logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak jeździć dieslem? Jaką jazdę lubi?

martinb33 08 Lip 2010 12:03 142609 29
REKLAMA
  • #1 8273285
    martinb33
    Poziom 13  
    Witam kolegów.
    Nie jestem doświadczonym kierowcą i w swoim życiu tylko raz miałem krótką przyjemność jazdy dieslem, niestety nie zastanawiałem się nad charakterystyką tej jazdy!
    Teraz od około 2 miesięcy sam jestem posiadaczem "ropniaka" 1.9 TDI
    i chciałbym raz na zawsze rozwiać swoje a może i innych wątpliwości:
    jak się jeździ dieslem?
    Lubi wysokie obroty czy niskie, na jakich obrotach pracuje najkulturalniej, pali najmniej i się "nie męczy"?
    Przy jakich obrotach najlepiej zmieniać biegi?
    Na pewno tego typu informacje pomogą mi w przedłużeniu żywotności mojego diesla, a może pomogą też komuś innemu.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 8273645
    bocian21a
    Poziom 10  
    Witam kolegę.
    Są różne opinie na temat jazdy dieslami. Jeśli chcesz jeździć ekonomicznie to nie powinieneś kręcić go na wysokie obroty. Granica to moment kiedy turbina zaczyna pracować głośniej i co się z tym łączy zaczyna się czuć przypływ mocy. Więc to jest chyba najlepszy moment na zmianę biegu, ale musisz go wyczuć bo każde autko ma inaczej. No a jeśli chcesz poczuć moc i przyspieszenie swojego autka to zmiana biegu na wyższych obrotach i od razu poczujesz przypływ mocy i usłyszysz pracę turbiny.
    Pamiętaj aby zimą zaraz po odpaleniu nie kręcić go zbyt wysoko tak do 2tys wyżej dopiero gdy się nagrzeje.

    Według mnie to jest najlepszy sposób na jeżdżenie dieselkiem:)

    P.S. Jaki to samochód?
  • #3 8273828
    martinb33
    Poziom 13  
    P.S. Jaki to samochód?[/quote]

    Seat Leon 1.9 TDI 90km 2000r
    Mam takie przyzwyczajenie że kręc go do około 2tys obrotów i tak tez staram sie jeździć, wtedy silnik pracuje cicho i kulturalnie, ale niewiem cz jest do dobre dla diesla! :|
  • #4 8273973
    excray
    Poziom 41  
    To zależy jakie auto. Ja tam Ceed'a kręcę do 2500 i dopiero zmieniam bieg ale ja raczej dynamicznie jeżdżę. Średnie mi wychodzi 5,5/100 ale dużo jeżdżę na długich trasach.
  • #5 8274393
    kamil907
    Poziom 28  
    Ja mam niestety zwykłego diesla bez turbo więc ciąglę muszę jeździć z prawą nogą w podłodze żeby jakoś tam szedł, ale dzięki temu rzadko ktokolwiek mnie wyprzedza mimo niewielkiej mocy. Póki co od trzech lat z silnikiem nie dzieje się dosłownie nic, w ogóle nie bierze oleju, a spalanie mam na poziomie 6l. Oczywiście nie polecam ci takiej jazdy bo szybko skończysz turbinę i później silnik. Silniki VW nie są tak wytrzymałe jak te starsze jednostki Peugeota.
  • REKLAMA
  • #6 8274518
    Mihas66
    Poziom 22  
    Diesle wolnossące lub turbo na zwykłej turbinie WG kręcimy jak nam pasuje czyli nawet i do 1500obr lecz od czasu do czasu wypada go przebutować aby sadza z wydechu wyleciała... Jeśli mamy turbinę VNT musimy regularnie przepalić go do 4tyś bo kierownice nam się zapieką od dziadkowatej jazdy i trzeba będzie ją czyścić... Dlatego też reasumując każdy silnik należy przeciągnąć do odcinki min co 10km dla zdrowotności bo nieużywany narząd zanika;p Jako ciekawostkę mogę powiedzieć że w swojej astrze 1.7dtl długo jeździłem po dziadkowemu żeby jak najmniej spaliła lecz potem miałem odcinek ok 30km z czego 5km po mieście i non stop but do podłogi i łapanie 170km/h i efekt był taki że sadza w wydechu zaczęła się dopalać i z rury wydechowej leciał snop iskier tak że wyglądało jak by się samochód palił-fajne musiały być miny ludzi jak ich wyprzedzałem...
  • #7 8274627
    bixmixer
    Poziom 14  
    TDI to oczywiście po zapaleniu chwila na dotarcie oleju do wszystkich podzespołów, następnie ruszamy i delikatnie z gazem póki zimny silnik a jak się zagrzeje wtedy pełne możliwości gaz wedle uznania i potrzeb. Diesle lubią dłuższe dystansy żeby silnik był wygrzany. Przed gaszeniem zostawiamy chwilkę na wolnych obrotach żeby turbina zwolniła a jeśli po długiej trasie i bardzo turbo rozgrzane chwilkę wydłużamy aby olej schłodził turbinę bo jest na kolektorze wydechowym bardzo gorąca i po zgaszeniu by się smażyła

