Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zanik sygnału po kilku dniach od instalacji kamer

09 Lip 2010 18:13 2788 12
  • Poziom 35  
    Witam,
    Pozwolę sobie dość rozlegle opisać mój problem, żeby uniknąć pytań w stylu "czy wejścia w rejestratorze są sprawne".

    Do istniejącego już monitoringu (2x kamera 12V kolorowa po koncentryku + rejestrator 4-wejściowy) dołożyłem kolejne dwie 12V, ale po skrętce żelowej CAT5a nieekranowanej z zastosowaniem transformatorów video TR-1B. Zasilanie do tych kamer jest puszczone oddzielnym przewodem YTDY 10 żył 0,5mm. Po dwie żyły na "-" i "+" dla każdej z kamer (czyli po 4 żyły na kamerę). Napięcie przy samych kamerach jest około 12,5V pod obciążeniem. Wszystko ładnie działało raptem kilka dni. Dostałem wiadomość, że coś się dzieje z kamerami. Objawy: Sygnał tak jakby zaczął zanikać aż do całkowitego zaniku.

    Przewód jest dobry, bo na jednej z par zamontowałem też domofon i on działa prawidłowo. Odłączałem domofon od zasilania, ale to nic nie daje rezultatu. Nie wiem czy to ma coś wspólnego, ale teraz podobno słabiej słychać niż w dniu montażu. Nie mogę tego ocenić, ponieważ są to subiektywne odczucia ludzi z niego korzystających. Sprawdzałem przewód multimetrem, zwierając parę na jednym końcu a na drugim mierząc jej rezystancję. Obie pary do kamer mają podobną około 26 omów. Gdy rozwarłem, rezystancja wzrosła poza skalę miernika. Kamery oczywiście są sprawne. TR-1B też są sprawne, bo sprawdzałem na krótkim przewodzie kamera-rejestrator i działają.

    Przewód został zakopany pod ziemią na kilkanaście centymetrów i nigdzie nie został uszkodzony. Zresztą jakby został uszkodzony to wyszłoby to w pomiarach rezystancji. Zwarć pomiędzy poszczególnymi żyłami nie ma. Zanim sygnał całkowicie zanikł, można było obserwować chwilowe przebłyski obrazu na jednej z kamer (tej na końcu przewodu, najdalej od rejestratora około 240m). Przewód do pierwszej z kamer ma około 220 metrów, a druga jest 20m dalej. Domofon jest najbliżej, jakieś 110m. Nie wiem, ale wygląda jakby przewód z czasem miał coraz większą rezystancję, co przejawia się właśnie stopniowym zanikaniem sygnału i tym, że słabiej słychać przez domofon. Ale czy to możliwe?

    Przewód w miejscu podłączenia domofonu został obrany z izolacji zewnętrznej cięciem wzdłuż, bez przerywania ciągłości żył, a następnie to miejsce po dołączeniu modułu zewnętrznego domofonu zostało zabezpieczone przed wodą puszką IP44, która jest metr nad ziemią przymocowana do słupa stalowego bramy. Dalej przewód idzie do pierwszej z kamer, i w jej obudowie hermetycznej (z powodu konieczności przerwania prac), musiałem go przeciąć a dnia następnego podłączyć jedną parę żył do tej kamery a drugą parę kostką do kolejnej kamery.

    W przewodzie zasilającym YTDY pomiędzy minusami kamer (mierzone po odłączeniu zasilaczy) jest rezystancja około 27 omów, ale to normalne...? Chyba, bo obwód zamyka się idąc po masie sygnałowej przez masę rejestratora i z powrotem do masy drugiej kamery a dalej do minusa jej zasilania? Jeżeli źle rozumuję to proszę szanownych forumowiczów o wyprowadzenie z błędu. Długość przewodu zasilającego około 20 metrów.

    W dniu instalacji (w nieprzyjemny sposób :-] ) wyczułem podczas podłączania do rejestratora prądy płynące masą, czyli mówiąc prosto: delikatnie mnie kopało jak dotykałem masy rejestratora i masy TR-1B. Nie przejąłem się tym zbytnio, myśląc, że takie różnice potencjałów przy tej długości przewodów to nic nadzwyczajnego.

