Proszę Was o pomoc
- dzisiaj nawalił mi solardach, a że znajduje się poza granicami Polski jeszcze 2 miesiące muszę sobie z tym poradzić jakoś we własnym zakresie.
Objawy są takie że po przekręceniu zamknięcia dachu zawsze słyszalne było takie pyknięcie, tym razem jest głucha cisza, odłączalem akumulator aby wykluczyć jakiś błąd komputera, bezpiecznik też sprawdzony i jest OK.
Jak zamknąć go awaryjnie ? Aby do czasu powrotu do Polski móc
jeździć z zamkniętym dachem ?
Dodano po 3 [godziny] 29 [minuty]:
Jeżeli wie ktoś gdzie znajduje się silnik
sterujący solar dachem to proszę o pomoc, bo mam w planie dostać się do niego i poodłączać wszystkie przewody, po czym "na krótko" podłączyć pod akumulator i zamknąć dach - na razie innej opcji nie widzę
- dzisiaj nawalił mi solardach, a że znajduje się poza granicami Polski jeszcze 2 miesiące muszę sobie z tym poradzić jakoś we własnym zakresie.
Objawy są takie że po przekręceniu zamknięcia dachu zawsze słyszalne było takie pyknięcie, tym razem jest głucha cisza, odłączalem akumulator aby wykluczyć jakiś błąd komputera, bezpiecznik też sprawdzony i jest OK.
Jak zamknąć go awaryjnie ? Aby do czasu powrotu do Polski móc
jeździć z zamkniętym dachem ?
Dodano po 3 [godziny] 29 [minuty]:
Jeżeli wie ktoś gdzie znajduje się silnik
sterujący solar dachem to proszę o pomoc, bo mam w planie dostać się do niego i poodłączać wszystkie przewody, po czym "na krótko" podłączyć pod akumulator i zamknąć dach - na razie innej opcji nie widzę