    Dodano po 45 [minuty]:

    Dodam iż twój TDI-k niema filtra cząstek stałych więc nie jest tak wrażliwy na niedogrzanie. Co do obrotów to przy spokojnej jeździe około 1500-2000 na zmianę biegów jest OK czuć to po pracy silnika. Mam taki sam silnik w VW Bora
  • #8 8284647
    martinb33
    Poziom 13  
    Czyli ja też powinienem co 10-20km "przebutować" go do 4tys obr??
    Mnie aż serce boli jak on tak "wyje" na wysokich obrotach ;D
  • REKLAMA
  • #9 8595132
    boe666
    Poziom 12  
    zobacz do charakterystyki silnika. Jeśli silnik jest rozgrzany zmianiaj biegi na wyższe gdy dojdziesz do obrotów w których ma jeszcze moc (ok 3000), a redukuj jeśli zejdziesz poniżej 1200 obrotów. i tyle. 1200-3200 to zakres inny dla każdego auta.
  • #10 8595206
    ogur3k
    Poziom 33  
    Popieram wszystkich którzy się wypowiedzieli, męczyłem parę diesli :) jak zimny to delikatnie z gazem, jak ciepły można pałować do woli. Jeżeli jesteś nastawiony na eko, pamiętaj żeby nie męczyć go zbyt niskimi obrotami, panewki podobno tego bardzo nie lubią a z tłoków robią sie jaja ;-)
    wyprzedzanie, podjeżdżanie pod górki proponuje zredukować a nie cisnąć biedactwo od 1500 obrotów. Czasami warto przegonić pająki z rury, jak to w moich okolicach sie określa :) właściwie to dotyczy każdego samochodu, czy to pf 126p czy mercedes 'beczka' w123 z dieslem.
  • #11 8595228
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #12 8595254
    ogur3k
    Poziom 33  
    W sumie to to samo opisałem...
    Jeżeli masz stałą trasę, np. do pracy sam sobie wypracujesz ekonomię na tej trasie i nikt Ci nie powie że masz robić tak czy siak :) trochę prób, liczenia spalania i będziesz mistrzem swojego samochodu :)
    jeździłem pod okiem właściciela samochodu, wszystko wg jego wytycznych a i tak samochód mi spalił o pół litra więcej niż właścicielowi :)
  • #13 8595516
    skorpion1272
    Poziom 18  
    No prawda, w każdy samochód trzeba się "wjeździć" każdy jest inny i nie można porównywać go z innymi. Ale i tak podstawa to delikatne i rozsądne obchodzenie się z gazem. Przy rozpędzaniu lepiej delikatnie dodawać gazu, niż wciskać go do oporu- odbije się pozytywnie na trwałości silnika, ale i pozwoli na zmniejszenie zużycia paliwa.

    ogur3k napisał:
    jak zimny to delikatnie z gazem, jak ciepły można pałować do woli.