    Zatem teraz skojarzyłem ten fakt i pomyślałem, że może te prądy płynące po masie nakładają się na sygnały synchronizacji lub w jakiś inny sposób zakłócają sygnał.
    Postanowiłem więc zamówić separatory galwaniczne SV-1000P, które to przy okazji mają regulację mocy sygnału. Więc przy okazji wykorzystam je jako aktywny odbiornik sygnału. Niestety, zamontowanie separatorów nie przyniosło żadnych rezultatów. Kolejne subiektywne odczucie, którego nie mogę zweryfikować, to, że w dniu instalacji (gdy wszystko działało jak trzeba) kopało tak jakby mniej, niż teraz (gdy nie działa). Ale to subiektywne, ponieważ wtedy mogłem mieć po prostu mniej wilgotne dłonie.

    Proszę o sugestie co jeszcze sprawdzić, zmierzyć (posiadam tylko prosty multimetr)? A może ktoś wie po samym opisie co jest problemem?

    Najgorsze, że wszystko działało kilka dni i przestało zaraz po zakopaniu przewodu, mimo, że kamery sprawne i podają prawidłowy sygnał na wyjściu.
  • Poziom 26  
    BK_klp napisał:
    Zresztą jakby został uszkodzony to wyszłoby to w pomiarach rezystancji.

    Witam.
    A ile ma ""do ziemi "" ?

    BK_klp napisał:
    YTDY 10 żył 0,5mm.

    Ten jest też w ziemi ?


    BK_klp napisał:
    delikatnie mnie kopało jak dotykałem masy rejestratora i masy TR-1B.

    Może robale w ziemi jak zaczęło ich ""kopać ""się wk.... i przezarły ci ten kabel


    Pozdrawiam
  • Poziom 35  
    A jak to sprawdzić prostym multimetrem?
    YTDY też jest w ziemi. Po części idzie razem ze skrętką.
  • Poziom 23  
    Pewnie kabel badziewny.
    Jaka to skrętka?
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Wilgoć i upływność izolacji. Sygnał z kamer został uziemiony na trasie do rejestratora. Dlatego działało przez kilka dni. Spróbuj zmierzyć na zakresie megaomowym rezystancję żyły do ziemi (do bolca zerującego gniazdka), oczywiście po odłączeniu od kamery i rejestratora. Domofon jest mniej wrażliwy, ale pewnie za kilka dni też przestanie działać. Albo kabel kiepski, albo uszkodzony. Może jakieś gryzonie? Ja zawsze kable zakopuję w rurce z twardego PCV izolując końce silikonem.
  • Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Weź kolego na próbę akumulator i zasil jakąś kamerę lokalnie pomijając cały tor kablowy. Piszesz że pomiędzy masą sygnału a masą zasilania jest zwarcie a to wskazuje na kamery zasilane 12V bez przetwornicy. Właśnie z nimi jest najwięcej problemów przy dużych odległościach. Ta różnica potencjałów (rozsymetryzowanie? ) będzie znacząca.
  • Poziom 26  
    A jaki masz zasilacz? Może nie wydala prądowo po podłączeniu kolejnych kamer też bym radził sprawdzić na akumulatorze tak jak pisał crunky
  • Poziom 35  
    Zasilanie to pierwszy punkt jaki sprawdziłem. Zastosowałem akumulator, żeby wykluczyć problem zasilania z oddzielnych faz. Chociaż wysoce prawdopodobne, że rejestrator i kamery są zasilane z tej samej fazy. Niestety to nie pomogło. Wychodzi na to, że jest dokładnie tak, jak napisał kolega Marek31415. To by się zgadzało, że obraz stopniowo zanikał i w domofonie słabiej słychać. Dostał wilgoci, bo zaraz po zakopaniu padał deszcz. I klapa. 2 dni upałów, troszkę wysuszyło ziemie i znowu lepiej słychać domofon. W takim razie co radzicie?
    Najłatwiej byłoby chyba zastosować transmisję w torze 2,4 GHz ale i też najdrożej.
    Czy zastosowanie aktywnego transformatora (nadajnik) może pomóc? Bo tak myślę, że paradoksalnie mocniejszy sygnał, (a więc o większym napięciu?) zapewne będzie jeszcze łatwiej szedł w ziemie...?
    No bo, co, wydłubać te ponad 200 metrów przewodu z ziemi i dać go w peszel? Najdłuższy odcinek w ziemi ma około 100 m, do domofonu. Musiałbym go przeciąć, żeby włożyć w peszel. Czy teraz już za późno na takie manewry?
  • Poziom 26  
    Witam.
    Najpierw sprawdź - zmierz czy kabel nie ma uszkodzonej izolacji .
    Jeżeli tak to albo jego ""naprawa " , albo nowy i najlepiej zakop go cały na nowo na normalną głębokość bo
    BK_klp napisał:

