Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp

margolMG 06 Lip 2010 09:18 46751 90
  • Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp

    Popełniłem ostatnio urządzenie, które okazało się być bardzo pomocne przy montażu SMD.
    Jeżeli ktoś próbował lutować kilka sztuk urządzeń w technologii SMD to na pewno zrozumie jego przydatność.
    Uzupełnione o chwytak podciśnieniowy i lutownicę HotAir stanowi kompletne stanowisko montażu.
    No można by jeszcze jakiś podajniczek elementów smd z taśmy. Jeżeli będzie ktoś zainteresowany podam więcej szczegółów

    W tym rozwiązaniu zastosowałem mikrowyłącznik przymocowany do strzykawki. wieczorem zamieszczę zdjęcie na którym to widać.
    Oczywiście sterowanie może być dowolne, nawet "przyciskiem nożnym" ;-)
    Ta wersja jest pozbawiona podciśnienia, ale testy wykazują, że jest to zbędny bajer dla większości zastosowań. Podciśnienie może się przydać przy dozowaniu płynów o małej gęstości.

    Do zasilania potrzebne jest 230V oraz sprężone powietrze. Ja mam kompresor w warsztacie więc to nie problem.
    Ale można domowa metodą zrobić kompresorek ze sprężarki z lodówki.

    Jest zdjęcie
    Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp
    No i obiecane zdjęcia szczegółowe.
    Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp


    Konstrukcja jest bardzo prosta.

    Moduł elektroniczny:
    zasilacz 12/24V
    12 V do zasilania układu czasowego na NE555
    24V do zasilania cewki rozdzielacza pneumatycznego

    Moduł pneumatyczny:
    rozdzielacz 3/2 z jedną cewką
    reduktor ciśnienia z manometrem

    Na obudowie znajduje się:
    - pokrętło regulatora ciśnienia powietrza,
    - manometr wskazujący aktualnie ustawione ciśnienie
    - wyłącznik zasilania sieciowego
    - przełącznik trybu pracy (automatyczna/manualna)
    - pokrętło regulacji czasu dozowania (regulacja od 0.1s do 4s)
    - dioda sygnalizująca dozowanie
    - szybkozłaczka do podłączenia adaptera strzykawki
    - gniazdo do podłączenia elementu sterującego np. mikrowyłącznik lub wyłącznik nożny

    Optymalnym ciśnieniem pracy dla pasty KOKI której używam to ok. 3bar
    Czas dozowania to ok. 0,3s
    Koszt wszystkich elementów tego dyspensera to ok.

    reduktor z manometrem ok. 50zł
    rozdzielacz pow. ok. 130zł
    transformator zasil. ok. 40zł
    obudowa: wykorzystałem starą z miniwieży UNITRA ale nowa ok. 30zł
    Układ elektroniczny: płytka 15zł , części 15zł

    Adapter strzykawki kupiony w TME ok. 90zł
    Wyłączniki, gniazda złączki pneumatyczne ok. 50zł

    łatwo policzyć koszt całkowity bez robocizny to ok.420zł. Licząc, że wszystko trzeba kupić.
    Większość tych elementów znalazłem w swoich zasobach, więc koszt części był minimalny.

    Ważnym elementem jest, żeby pamiętać o zastosowaniu zaworu trójdrożnego, tak aby w stanie jałowym powietrze ze strzykawki mogło swobodnie zostać odprowadzone.

    W trybie pracy automatycznej czas dozowania jest ustawiany potencjometrem.
    W trybie manualnym czas dozowania jest zależny od długości przyciśnięcia przycisku.


    No i filmik z pracy dyspensera.

    Link

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    margolMG
    Poziom 12  
    Offline 
    Specjalizuje się w: obwody drukowane
    margolMG napisał 73 postów o ocenie 116, pomógł 1 razy. Mieszka w mieście Blachownia. Jest z nami od 2005 roku.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #2
    jacekko0
    Poziom 31  
    Większość jest zainteresowana, szczegółów brak.
  • #3
    darek_wp
    Poziom 28  
    Poprosimy o więcej informacji.
  • #4
    satan666
    Poziom 11  
    Fajny projekcik, ale ja zastosowałbym sterowanie z pedała, jak w fabrycznych urządzeniach. Czekamy na szczegóły.
  • #5
    FoxTech
    Poziom 20  
    Czy kolega może przedstawić zdjęcia wnętrza urządzenia? Przypuszczam że dla osób sprawnie poruszających się w pneumatyce działanie jest jasne i wystarczą informacje które kolega umieścił w opisie, jednak dla laika fotografie wnętrza i Schemat Blokowy namalowany chociażby w paint'cie bardzo ułatwią zrozumienie zasady działania.
  • #6
    _WITAXING_
    Poziom 10  
    Witam
    Konstrukcja bardzo fajna, ale jak zostały wykonane napisy na obudowie?
  • #7
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #8
    pacraf
    Poziom 16  
    jak to z tym zaworem trójdrożnym?
    nie znam sie na pneumatyce, czy rozdzielacz powietrza to coś jak elektrozawór?