    Kolego, silnika nie powinno się nigdy jak to nazwałeś "pałować do woli" nawet gdy jest ciepły. Prędzej, czy później i tak będzie to miało swoje konsekwencje, i to nie miłe.
  • #14 8595623
    ogur3k
    Poziom 33  
    Teoretycznie po pałowaniu kiedy powinien umrzeć silnik? Swoim zrobiłem 70kkm, jak to się mówi, z gazem w podłodze, często zmiana biegu przed odcinką, aktualnie na budziku 230kkm od samego początku na gazie. Stan silnika? Nie zdarzyło się żeby nie odpalił, nigdy nie sprawił najmniejszego problemu. Na 15kkm bierze około 700ml oleju. Pełnego syntetyku. Jak dla mnie to zdrowy silnik. Nie stuknie panewka, nie klepnie zawór. Tylko podstawa: nie cisnać do podłogi jak zimny :) zaraz krzyk się podniesie: "Taki przebieg i syntetyk?! Dawno powinien być mineralny!" jak mi ktoś to udowodni to wysyłam sześciopak bro :) dla pełnoletnich oczywiście :)
  • #15 8595778
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #16 8595791
    ogur3k
    Poziom 33  
    Myślę że autor tematu dostał odpowiedź na dręczące go pytania, jeżeli nie to dyskutujmy dalej :)
    Podejrzewam że skoro pyta o styl jazdy to naprawdę dba o swój samochód i chce dla niego jak najlepiej :) o oleju, filtrze oleju, powietrza i paliwa nie muszę chyba wspominać, moge zaproponować wymianę płynu chłodniczego i płynu hamulcowego w szczególności, koszt nie jest duży a to w końcu totalna podstawa bezpieczeństwa. Szczególnie jak ma sie ABS!
    Albo mój samochód to cud, albo małe japońskie rączki mają zdolności. Mazda 626 1.8l DOHC 16V 90KM z sekwencją od urodzenia. Odcina przy ~6750, kto z Was ostatnio tak przegonił pająki? ;-) Bardzo możliwe że europejczyk/koreańczyk/amerykaniec zmarłby przy mojej jeździe...
    Koniec offtopienia, może mod mnie nie udusi.
  • #17 8617616
    ejdiaj
    Poziom 11  
    Jeździłem Mazdą 323F DITD 90KM, teraz Premacy DITD 101KM, poruszam się po drogach z prędkością 80-110 km/h, biegi zmieniam przy ok 2000-2200 obr (turbina zaczyna się kulać przy ok 2000 obr) i muszę przyznać że wystarcza to w zupełności do płynnego przemieszczania się. Spalanie również jest zadowalające dla Mazda 323F 4,7 l/100km i dla Mazdy Premacy 5,44 l/100 km, a prawda jest taka że, każdy samochód musisz sam wyczuć
  • #18 8654787
    burza11
    Poziom 13  
    jeśli chodzi o ekonomię to fakt czym mniejsze obroty i najwyższy bieg na zdrowy rozum ale pomyślcie co przyżywa turbina jak się auto muli do obrotów zaczym ona zaczyna prawidlowo pracować do ~2k rpm, przez silnik jest niedostateczny przepływ powietrza, spaliny przez to mają o wiele większą temperature a turbina się gotuje, silnik turbodiesla powinien pracować w zakresie obrotów identycznym jak zakres obrotów poprawnej pracy turbiny tj okolo 1900 do 2700 rpm, zależy oczywiście od wozu.
    Podam przyklad, jeżdze iveco daily po Eu, muląc go dłuższy czas pod góre poniżej zakresu pracy TS temp, chlodziwa szybko rośnie, trzymając go także pod góre w zakrsie poprawnym (wtedy kiedy turbo dmucha) temp jest bez zmian, często w autach ciężarowych na obrotomierzu jest pole zaznaczone zieloną barwą a jest to właśnie zakres maksymalnej wydajności turbo, jak podają producenci jazda w tym zakresie obrotów jest najbardziej ekonomiczna, wydajna a także motor wytrzymuje dlużej, z palca sobie tego nie wyssali...
  • REKLAMA
  • #19 8656602
    skorpion1272
    Poziom 18  
    Zgadzam się z przedmówcą wszyscy mówią, żeby nie deptać za bardzo auta, ale nie można znowu używać jak najniższych obrotów. Ja zawsze mówię, że nie można za bardzo kręcić silnika, ale swoje obroty musi mieć. Tak więc jeśli turbina włącza się na ogół średnio przy ok. 2000obr/min to nie schodźmy poniżej tej wartości, tylko używajmy zakresu ok. 2000obr/min do 3000-3500obr/min. Wtedy będziemy jeździć najbardziej ekonomicznie i będzie to zdrowe dla silnika.
  • #20 8673485
    Meteo33
    Poziom 17  
    Cytat:
    No i absolutnie nie deptać gazu do oporu na niskich obrotach (ok. 1500) i wysokim biegu.


