Cześć z góry przepraszam jeżeli zdubluje temat.
Problem polega na tym że nie włącza się wentylator w przedziale od 90-95*C tylko w przedziale 100-105*C a dokładnie przy 99*C i wchodzi od razu na wysokie obroty. Wymieniłem czujnik temperatury na chłodnicy który odpowiedzialny jest za włączanie wentylatora w przedziałach j/w bo myślałem że walnął, ale nic lepiej. Poszedłem dalej, odłączyłem wtyczkę czujnika i zmostkowałem pierwszy kabel, okazało się że przekaźnik cyknął i wentylator zaczął się kręcić na wysokich obrotach, no to zmostkowałem drugi i tylko przekaźnik cyka i nic. Poszedłem jeszcze dalej i spowrotem zrobiłem pierwszy mostek na wtyczce czujnika na wysokich obrotach i przemierzyłem, wyszło 12,45 V przyłożyłem żaróweczkę i zaświeciła, zmostkowałem drugie obroty przekaźnik cyka, pokazuje na mierniku 9 V ale przy przyłożeniu żarówki(miernik trzymałem na przewodzie) napięcie spadło do 0 na pomiarze jest ale jak ma pobór to gdzieś te napięcie spiernicza, no i teraz zagnało mnie to w kozi róg i nie wiem co dalej, sprawdziłem bezpieczniki są ok, jutro dam jeszcze 9V na wentylator zobaczę czy będzie się fyrtał wolniej ale zapewne tak. Co robić drodzy ludkowie, pomóżcie.
Dodam jeszcze że przekaźnik to taki zielony przy podszybiu w skrzyneczce jest i to on cykał, są jak widać tylko dwa niebieski i zielony
Jest jeszcze jedna skrzynka koło akumulatora są tam 3 kostki dwie czarne, dwa bezpieczniki i jedna identyczna zielona jak przy podszybiu czy ona też jest od wentylatora czy nie ?
pozdro
PS. Wyczytałem jeszcze na necie że może być walnięty "OPORNIK REZYSTOR REGULACJI SZYBKOŚCI WENTYLATORA" gdzie on się znajduje ?
Problem polega na tym że nie włącza się wentylator w przedziale od 90-95*C tylko w przedziale 100-105*C a dokładnie przy 99*C i wchodzi od razu na wysokie obroty. Wymieniłem czujnik temperatury na chłodnicy który odpowiedzialny jest za włączanie wentylatora w przedziałach j/w bo myślałem że walnął, ale nic lepiej. Poszedłem dalej, odłączyłem wtyczkę czujnika i zmostkowałem pierwszy kabel, okazało się że przekaźnik cyknął i wentylator zaczął się kręcić na wysokich obrotach, no to zmostkowałem drugi i tylko przekaźnik cyka i nic. Poszedłem jeszcze dalej i spowrotem zrobiłem pierwszy mostek na wtyczce czujnika na wysokich obrotach i przemierzyłem, wyszło 12,45 V przyłożyłem żaróweczkę i zaświeciła, zmostkowałem drugie obroty przekaźnik cyka, pokazuje na mierniku 9 V ale przy przyłożeniu żarówki(miernik trzymałem na przewodzie) napięcie spadło do 0 na pomiarze jest ale jak ma pobór to gdzieś te napięcie spiernicza, no i teraz zagnało mnie to w kozi róg i nie wiem co dalej, sprawdziłem bezpieczniki są ok, jutro dam jeszcze 9V na wentylator zobaczę czy będzie się fyrtał wolniej ale zapewne tak. Co robić drodzy ludkowie, pomóżcie.
Dodam jeszcze że przekaźnik to taki zielony przy podszybiu w skrzyneczce jest i to on cykał, są jak widać tylko dwa niebieski i zielony
Jest jeszcze jedna skrzynka koło akumulatora są tam 3 kostki dwie czarne, dwa bezpieczniki i jedna identyczna zielona jak przy podszybiu czy ona też jest od wentylatora czy nie ?
pozdro
PS. Wyczytałem jeszcze na necie że może być walnięty "OPORNIK REZYSTOR REGULACJI SZYBKOŚCI WENTYLATORA" gdzie on się znajduje ?
