Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Civic 5D 1998 1.5-po regenaracji zacisków pedał nisko łapie

Teg 04 Lip 2010 22:17 3659 7
  • #1 04 Lip 2010 22:17
    Teg
    Poziom 15  

    Witam wszystkich i proszę o pomoc, bo wiedzę jakąś tam mam ale doświadczenie i wiedza innych jest mi tu potrzebne.

    Kupiłem na szrocie tylne zaciski i jarzma hamulcowe, rozebrałem wszystko, odrdzewiłem, wymieniłem wszystkie gumki i gumeczki, w jednym dałem nowy tłoczek bo miał wżery, nasmarowałem itp. Dałem do zamontowania w dobrym, znanym i sprawdzonym warsztacie (specjaliści od Hondy). Dlaczego zmieniałem zaciski to inna sprawa, tu nie istotna.

    Wyregulowałem naciąg linki ręcznego jak service manual każe (może za słabo naciągnąłem i w stanie spoczynku klocek jest za daleko od tarczy?). Sprawdziłem odpowietrzenie. Płyn oczywiście nowy. Klocki i tarcze stare.

    Pedał hamulca łapie teraz nisko, wcześniej w połowie hamowanie było już mocne, teraz żeby osiągnąć taką siłę hamowania trzeba wcisnąć bardzo głęboko.

    Na wyłączonym silniku da się go normalnie napompować, na włączonym pompowanie niczego nie zmienia. Pedał nie "wpada" jeśli chcemy utrzymywać stałą siłę hamowania. Używając nogą coraz większej siły pedał schodzi coraz niżej aż do całkowitego wciśnięcia (hamulce są wtedy silne). Tylko, że wcześniej po prostu łapał znacznie wyżej...

    Moje dotychczasowe pomysły to: puchnący elastyczny przewód hamulcowy (sprawdzę to jutro), za duża odległość klocków od tarcz (ale co z tym zrobić, linką ręcznego podciągnąć, wykręcić trochę tłoczki - bo wkręciłem je całkowicie?), za duży luz miedzy tłoczkiem pompy a trzpieniem serwa (ale przecież to się nie zmieniło po regeneracji...). Puszczająca pompa hamulcowa powodowała by wpadanie pedału?

    Wszystko jest szczelne, brak wycieków.

    0 7
  • Sklep HeluKabel
  • #2 04 Lip 2010 23:45
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • Sklep HeluKabel
  • #3 05 Lip 2010 09:09
    Teg
    Poziom 15  

    owik, nie no, jesteś niezawodny - wiesz w czym ;)

    Patrzyłem jak pracują, tłoczki pracują i blokują koło, ale nie sprawdzałem jeszcze siły hamowania na stacji, sprawdzę dziś po pracy :) Ręczny po regulacji działa prawidłowo.

    Jeśli ja nie mam pojęcia, to co mam powiedzieć o dwóch warsztatach znanych w Bydgoszczy jako dobre i polecane, z których jeden założył nowe tarcze i klocki do nie pracujących i totalnie zapieczonych zacisków, a drugi na widok przegrzanych tarcz i zablokowanych tylnych kół kłócił się ze mną, że wszystko jest ok, zaciski są ok a tłoczki pracują normalnie, a poza tym to się czepiam? :) Tarcze są teraz do wyrzucenia. Po południu zrobię Ci zdjęcia "w super stanie i się czepiam"starych zacisków i jarzm o ile nie zapomnę, uszczelek przeciwkurzowych już nie ma, poza tym jedna wielka korozja. Więc proszę nie dziw się, że mają dwie ręce i troszkę wiedzy oraz doświadczenie z hamulcami z poprzedniego auta, robię coś sam bo "zawodowców" najprostsze sprawy przerastają. Naprawa długo trwa, bo nie mam czasu i robię wszystko krok po kroczku w wolnych chwilach.

    Więc owiku, ja naprawdę chętnie przeczytam, co takiego głupiego i "się kompletnie nie znam" napisałem, bo może mi to w czymś pomoże.

