Witam!
Jestem właścicielką 8-letniej Corsy C, silnik 1.2 benzyna. Ostatnio kilka razy zdarzyło się tak, że kiedy chciałam skręcić gdzieś czy wycofać to gasło mi auto (nie było tego w ogóle słychać). Auto odpalało ponownie za 2 czy 3 razem maksymalnie i dalej jechało już bez problemów. Znajomy podłączył się z komputerem do auta i został zwrócony błąd:
Łączna ilość kodów błędów: 2
P0335 - Obwód czujnika pozycji walu korbowego "A", sygnał za niski
(02) - Nie występuje
P0335 - Obwód czujnika pozycji walu korbowego "A", wadliwe działanie
(04) - Nie występuje
Pojechałam z tym problemem do mechanika, po czym on sprawdził wszystko i powiedział, że według niego ten czujnik jest ok i że ogólnie wszystko w mojej Corsie jest dobrze. Auto odebrałam przedwczoraj tj. czwartek.
I dzisiaj znowu mi zgasło, tyle że na przejeździe kolejowym - więc to robi się już mało bezpieczne... odpaliło za 3 razem i dalej jechało bez problemu.
Pytanie jest takie, czy da się sprawdzić, że ten czujnik działa dobrze i to rzeczywiście nie jego wina czy raczej powinnam nalegać mimo wszystko na jego wymianę i wtedy zobaczyć co będzie dalej.
A może coś innego może odpowiadać za objawy, które powyżej opisałam?
Podkreślam jeszcze, że w aucie wszystko zostało sprawdzone i niby wszystko działa poprawnie.
Proszę o jakieś sugestie.
Pozdrawiam.
Jestem właścicielką 8-letniej Corsy C, silnik 1.2 benzyna. Ostatnio kilka razy zdarzyło się tak, że kiedy chciałam skręcić gdzieś czy wycofać to gasło mi auto (nie było tego w ogóle słychać). Auto odpalało ponownie za 2 czy 3 razem maksymalnie i dalej jechało już bez problemów. Znajomy podłączył się z komputerem do auta i został zwrócony błąd:
Łączna ilość kodów błędów: 2
P0335 - Obwód czujnika pozycji walu korbowego "A", sygnał za niski
(02) - Nie występuje
P0335 - Obwód czujnika pozycji walu korbowego "A", wadliwe działanie
(04) - Nie występuje
Pojechałam z tym problemem do mechanika, po czym on sprawdził wszystko i powiedział, że według niego ten czujnik jest ok i że ogólnie wszystko w mojej Corsie jest dobrze. Auto odebrałam przedwczoraj tj. czwartek.
I dzisiaj znowu mi zgasło, tyle że na przejeździe kolejowym - więc to robi się już mało bezpieczne... odpaliło za 3 razem i dalej jechało bez problemu.
Pytanie jest takie, czy da się sprawdzić, że ten czujnik działa dobrze i to rzeczywiście nie jego wina czy raczej powinnam nalegać mimo wszystko na jego wymianę i wtedy zobaczyć co będzie dalej.
A może coś innego może odpowiadać za objawy, które powyżej opisałam?
Podkreślam jeszcze, że w aucie wszystko zostało sprawdzone i niby wszystko działa poprawnie.
Proszę o jakieś sugestie.
Pozdrawiam.