem dobrze (lecz nie zawsze) po chwili, gdy ruszam autem, rusza i po krótkiej chwili traci moc, na biegu 1 wciskając pedał do końca obroty wzrastają strasznie wolno i auto nie jedzie (bo nie ma mocy). Dla mnie efekt jest jak by za mało silnik dostawał paliwa. Znajomy raz powiedział że zachowuje się jak by łapał gdzieś lewe powietrze, mechanik - amator powiedział, że zawór na wydechu jest walnięty. Ale inni znów wykluczają te tezy. Powiem jeszcze że na gazie auto śmiga bez żadnych problemów, tylko na benzynie ma problem. Ale gdy jest porządnie rozgrzany to na benzynie czasem pojedzie normalnie.
Jest ktoś to jest w stanie określić problem w moim aucie??
Szukałem i nie znalazłem tematu o identycznych objawach auta. Tak więc jeśli ktoś jednak znajdzie temat o tym samym problemie to proszę o podanie a wtedy przeproszę za ten temat.
Tak więc problem polega na strasznie dziwnej i denerwującej pracy silnika. Otóż po odpaleniu na benzynie (gdy zimny) auto pracuje na ssaniu całkiem dobrze (lecz nie zawsze) po chwili, gdy ruszam autem, rusza i po krótkiej chwili traci moc, na biegu 1 wciskając pedał do końca obroty wzrastają strasznie wolno i auto nie jedzie (bo nie ma mocy). Dla mnie efekt jest jak by za mało silnik dostawał paliwa. Znajomy raz powiedział że zachowuje się jak by łapał gdzieś lewe powietrze, mechanik - amator powiedział, że zawór na wydechu jest walnięty. Ale inni znów wykluczają te tezy. Powiem jeszcze że na gazie auto śmiga bez żadnych problemów, tylko na benzynie ma problem. Ale gdy jest porządnie rozgrzany to na benzynie czasem pojedzie normalnie.
Jest ktoś to jest w stanie określić problem w moim aucie??