Pozwolę sobie zacytować:
"*Mycie wykonujemy WYŁĄCZNIE przy pomocy specjalnych płynów do mycia optyki laserowej, nabierając kroplę płynu na wacik kosmetyczny do czyszczenia uszu (CZYSTY!) i okrężnym ruchem DELIKATNIE przemywamy powierzchnię soczewki. Po umyciu drugim końcem patyczka (suchym) zbieramy (DELIKATNIE) nadmiar płynu wraz z zanieczyszczeniami i osuszamy soczewkę.

"
A wystarczyłoby przeczytać ... A tak to wychodzi na to, że ja się tu męczę pomagam jak umiem piszę cały artykuł zamieszczam zdjęcia, przestrogi, uwagi, porady...a i tak wszystko jak psu w ...
Mało tego, teraz zapewne będzie na mnie, że udzieliłem szkodliwej porady... No cóż taka dola...
Pozdrawiam.
P.S.
Mimo wszystko pozwolę sobie na rozwinięcie tematu (z nadzieją, że zanim ktoś następny użyje "porad" z netu przeczyta moją...)
AD.1 - Woda oczywiście się nie nadaje, chociażby z tego względu, że nie rozpuści tłuszczu, a kurz na soczewce może (i w 90% jest) z tłuszczem i innymi "oparami", które zbiera w trakcie swojej wędrówki zakończonej na w/wym soczewce (nikotyna też się nie rozpuści).
AD.2 - Jak wyżej + osad po płynie do mycia naczyń. Nawet jakby to potem przepłukać pozostaje jeszcze p.1. Nie wspominając o szkodliwym działaniu wody na pozostałe części składowe głowicy laserowej...
AD.3 - "...spirytus, spirytus salicylowy, benzyna ekstrakcyjna, rozpuszczalnik do lakierów i tym podobne..." Spirytus - podobnie jak izopropanol - zbyt agresywny w czystej postaci, salicyl - pozostawia dodatkowo osad (ostatecznie ten kwas acetosalicylowy to nic innego jak polopiryna...), benzyna - pomijając fakt z trudnością zdobycia czystej benzyny, zbyt agresywna dla anty-refleksu i nie koniecznie "zdrowa" dla akrylu, z którego jest obecnie robione 99% soczewek kolimatorów.
AD.4 - Z doświadczenia wiem, ze coś takiego jak "woda destylowana" w znacznej większości przypadków nie jest żadną wodą destylowaną, ale CZĘŚCIOWO ODMINERALIZOWANĄ. Czyli, że pozostawia osad, nie zmywając skutecznie zanieczyszczeń (patrz p.1)
AD.5 - " Do czyszczenia głowic laserowych należy używać izopropanolu lub preparatów na jego bazie (Kontakt IPA, Cleanser)" - właśnie przed tym przestrzegałem...Jak widać bezskutecznie...(chociaż co do tego ostatniego - jeśli jest WYRAŹNIE ZAZNACZONE zastosowanie, to oczywiście jak najbardziej polecam. Przypominam jeszcze raz : TO MUSI BYĆ SPECJALNY PŁYN DO MYCIA SOCZEWEK LASERA. W każdym innym przypadku będą takie efekty, jak z WD 40 do mycia styków...Można pisać, przestrzegać, a i tak znajdzie się jakiś "nawiedzony pomagacz" który zastosował i pomogło... na czas potrzebny do zeżarcia styku, czy ścieżki oporowej przez ten wspaniały środek. Wspaniały; ale nie do styków czy potencjometrów, a do zardzewiałych śrub na przykład...
Reasumując - Używajmy chemii zgodnie z jej przeznaczeniem. A w razie czego zawsze można przeczytać co jest napisane na etykietce...