    powietrze zostaje wepchnięte do strzykawki, później elektrozawór się zamyka. i co się dzieje w "obwodzie" strzykawki? tam jest ciągle ciśnienie. pewnie ten zawór trójdrożny ma to rozładować, ale jak? jest osobno sterowany? pewnie dzieje się to jakoś prościej, ale jak ? :)

    zrób jakies zdjęcia wnętrza , może faktycznie jakiś choćby skan odręcznego schematu pneumatyki i elektryki....


    pzdr
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #9
    PO.
    Poziom 20  
    pacraf napisał:
    jak to z tym zaworem trójdrożnym?
    nie znam sie na pneumatyce, czy rozdzielacz powietrza to coś jak elektrozawór?


    To to samo, a charakter wejść/wyjśc został podany wyżej.

    Mnie raczej ciekawią wężyki - jakie, skąd i za ile, jak miękkie są, bo to ważne do wygodnej pracy i jak grube? Cieńsze nie byłyby lepsze? Czym są przypięte, bo dalej rozpoznaję uniwersalną złączkę.
    No i skąd powietrze - to znaczy jak duże ciśnienie na wejściu i jaki zapas - czego używasz.

    PS: na przycisk dałbym myszkowego omrona (albo podobny), większy jest ale za to lżejszy (25g) i mniejsza szansa że ręka drgnie przy wciskaniu i nakładaniu :P .

    PS2: jak masz zawór 5/3 to możesz chyba zrobić dwa przyłącza i zamiast przekładać strzykawki sterować raz jedną raz drugą?
  • #10
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #11
    FoxTech
    Poziom 20  
    kivors napisał:

    Takie urządzenie można by wykonać bez używania sprężonego powietrza.


    Jak? Napisz coś więcej na ten temat.
  • #12
    PO.
    Poziom 20  
    [quote="kivors"]
    pacraf napisał:


    PO. napisał:
    No i skąd powietrze - to znaczy jak duże ciśnienie na wejściu i jaki zapas - czego używasz.

    Jak widać na filmie autor używał ciśnienia ok. 2.5 bara. Potrzebne źródło sprężonego powietrza (kompresor, butla z reduktorem etc).

    Takie urządzenie można by wykonać bez używania sprężonego powietrza.


    Ja nie pytam o film tylko o źródło, czego konkretnie używa. Ja wiem czego można ale pytam co jest w tym przypadku - wygoda i użyteczność wypracowana przez praktyka.
  • #13
    FoxTech
    Poziom 20  
    [quote="PO."]
    kivors napisał:
    pacraf napisał:


    PO. napisał:
    No i skąd powietrze - to znaczy jak duże ciśnienie na wejściu i jaki zapas - czego używasz.

    Jak widać na filmie autor używał ciśnienia ok. 2.5 bara. Potrzebne źródło sprężonego powietrza (kompresor, butla z reduktorem etc).

    Takie urządzenie można by wykonać bez używania sprężonego powietrza.


    Ja nie pytam o film tylko o źródło, czego konkretnie używa. Ja wiem czego można ale pytam co jest w tym przypadku - wygoda i użyteczność wypracowana przez praktyka.


    Przecież napisał w opisie:

    margolMG napisał:
    Do zasilania potrzebne jest 230V oraz sprężone powietrze. Ja mam kompresor w warsztacie więc to nie problem.
  • #14
    margolMG
    Poziom 12  
    Zdjęcia urządzenia mogę przedstawić. Ale najpierw muszę zrobić.
    Ciśnienie z kompresora mam około 6bar.
    Ale do pracy dyspensera wystarczy ok 2-3bar. To dla pasty lutowniczej. Jeżeli będzie coś gęstego trzeba zwiększyć ciśnienie.