    0
  • #4 05 Lip 2010 21:18
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 05 Lip 2010 22:10
    pioart
    Poziom 37  

    Witam
    Idąc tokiem myślenia kolegi owik / całkowicie się zgadzam z wypowiedzią / . Nie wiem jakim mechanikom powierzyłeś auto , z nazwy czy wykształcenia , ale znając życie czas sam to zweryfikuje . Jak „owik” już wspomniał to nie masz pojęcia o tym co robisz / przykład twój post / naczytałeś się innych postów i szukasz analogi z twoim przypadkiem .
    Piszesz o regulacji hamulca pomocniczego / ręcznego / jak „service manual każe” a miałeś go po angielsku ? czy po chińsku , bo raczej coś wyrwałeś z kontekstu lub nie zrozumiałeś .
    Wypnij linki , zrób jak podpowiedział „owik” i sprawdź efekty . Osobiście mam jedno pytanie : czy klocki wróciły na swoje miejsce?
    Do „owik
    Słyszałem o małżeństwach z GADU GADU , a teraz czekam na Warsztat i mechanika z „elektrody” , może jakiś egzamin chociaż czeladniczy / nie wiem czy jeszcze takowe są /
    Pozdrawiam

    0
  • #6 05 Lip 2010 22:42
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 06 Lip 2010 12:49
    Teg
    Poziom 15  

    Macie rację, naczytałem się i pewnie dlatego mam bałagan w głowie a nie prawdziwą wiedzę, ale skąd mam ją mieć? :( Wiem że bez podstaw teoretycznych i lat praktyki błądzę w ciemnościach... Wybaczcie mi te błędy, staram się zrozumieć jak to dokładnie działa.

    Myślę że owik mnie trochę źle zrozumiał z tym pompowaniem, chodziło mi o to, że na wyłączonym silniku wszystko jest jak być powinno - 2-3 pompowania i hamulec twardy, a na włączonym nie ma objawów które kojarzę z zapowietrzeniem, tzn. pompowanie nie sprawia że na chwilę hamulec "łapie" wyżej.

    Z tą linką już rozumiem błąd, dociskanie klocków bliżej tarczy przez podciąganie linki rzeczywiście nie jest żadnym rozwiązaniem i bzdurę palnąłem :/

    O luzie serwo-pompa pisałem, bo w manualu jest informacja o jego ustawianiu, no ale przecież nie mógł się samoczynnie zmienić. Ale dlaczego przyczyną nie może być przewód hamulcowy który ma uszkodzoną strukturę i pod wpływem wzrostu ciśnienia "puchnie" to nie wiem, wydawało mi się, że może być taka przyczyna - kolega miał podobnie w Swifcie '94, tzn tak to tłumaczyli mechanicy i po wymianie przewodów rzeczywiście objawy ustąpiły. No ale pewnie mi nie wytłumaczycie ;)

    Rozumiem co mam zrobić, zdejmę linkę, napompuję żeby tłoczek się wysunął i ustawił jak trzeba - tzn ustaliła się odległość klocek-tarcza "w stanie spoczynku", tak? Potem założę linkę i wyreguluję jej naprężenie według instrukcji "krok po kroku".

    Nie wiem czy klocki są teraz "na swoich dawnych miejscach", bo nie ja zakładałem te hamulce na samochód. Jeśli nie są to podejrzewam, że być może robię fałszywy alarm bo klocki muszą się teraz "dotrzeć" do tarcz.

    Aha, wartości sił hamowania zmierzone wczoraj na stacji diagnostycznej, jeśli cokolwiek to wnosi (hamulec roboczy): LP 2,25kN, PP 2,28kN, LT 1,32kN, PT 1,24kN. Dopiero wczoraj wyczytałem, że ten pomiar powinien się odbywać albo przy samochodzie sztucznie obciążonym do dop. masy całkowitej, albo przy użyciu urządzenia mierzącego siłę nacisku na pedał hamulca (która to siła musi się mieścić w pewnej wartości i przy tej sile hamulce powinny mieć odpowiednią siłę).

    Dzięki Wam za odpowiedzi.

    0
  • #8 07 Lip 2010 08:33
    Teg
    Poziom 15  

    Ok, sprawdziłem co napisaliście: odczepiłem linki, elementy do których były przymocowane opierały się na odbojnikach. Klocki dotykały lekko tarczy. Odpaliłem, wcisnąłem hamulce kilka razy - klocki wciąż lekko przylegają do tarczy, tłoczki pracują, hamulce hamują.

    Sprawdziłem sobie te wężyki ;) Nic się z nimi nie dzieje.

    Rozebrałem przedni hamulec (na razie jeden, dzisiaj dokończę) - "mechanicy" przy wymianie tarcz i klocków chyba nic nie wyczyścili, bo o ile wiem to klocek powinien móc przesuwać się w blaszkach (tych wkładanych między klocek a jarzmo), ja się nieźle namęczyłem żeby je stamtąd wyjąć - stały w miejscu i lekko trzymały tarczę. Po zdemontowaniu, wyczyszczeniu, sprawdzeniu jak działają prowadniczki, złożeniu spowrotem - koło kręci się wyraźnie lżej, klocek tylko lekko dotyka tarczy. Zrobię tak z drugim.

    Czy powinienem coś jeszcze teraz sprawdzić, czy poczekać bo musi się do dotrzeć do siebie?

    0