    Mógłbyś coś więcej napisać dlaczego?Pozdr.
  • #21 8673611
    burza11
    Poziom 13  
    Meteo33 napisał:
    Cytat:
    No i absolutnie nie deptać gazu do oporu na niskich obrotach (ok. 1500) i wysokim biegu.


    Mógłbyś coś więcej napisać dlaczego?Pozdr.

    Wystarczy przeczytać moje poprzednie posty,
  • #22 8674196
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #23 8674649
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #24 8674694
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #25 8674862
    burza11
    Poziom 13  
    Cytat:
    Tak, ale w ciężarówkach masz mniejszy zakres obrotów. Tam 1500 można nazwać średnimi obrotami, natomiast w osobowym dieslu 1500 to dolny zakres.


    Czy ja powiedziałem, że ciężarówką też się jeździ od 1800 do 3000rpm? powiedziałem, że zakres obrotów kiedy silnik ciężarówki ma największą moc i moment obrotowy jest identyczny jak zakres kiedy sprężarka daje się usłyszeć, nie zaznaczylem w przykładzie z ciężarówkami jaki to jest dokładnie zakres obrotów.

    A z rezonansem trzęcieniem się to racja, z resztą jak już mowilem inżynierzy w wielu dieslach nie bez powodu oznaczyli zakres od 2 to 3tys rpm, jako zielony, czy econo itp.
    Oczywiście wszystkie moje wypowiedzi są ukierunkowane pod kątem diesel turbodoladowany.
  • #26 8691956
    palekkk
    Poziom 10  
    Diesel wiadomo nie lubi byc przeciagany ale oszczedzac nie ma go.. Jak ja jezdizęłm to taK 3,5 TYSIACA DO 4 ECH... Diesle sa teraz szybkie dobrze sie niemi jezdzi.. Zalezy jaki motor np na audi 2,5 tdi trzeba uwazac bo rozrzad jest bardzo droGI.
  • #27 8692023
    cefaloid
    Poziom 34  
    Meteo33 napisał:
    Cytat:
    No i absolutnie nie deptać gazu do oporu na niskich obrotach (ok. 1500) i wysokim biegu.


    Mógłbyś coś więcej napisać dlaczego?Pozdr.


    Znasz zjawisko aquaplaningu? To wtedy kiedy wjedziesz na kałużę z dużą prędkością, tak dużą że opona nie zdąży odprowadzić wody. Wtedy suniesz po tym jak po lodzie, najczęściej do rowu.

    Podobne zjawisko, ale bardzo korzystne, występuje na łożyskach silnika, z udziałem oleju. Im większa prędkość obrotowa, tym lepiej. W szybko kręcącym się łożysku ślizgowym również występuje taki "aquaplaning" i części wirujące nie stykają się ze sobą. W kręcącym się wolno? Niekoniecznie tak fajnie, olej zdąży uciec.

    Do tego dochodzi jeszcze jeden problem. Jazda na wolnych obrotach zwykle oznacza że używasz wyższego biegu, niż jadąc na obrotach wskazanych. Czyli w silniku występuję większe naprężenia (bo przełożenie skrzyni biegów jest mniejsze). Chociażby taki prosty przykaład: każdy z nas jeżdził rowerem z przerzutkami i wie jak to jest jechać wolniej, np. pod górkę przy wyzszym przełożeniu.

    A więc:

    - nie ma dobrego smarowania, bo silnik kręci się wolno. Czyli (1)Mniejsze cisnienie oleju i (2)mniejszy "aquaplaning".
    - wał (3)silniej napiera na łozyska, bo przełożenie jest mniejsze (wyższy bieg) co potęguje efekt czynników 1 i 2 (ucieczkę oleju z łożyska).
    - diesle wyposażone w koło dwumasowe też się nie cieszą z powyższych

    W ten sposób szybko rozwalisz panewki. Nie wiem jak w dieslu ale ja silnika benzynowego staram się nie niszczyć obrotami poniżej 2000.