    Napisy na obudowie zostały zrobione termotransferem i pokryte Uretanem w sprayu. Lakier bezbarwny nie bardzo się nadaje bo rozpuszcza toner z drukarki.
    Układ elektroniczny jest prosty. Bo to zwykłe zastosowanie układu NE555 w konfiguracji dla multiwibratora. Jest tego trochę na forum lub w karcie katalogowej tego scalaka. Generuje on impuls o długości od 0.1s do 4s

    Oczywiście można wykonać takie urządzenie bez sprężonego powietrza.
    Silniczek krokowy+ sterowanie który zadozuje odpowiednią ilość czynnika, Ale myślę, że w warunkach gdzie mamy dostęp do sprężonego powietrza jest to łatwiejsze i tańsze.
    Zawsze można wykorzystać sprężarkę z lodówki o mały zbiorniczek. Zapotrzebowanie na powietrze w tym dyspenserze jest bardzo małe. Może z 1litr/godz.

    kolego FoxTech dziekuję za uznanie i za punkty. :-)
  • #15
    PO.
    Poziom 20  
    OK, o to chodziło :) , innymi słowy masz duży, ciężki i głośny kompresor. Myślałem że może jakaś buteleczka z ciśnienie, bo to dużo nie potrzebuje, albo cichy (względnie) lodówkowy zmajstrowany.

    Napisz pliss o wężykach i złączkach.

    No i zawór pozwoliłby Ci na podłączenie drugiego zestawu?

    Co do większych ciśnień - nie rozwali strzykawki?
  • #16
    margolMG
    Poziom 12  
    Trochę to prawda. Jest głośny ale nie taki duży. Ale mam go w innym pomieszczeniu także nawet go nie słychać. Ale gdybym używał tylko dyspesera to może włączy się raz na dobę.
    Wężyki nie maja tu specjalnego znaczenia. gdyż zapotrzebowanie na powietrze jest znikome. Łatwo to sobie wyobrazić. Kropelka topnika i kropelka powietrza z odpowiednim ciśnieniem.

    Do podłączenia strzykawki wykorzystałem dostępny w TME adapter strzykawki 10ml
    Jest tu wężyk fi 6. Dosyć sztywny. Myślę że można spokojnie zastosować cieńszy.

    Zastosowałem złączki standardowe fi 8 do powietrza. Koszt ok. 3zł/szt
    Jak zrobię zdjęcie wnętrza to się trochę wyjaśni.

    Ciśnienie które jest podawane do strzykawki musi być na tyle niskie żeby nie wyciskało za dużo topnika, więc nie może być takie, żeby rozerwało strzykawkę.

    Optymalnie jest to 1,5 do 3bar Więcej nie potrzeba.

    PO napisał

    PS: na przycisk dałbym myszkowego omrona (albo podobny), większy jest ale za to lżejszy (25g) i mniejsza szansa że ręka drgnie przy wciskaniu i nakładaniu Razz


    Układ elektroniki nie pozwoli na drgnięcie przycisku. Zastosowałem układ formowania impulsu RC który przepuszcza tylko 1 impuls niezależnie od czasu trzymania przycisku. Oczywiście w trybie automatycznym. Bo w trybie manualnym czas dozowania zależy od czasu trzymania przycisku.

    Większy przycisk (myszkowy) myślę że dla mniejszych strzykawek będzie niewygodny. Sprawdzałem różne warianty.
    Tutaj zastosowałem mocowanie na dwustronna taśmę przylepną, ale można
    zastosować tzw. "rzepa"
  • #17
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #18
    PO.
    Poziom 20  
    Cieńszy jest wytrzymalszy - to się wydaje nielogiczne ale jak policzysz to Ci wyjdzie :P .
    Zmyliła mnie ta przezroczystość. Wężyk jak dla mnie musi być mięciutki, w*... znaczy, denerwuje mnie jak mi coś rękę ciągnie - lutownica tak samo, nie wspominając o hotairze...

    Że kropelka to ja wiem i dlatego wspominałem, żeby bezkomoresorowe zrobić na samym zbiorniku. Narysuj albo podaj schemat przełączania Twojego zaworu, nurtuje mnie to drugie przyłącze, miałbyś pastę i topnik jednocześnie ;) .
  • #19
    margolMG
    Poziom 12  
    PO.

