Witam serdecznie. Szukałem na forum, jednak znalazłem podobny problem w Fordzie Mondeo, dlatego proszę o pomoc.
Moje auto:
Ford Focus C-Max rok 2004
Silnik 2.0 TDDI 136km
Klima ręczna
Ostatnio stojąc w korku temperatura wskoczyła mi na maksa. Zapaliły się kontrolki, komputer wyświetlił napis, że temperatura zbyt duża, auto nabrało żółwiową prędkość. Natychmiast wyłączyłem klimę, która zresztą na wolnych obrotach nie działała poprawnie, włączyłem ogrzewanie na maksa co pozwoliło mi na ochłodzenie auta, było wtedy ok 36 stopni na zewnątrz. O tym, że nie działa mi w ogóle wentylator dowiedziałem sie dopiero dziś kiedy chciałem sprawdzić klime bo coś dziwnie pracowała. Z klimą wszystko OK-z wentylatorem to nie!!! Klima się wyłączała chroniąc przed wzrostem ciśnienia. Ale co z tym wentylatorem? Zapewne zepsuty układ sterowania, który podobno jest nienaprawialny. Więc droga kupna nabyłem używany ze szrotu i okazuje się, że prawdopodobnie sterowanie obrotami wentylatora nie jest realizowane przez przekaźnik tylko jakimiś impulsami. Elektryk, który sprawdzał mi to wszystko i chciał pomóc, postanowił przeciąć niebieski kabelek od wtyczki po stronie auta, przewodem od (-) akumulatora poprzez żaróweczkę drugim końcem kabla muskał (imitując impulsy) odkrytą końcówkę przeciętego kabelka i o dziwo wentylator "ożywał". W tym momencie rozłożył bezradnie ręce i....nie umiał mi pomóc. Co Panowie o tym myślicie? Proszę o pomoc!!! Może to jednak tyko jakiś czujnik?
Moje auto:
Ford Focus C-Max rok 2004
Silnik 2.0 TDDI 136km
Klima ręczna
Ostatnio stojąc w korku temperatura wskoczyła mi na maksa. Zapaliły się kontrolki, komputer wyświetlił napis, że temperatura zbyt duża, auto nabrało żółwiową prędkość. Natychmiast wyłączyłem klimę, która zresztą na wolnych obrotach nie działała poprawnie, włączyłem ogrzewanie na maksa co pozwoliło mi na ochłodzenie auta, było wtedy ok 36 stopni na zewnątrz. O tym, że nie działa mi w ogóle wentylator dowiedziałem sie dopiero dziś kiedy chciałem sprawdzić klime bo coś dziwnie pracowała. Z klimą wszystko OK-z wentylatorem to nie!!! Klima się wyłączała chroniąc przed wzrostem ciśnienia. Ale co z tym wentylatorem? Zapewne zepsuty układ sterowania, który podobno jest nienaprawialny. Więc droga kupna nabyłem używany ze szrotu i okazuje się, że prawdopodobnie sterowanie obrotami wentylatora nie jest realizowane przez przekaźnik tylko jakimiś impulsami. Elektryk, który sprawdzał mi to wszystko i chciał pomóc, postanowił przeciąć niebieski kabelek od wtyczki po stronie auta, przewodem od (-) akumulatora poprzez żaróweczkę drugim końcem kabla muskał (imitując impulsy) odkrytą końcówkę przeciętego kabelka i o dziwo wentylator "ożywał". W tym momencie rozłożył bezradnie ręce i....nie umiał mi pomóc. Co Panowie o tym myślicie? Proszę o pomoc!!! Może to jednak tyko jakiś czujnik?