    Ciężarówka ma raz, że zupełnie inne przełożenia skrzyni biegów, a dwa inne łożyska silnika, gdzie taki "aquaplaning" następuje wcześniej.
    Aby rozpędzić do 100km/h ciężarówkę ważącą 7t. (sam ciągnik) należy zmieniać przełożenia przynajmniej 6 razy. W aucie osobowym wystarczy bieg 2 (no czasem może być potrzebny 3) i można dobić do 100km/h
  • #28 8720877
    jhosef
    Poziom 16  
    ogur3k napisał:
    tylko podstawa: nie cisnać do podłogi jak zimny Smile zaraz krzyk się podniesie: "Taki przebieg i syntetyk?! Dawno powinien być mineralny!" jak mi ktoś to udowodni to wysyłam sześciopak bro Smile dla pełnoletnich oczywiście
    Popieram w pełni. Ja do golf MK3 Td na mechanicznej pompie leje 5w40, przebieg dochodzi do 300 kkm. Jak koleś lał mi go do silnika stwierdził: "na pańską odpowiedzialność". I teksy: wypłucze silnik i uszczelki (jakoby z gumy nie były).

    Najważniejsza jest oliwa. norma VW dla VP 505.00, dla PD (pompowtryski) 505.01. Jeśli je masz musisz koniecznie lać olej o normie 505.01. Ponoć chodzi o wysokie ciśnienia mechaniczne występujące w pompowtryskiwaczach.

    Kolega Mihas66 ma rację. Jak silnik ma turbinkę o zmiennej geometrii to koniecznie trzeba dać jej dmuchać. Szkoda wydawać kilkaset zł na czyszczenie.

    Ja osobiście kręcę swoją turbinę, bo po to jest. Najczęściej lekko ponad 3 k, czasem do 4.
  • #29 12488392
    japolzwkz
    Poziom 1  
    Jeździłem 3 typami diesli wolnossący,1,9 tdi, 2,0 tdi

    i kazdym z nich jezdzi sie podobnie.

    1.grzejesz swiece
    2.odpalasz, czekasz od 1 do 5 min (w zaleznosci od pory roku)
    3.na zimnym silniku nie krecic wyzej niz 2000 obr
    4.na ciepłym silniku do 4000 tys (jezeli chcesz zeby długo jezdził)
    5. ostrożnie z turbinami , przy ostrej jezdzie szybko zaczynają gwizac a nastepnie potrzebuje regeneracji (1000zł)badz wymiany na (nową 3 tyspln)
    6.po osrej jezdzie odczekaj od 1 min do 5 (zalezy jak długo csinąłes) zanim zgasisz silnik.
    7.dbaj o olej i filrry
    8. tankuj zwykłego diesla na znanych stacjach benzynowych

    w tym momencie mam diesla z dsg
    i komputer ktory zmienia biegi mysle ze raczej sie nie myli

    Bieg 1 wrzucasz na chwile aby ruszyc
    2 do max2000 tys obrotow
    3 do max do 3000obr
    4 itd jak wyczujesz
    hamuj silnikiem na srednich obrotach około max 1500 obr
    pod górke trzymaj obroty około 2000

    kazdy samochód różni sie od siebie, musisz go wyczuc, scisz radio
    i wsłuchaj sie w silnik.musisz to poczuć;)
  • #30 12488851
    pablolinda
    Poziom 15  
    burza11 napisał:
    jeśli chodzi o ekonomię to fakt czym mniejsze obroty i najwyższy bieg na zdrowy rozum ale pomyślcie co przyżywa turbina jak się auto muli do obrotów zaczym ona zaczyna prawidlowo pracować do ~2k rpm, przez silnik jest niedostateczny przepływ powietrza, spaliny przez to mają o wiele większą temperature a turbina się gotuje, silnik turbodiesla powinien pracować w zakresie obrotów identycznym jak zakres obrotów poprawnej pracy turbiny tj okolo 1900 do 2700 rpm, zależy oczywiście od wozu.
    Podam przyklad, jeżdze iveco daily po Eu, muląc go dłuższy czas pod góre poniżej zakresu pracy TS temp, chlodziwa szybko rośnie, trzymając go także pod góre w zakrsie poprawnym (wtedy kiedy turbo dmucha) temp jest bez zmian, często w autach ciężarowych na obrotomierzu jest pole zaznaczone zieloną barwą a jest to właśnie zakres maksymalnej wydajności turbo, jak podają producenci jazda w tym zakresie obrotów jest najbardziej ekonomiczna, wydajna a także motor wytrzymuje dlużej, z palca sobie tego nie wyssali...