    Warto to przemysleć. Ale Do topnika i pasty stosuje sie różne ustawienia parametrów. Więc i tak trzeba kręcić gałkami.
    Zmiana strzykawki jest banalnie prosta dzięki zastosowaniu oryginalnego adaptera.
    Funkcjonalnie do jednego rozdzielacza można podłączyć x wyjść które trzeba by zaślepiać lub zamykać dodatkowym zaworem, żeby dwa wyjścia nie dozowały jednocześnie, więc dodatkowe zaworki. Trochę się komplikuje.
    Chyba najłatwiej będzie zmienić po prostu strzykawkę i ustawić parametry dozowania.

    Moja następna konstrukcja będzie sterowana mikroprocesorem z możliwością zapamiętywania ustawień.
    Więc sprawa będzie prostsza. Zmiana strzykawki, wybór programu i do dzieła.

    A kolejna... z mikroprocesorem i podciśnieniem (do czynników o małej lepkości)
  • #20
    PO.
    Poziom 20  
    Zaślepiać? Jak masz zawór ze schematem jak na zdjęciu to zdaje się możesz go podłączyć "pod prąd" strzałek i wtedy w zależności od cewki którą sterujesz masz inne wyjście :) .
    Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp

    Selektor na procesorze, timer wybierany wtedy też, problem tylko z ciśnieniem - możesz spróbować dopasować czasy na tym samym ciśnieniu i powinno się dać używać tak samo.
    Elektronicznie możesz sterować reduktorem np napinając sprężynę serwem - w ten sposób podwyższysz ciśnienie - obniżysz też ale musisz jeszcze spuścić za wysokie z układu - więc drugi zawór, wszysko się komplikuje i , mały ma to sens.
    Nie mówimy w ogóle o cyfrowym reduktorze na zaworze i z pomiarem ciśnienia :P .

    PS: zawór akurat mam pod ręką stąd tak szybko zdjęcie ;) .
  • #21
    margolMG
    Poziom 12  
    OK. Pomyłka. Ja mam zawór 5/2 albo 3/2 (nie pamiętam). Jeżeli włożymy 5/3 z dwoma cewkami to faktycznie można by sterować dwoma urządzeniami.
    Ale pozostaje cały czas problem regulacji parametrów.
    Oczywiście serwo na reduktorze i procesor do zapamiętywania parametrów to jest wyzwanie ;-) Ale koszty chyba nie na tzw amatorskie rozwiązanie.
  • #22
    PO.
    Poziom 20  
    Serwo odpuść, daj wyższe ciśnienie i steruj precyzyjnie czasem. A procesor to bez przesady ;) , dowolne maleństwo da radę, atmega, pic, cokolwiek, koszt poniżej 10zł.
    Jak masz 3/2 to niestety musiałbyś dorzucać na każde wyjście oddzielny zawór.
    Tak właśnie kombinuję z moimi, miały być kiedyś do czego innego ale chyba się nie nadadzą więc przyjdzie taką stację jak Twoja zrobić...
  • #23
    margolMG
    Poziom 12  
    Polecam> Radość i wygoda przy lutowaniu smd niesamowita. :-)
    Ważne jest żeby po wyłączeniu impulsu sterującego, powietrze mogło wyjść ze strzykawki. Wtedy nic się nie będzie niepotrzebnie rozlewało. ;-)
  • #24
    daymoon
    Poziom 11  
    Nie no jak słysze że ktoś chce serwem kręcić zaworem redukującym ciśnienie to zaczynam się BAĆ!!! Do PO. : On ma tam 6 bar, czy ty chcesz kogoś zabić? Jak ukręcisz zawór to może być katastrofa. Urządzenie jest banalnie proste i chyba nie wymaga zbyt wiele komentarza. Jak już chcemy się brać za silniki krokowe bądź serwo to proponowałbym zrobienie dozownik z krwi i kości np. zastosowanie ślimaka do podawania substancji a na końcu jakiś zawór odcinający końcówkę nalewaka. Wówczas zastosowanie procka i silnika ma jakikolwiek sens. No i nie potrzebujemy compresora....
  • #25
    PO.
    Poziom 20  
    NIe kręcić tylko bezpośrednio naciskać sprężynę - wtedy masz precyzyjną i szybką regulację ciśnienia, dokładną do tego, tylko odpowiednio mocne serwo musi być :) . Chcesz to się bój, ale nie ma czego bo jaknie będzie nacisku na spręzynę to reduktor sam się zamknie i poda 0 (słownie: zero).
    Nie jestem samobójcą i trochę doświadczenia z pneumatyką mam - tą wysokociśnieniową też - 6bar nie robi na mnie wrażenia, co powiesz na 60bar? Albo 200bar? :P
    Oczywiście do wszystkiego trzeba mieć szacunek i przy wszystkim myśleć, żeby nie było że ktoś zrozumie to co piszę na skróty! Każdy bierze odpowiedzialność za własną głupotę.
  • #26
    FoxTech
    Poziom 20  
    daymoon napisał:
    ...Urządzenie jest banalnie proste i chyba nie wymaga zbyt wiele komentarza...