    Przewód został zakopany pod ziemią na kilkanaście centymetrów i nigdzie nie został uszkodzony.

    te kilkanaście cm to tak prawie w zasięgu dzioba dobrej kury
    :D:D:D

    Pozdrawiam
  • Poziom 35  
    Ale w obiekcie jest jeszcze stara instalacja bez przewodu ochronnego, więc nie mam jak sprawdzić "do ziemi"? Sprawdzanie rezystancji do przewodu zerowego nie jest chyba najlepszym pomysłem?
  • Poziom 26  
    Witam.
    Jeżeli nie dysponujesz sprzętem do pomiarów to rozłóż nowy przewód i sprawdź czy działa a potem ewentualnie zakop go normalnie.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Wymień ten YTDY - to nie jest coś, co się nadaje do zakopania w ziemi. Kup porządną, żelowaną skrętkę i będzie po problemie - np. XzTKMY..... . Ilość żył i grubość dobierz sam.
  • Poziom 35  
    Kolego mielcar, YTDY jest tylko do zasilania, owszem jest w ziemi ale na tak krótkim odcinku, że nie wpływa to na komfort jazdy. ;-)
    Przewód sygnałowy to skrętka cat5e "żelowa" nieekranowana, przystosowana do układania w ziemi, gdzie nie ma zagrożeń uszkodzeń mechanicznych.

    Problem rozwiązany. Dzisiaj jeszcze raz wziąłem się za pomiary. Tym razem- ku mojemu zdziwieniu- było zwarcie pomiędzy wszystkimi żyłami od kamer. Kilka pomiarów rezystancji w różnych miejscach i udało mi się wytypować z dużą dokładnością miejsce zwarcia. Gdy do niego dotarłem, moim oczom ukazało kilkanaście cm przewodu pozbawionego izolacji. :-)
    Był on na tym odcinku pięknie ułożony w... uwaga... wapnie! Wapno najpierw przeżarło izolację zewnętrzną, wtedy to zaczął zanikać obraz, bo był zwierany "do ziemi" ale w momencie moich pierwszych pomiarów izolacja żył była jeszcze w miarę cała i nie wykazywało zwarcia między żyłami.
    Na przyszłość mam nauczkę, żeby dopilnować dokładnie zakopywania, albo samemu nawet to robić.

    Pozostaje mi tylko wymienić przewód na odcinku 'puszka hermetyczna przy domofonie' - 'pierwsza kamera'. Tym razem dam cały ten odcinek w peszlu i podsypkę z piachu w miejscu występowania wapna.

    Dobrze, że zachowawczo przeciąłem tę parę żył do domofonu, na wypadek, gdyby coś złego działo się z przewodem na dalszym odcinku.
    A efekt "słabiej słychać" w domofonie był spowodowany najbardziej prozaicznym powodem. Otóż, ludzie dzwonili i oddalali się od domofonu na kilkanaście kroków bo to brama wjazdowa. Hyh. :-D

    Dziękuje wszystkim za pomoc, bez tej pomocy myślę, że bym dłużej zmagał się z tym problemem. I... jak się okazuje czasem warto dać sobie 2 dni na przemyślenie. ;-)