Witam
Naprawialem u elektryka samochodowego (regenerowalem) alternator w Fiacie Palio. Naprawa kosztowala 230zl. Przez 2 miesiace od naprawy musialem wracac do niego juz 4 razy, raz to byl luzny kabelek a kolejne 3 razy alternator przestawala ladowac i zaczynala palic sie kontrolka ladowania.
Elektryk stwierdzil ze winna jest temperatura pracy silnika, zbyt wysoka a alternator blisko kolektora co powoduje rozpuszczanie cyny na stykach w altku, ktore on lutowal. Stwierdzil ze to z powodu braku oslony alternatora od strony silnika, wedlug sprzedawcow takiej oslony nigdy nie bylo. Silnik jest sprawny, akumulator tez.
Cos nie wydaje mi sie aby to byl ten problem, tylko jakies zwarcie.
Czy to mozliwe by temperatura byl az tak wysoka przez nagrzewanie sie od silnik aby rozpuszczac cynę??
Naprawialem u elektryka samochodowego (regenerowalem) alternator w Fiacie Palio. Naprawa kosztowala 230zl. Przez 2 miesiace od naprawy musialem wracac do niego juz 4 razy, raz to byl luzny kabelek a kolejne 3 razy alternator przestawala ladowac i zaczynala palic sie kontrolka ladowania.
Elektryk stwierdzil ze winna jest temperatura pracy silnika, zbyt wysoka a alternator blisko kolektora co powoduje rozpuszczanie cyny na stykach w altku, ktore on lutowal. Stwierdzil ze to z powodu braku oslony alternatora od strony silnika, wedlug sprzedawcow takiej oslony nigdy nie bylo. Silnik jest sprawny, akumulator tez.
Cos nie wydaje mi sie aby to byl ten problem, tylko jakies zwarcie.
Czy to mozliwe by temperatura byl az tak wysoka przez nagrzewanie sie od silnik aby rozpuszczac cynę??