Witam Drodzy forumowicze.
Napisałem tutaj, ale jeśli uznacie to za błąd, to przenieście ten temat. Otóż mam problem, ponieważ dziadek zmarł zostawiając poczciwego fiata 126p nam, czyli dwóm siostrom i mi, ponieważ ani babcia, ani mama nie mają prawa jazdy. A cyrki się zaczęły z tym, ponieważ siostry mają pracę dość odległą: jedna 4 km, a druga 2 przez miasto i ugadały się że będą jeździć nim na zmianę. Ale problem pojawił się, ponieważ nie mogły przerejestrować auta, bo testament jest zamknięty. Aby go otworzyć musiała być jeszcze 1 osoba, której nie widziała nasza rodzina ~25 lat. Nikt nie wiedział kto to i skąd, wiadomo tylko, że z daleka (ok. 400 km) i zaczęła się latanina po sądach i wysyłanie papierków. A samochodem trzeba było jeździć i siostry jeździły na OC dalej opłacanym na dziadka.
Sprawa tak się miała przez 2 lata i teraz dziewczyny wpłaciły już 5 ratę, czyli teraz w środku roku skończyło się OC i chciałem już go przerejestrować, ponieważ papiery z sądu niedługo będą. Ale tutaj powstaje problem, bo OC muszę mieć na cały rok żeby zrezygnować.
I tutaj pytanie, czy podczas przerejestrowywania samochodu, mogę zrezygnować z OC z PZU (bo tam wszyscy płacą tj. dziadek i siostry) bez żadnych kar i wziąć z innej ubezpieczalni i czy te pół roku, jakbym przedłużył do końca, to byłoby zgodne z prawem, tj. czy przy zatrzymaniu rutynowym przez policję nie straciłbym jakichkolwiek dokumentów ?
Napisałem tutaj, ale jeśli uznacie to za błąd, to przenieście ten temat. Otóż mam problem, ponieważ dziadek zmarł zostawiając poczciwego fiata 126p nam, czyli dwóm siostrom i mi, ponieważ ani babcia, ani mama nie mają prawa jazdy. A cyrki się zaczęły z tym, ponieważ siostry mają pracę dość odległą: jedna 4 km, a druga 2 przez miasto i ugadały się że będą jeździć nim na zmianę. Ale problem pojawił się, ponieważ nie mogły przerejestrować auta, bo testament jest zamknięty. Aby go otworzyć musiała być jeszcze 1 osoba, której nie widziała nasza rodzina ~25 lat. Nikt nie wiedział kto to i skąd, wiadomo tylko, że z daleka (ok. 400 km) i zaczęła się latanina po sądach i wysyłanie papierków. A samochodem trzeba było jeździć i siostry jeździły na OC dalej opłacanym na dziadka.
Sprawa tak się miała przez 2 lata i teraz dziewczyny wpłaciły już 5 ratę, czyli teraz w środku roku skończyło się OC i chciałem już go przerejestrować, ponieważ papiery z sądu niedługo będą. Ale tutaj powstaje problem, bo OC muszę mieć na cały rok żeby zrezygnować.
I tutaj pytanie, czy podczas przerejestrowywania samochodu, mogę zrezygnować z OC z PZU (bo tam wszyscy płacą tj. dziadek i siostry) bez żadnych kar i wziąć z innej ubezpieczalni i czy te pół roku, jakbym przedłużył do końca, to byłoby zgodne z prawem, tj. czy przy zatrzymaniu rutynowym przez policję nie straciłbym jakichkolwiek dokumentów ?