    W pełni popieram wypowiedź kolegi turbina jest po to aby jej używać i nie może zarastać brudem przez jej nie używanie. I to dzięki turbinie podnosi się ekonomiczność silnika . Jak ktoś zmienia biegi przy 2 tyś obr to niech się nie dziwi że potem niema mocy jego silnik. A jak tak nie chce sobie używać turbiny i wystarcza mu moc bez doładowania to niech sobie kupi auto bez turbo. Dam konkretny przykład teścia Corsa-C Diesel 1.3 bez turbo na trasie 300km przy 2 osobach na pokładzie wzięła 4,9l/100 moje modeno mk3 2.0 tdci 115km na tej samej trasie przy 4 osobach wzięło 5,1l/100. Biegi zmieniam tak aby obroty po zmianie na wyższy bieg nie spadał po niżej początku pracy turbiny tj.1900 obr.To chyba mówi samo za siebie i wtedy czuję że jadę a takie piłowanie od na 1500obr mija się z celem ekonomicznej jazdy tak to można jedynie z górki jechać .Zresztą to słychać po pracy silnika jak buczy to znaczy że mu za ciężko a przeważnie tak jest do momentu kiedy turbina nie zacznie ładować. Na niskich obrotach to można co najwyżej 2 pierwszych biegów używać i to nie zawsze bo u mnie z dołu na 2 już słabiej przyspiesza. Reasumując na zimnym zmieniam biegi przy około 2400 wtedy po zmianie biegu obroty nie spadają poniżej 1800, na ciepłym zmieniam przy 2800 i wyżej jak trzeba, Ekonomika jazdy nie zależy tylko od obrotów przy jakich się zmienia biegi ale od prędkości z jaką się jedzie. A do tego jedna z zasad eco drivingu mówi aby jak najszybciej osiągać zadana prędkość jazdy wtedy wychodzi najekonomiczniej a nie takie powolne przyśpieszania na niskich obrotach powoduje jeszcze większe zużycie paliwa .

    japolzwkz napisał:
    Jeździłem 3 typami diesli wolnossący,1,9 tdi, 2,0 tdi

    i kazdym z nich jezdzi sie podobnie.

    1.grzejesz swiece
    2.odpalasz, czekasz od 1 do 5 min (w zaleznosci od pory roku)
    3.na zimnym silniku nie krecic wyzej niz 2000 obr
    4.na ciepłym silniku do 4000 tys (jezeli chcesz zeby długo jezdził)
    5. ostrożnie z turbinami , przy ostrej jezdzie szybko zaczynają gwizac a nastepnie potrzebuje regeneracji (1000zł)badz wymiany na (nową 3 tyspln)
    6.po osrej jezdzie odczekaj od 1 min do 5 (zalezy jak długo csinąłes) zanim zgasisz silnik.
    7.dbaj o olej i filrry
    8. tankuj zwykłego diesla na znanych stacjach benzynowych

    w tym momencie mam diesla z dsg
    i komputer ktory zmienia biegi mysle ze raczej sie nie myli

    Bieg 1 wrzucasz na chwile aby ruszyc
    2 do max2000 tys obrotow
    3 do max do 3000obr
    4 itd jak wyczujesz
    hamuj silnikiem na srednich obrotach około max 1500 obr
    pod górke trzymaj obroty około 2000

    kazdy samochód różni sie od siebie, musisz go wyczuc, scisz radio
    i wsłuchaj sie w silnik.musisz to poczuć;)




    Do tych zaleceń też się stosuje nomoże z tymi obrotami na zimnym silniku nie do końca ale to też kwestja tego o czym pisał cefaloid.
REKLAMA