    Dla Ciebie pewnie tak, ale dla człowieka który zawór 5/3 widział tylko na obrazku to przydało by się jednak parę słów komentarza.

    A więc schemat blokowy urządzenia można by przedstawić tak jak poniżej? Czy tak?

    Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp

    Przy czym elektrozawór ma działać jak poniżej(przyjmujemy że siłownik jest strzykawką)
    Dyspenser - dozownik - pasty lutowniczej itp
  • #27
    margolMG
    Poziom 12  
    Dokładnie Tak.
    W miejsce punktu ON/OFF podłączamy generatorek krótkiego regulowanego implusu wyzwalany dowolnym przyciskiem i gotowe.
    Ciśnienie 6bar to nie jest podręczna bomba chociaż jak ze wszystkimi urządzeniami mechanicznymi należy obchodzić się "z głową"

    Podajniki ślimakowe nadają się bardziej do podawania rzeczy sypkich lub gęstych i przy większych dozach. Wszystkie profesjonalne dyspensery buduje się z tego co wiem w oparciu o sprężone powietrze. Źródło tego powietrza to już sprawa wtórna.
    Faktem jest, że zapotrzebowanie na powietrze w takim układzie jest bardzo małe. Gdybyśmy chcieli uzyskać podciśnienie, to stosując pompkę ejektorową, zapotrzebowanie na powietrze (ilość i ciśnienie) bardzo drastycznie wzrasta. No i koszty również. Chyba że ktoś ma pompę podciśnieniową ;-) (Ja mam ale podciśnienia w dyspenserze nie potrzebuję)
  • #28
    daymoon
    Poziom 11  
    Urządzenie po prostu działa i jak widać na filmie dosyć płynnie. Zarówno punktowe i ciągłe dozownanie wychodzi całkiem nieźle. Problem w tym że nie każdy ma w swoim warsztacie sprężone powietrze. Wiem że można sobie zbudować czy kupić kompresor, ale moja kobita by mnie wygoniła gdybym jeszcze sprężarkę podłączył. Tak sobie myślę czy pompka perystaltyczna by pociągneła tę pastę. Np. coś takiego http://www.ole.pl/pompa-dozujaca-nablyszczacz-do-zmywarek-przemyslowych.html
  • #29
    FoxTech
    Poziom 20  

    Link


    Pompy perlastyczne są stosowane w dyspenserach ale raczej do cieczy a nie do żeli i past. Bo jeśli chodzi o to czy wytworzy odpowiednie ciśnienie do zasilenia dyspensera w takiej konfiguracji jaką zaproponował margolMG - zdecydowanie nie jest to możliwe.
  • #30
    PO.
    Poziom 20  
    daymoon napisał:
    Urządzenie po prostu działa i jak widać na filmie dosyć płynnie. Zarówno punktowe i ciągłe dozownanie wychodzi całkiem nieźle. Problem w tym że nie każdy ma w swoim warsztacie sprężone powietrze. Wiem że można sobie zbudować czy kupić kompresor, ale moja kobita by mnie wygoniła gdybym jeszcze sprężarkę podłączył. Tak sobie myślę czy pompka perystaltyczna by pociągneła tę pastę. Np. coś takiego http://www.ole.pl/pompa-dozujaca-nablyszczacz-do-zmywarek-przemyslowych.html


    Taniej wypruć ze starej lodówki i lepiej zadziała. Do aerografów wszyscy tak robią np.
    Do tego masz punkt odniesienia - nie będzie głośniejsze niż lodówka ;) .