Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czym rozpuścić klej Super Glue, który skleił mi przyciski?

12 Lip 2010 23:46 58560 26
  • Poziom 9  
    Przez głupotę skleiłem klejem Super Glue plastiki pod przyciskami w samochodzie, które umożliwiają naciskanie...
    Te plasticzki są małe, delikatne i sklejone już dłuższy czas.
    Możecie mi powiedzieć co może rozpuścić ten klej po takim czasie.
    Potrzebuję coś naprawdę mocnego, skutecznego?
  • TermopastyTermopasty
  • Użytkownik usunął konto  
  • TermopastyTermopasty
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 34  
    Mój post kierowany był do autora wątku.
    Google podaje sporo wyników, nie tylko do wyborczej.
    V.
  • Poziom 34  
    owik, naucz się korzystać z googla, to nie jest trudne, nawet dla kogoś takiego jak Ty...
    Dla ułatwienia
    http://i21.ebayimg.com/08/i/001/35/11/1736_12.JPG
    Jak widzisz, nawet producent się znalazł...
    V.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 34  
    Był również polski "odpowiednik" (z Pudzianem na opakowaniu), produkowany chyba przez f-mę Gustpol, ale zniknął- prawdopodobnie sprawy patentowe ;)
    V.
    EDIT: Tu ktoś opisał jakieś sposoby na supergluta, aż z ciekawości sam sprawdzę przy okazji
    http://www.howtocleanstuff.net/clothing-and-fabrics/stain-removal/how-to-remove-super-glue-from-plastic-and-vinyl/
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 34  
    Szukam i nie mogę się doszukać info o pewnym środku, który kilka lat temu miałem w łapach- nie mogę sobie przypomnieć nazwy, nawet firmy (jakaś belgijska)- był to środek w sprayu, pojemnik ok. 100 ml z rureczką, płyn o niesamowicie intensywnym zapachu pomarańczy, przeznaczony do usuwania wszelkich klejów adhezywnych, naklejek itp., z atestem dla przemysłu chemicznego i spożywczego- dostałem go jako reklamówkę od przedstawiciela handlowego, który mnie zaopatrywał w różne specyfiki dla produkcji spożywczej. Niestety, jak zmieniałem pracę cały inwentarz zostawiłem do dyspozycji kolegów, a tego specyfiku rzeczywiście mi szkoda... Nie ruszał tworzyw sztucznych, nie plamił, po wyschnięciu nic nie śmierdziało. Nie potrafił usunąć niektórych klejów/lakierów, które wtapiają się w łączone powierzchnie, ale te powierzchniowe czyścił całkiem fajnie. Supergluta usuwał bez problemu. Po natryśnięciu tworzył kupkę piany, którą należało pozostawić w spokoju przez pewien czas.
    Może ktoś miał z tym środkiem styczność?
    Na naklejce miał pomarańczkę stylizowaną na słoneczko.
    Fakt, że ponoć (wg. dostawcy) był bardzo drogi.
    V.
  • Poziom 37  
    „vorlog” znaczy organoleptycznie sprawdzałeś i zmywa / rozpuszcza / kleje na cyjankach . Bo tak zrozumiałem . Jeśli tak to opisz jak to zrobiłeś , bo mi , pomimo eksperymentów z różnymi tego rodzaju środkami nie udało mi się rozłączyć sklejonych elementów / nie używam klejów do wszystkiego tylko o wąskim zastosowaniu /
    Te zmywacze są dobre w reklamie , tyle że pomimo nazwy nie rozpuszcza klejów zawierających cyjanki . . Szybciej i mniej destrukcyjnie porozdzielasz elementy fizycznie / mniejsze prawdopodobieństwo dokumentnego zniszczenia elementu / ,Poza tym jeśli pod przyciskami są elementy elektryczne , to już i tak długo nie podziałają . Klej dość długo gazuje i robi spustoszenie .Nalot i białe ślady zostają . Stara maksyma „jak coś do wszystkiego , to do niczego „
    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 34  
    Tu nie chodzi o rozpuszczanie, takie coś raczej na pewno się nie uda- środek, który wyżej opisałem (marnie bo marnie...) powodował złuszczanie zanieczyszczeń po klejach/lakierach- testowałem go na różnych paskudach, na superglucie zaś w przypadku czyszczenia deski kokpitu w Mercedesie szefa- pochlapał ją podczas przyklejania uchwytu na (chyba) GPS'a.
    Kokpit w MB jest z miękkiego, piankowatego tworzywa (powierzchnia), nic mu się nie stało, klej dał się usunąć.
    Czyściłem też pozostałości z podobnego, ale lepszego tzw. kleju sekundowego (Technicoll) z powierzchni z pleksy (szyba od kasku)- też ładnie usunął bez uszkodzenia powierzchni.
    Ten produkt Loctite z linku powyżej widziałem u kolegi, ale osobiście nie testowałem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedzi na początek znalazłem ten z Pudzianem to: Żelowy zmywacz kleju i zobaczę czy pomoże, wcześniej spróbuje opisanego sposobu z wodą i mydłem . Coś powinno pomóc.
  • Poziom 37  
    vorlog napisał:
    zaś w przypadku czyszczenia deski kokpitu w Mercedesie szefa- pochlapał ją podczas przyklejania uchwytu na (chyba) GPS'a.
    Kokpit w MB jest z miękkiego, piankowatego tworzywa (powierzchnia), nic mu się nie stało, klej dał się usunąć….
    … Czyściłem też pozostałości z podobnego, ale lepszego tzw. kleju sekundowego (Technicoll) z powierzchni z pleksy (szyba od kasku)- też ładnie usunął bez uszkodzenia powierzchni. .

    No właśnie , jak już zostało powiedziane mniej lub bardziej dobitnie , to klej żeby kleił to musi rozpuszczać lub tworzyć warstwę przyczepną / tak po chłopsku / .
    Co do czyszczenia deski to nie dziwne że zeszło , choć podejrzewam ślad został . Miałeś szczęście że szef miał Mercedes a nie Seata , bo dopiero miałbyś problem / jakość / .
    Co do szybki od kasku , to załatwił byś sprawę pewnie kremem do rąk lub umiłowanym przez pseudomechaników WD40 .
    Pozdrawiam
  • Poziom 34  
    Hmm... Tak się składa, że też mam Mercedesa (oczywiście, nie takiego jak mój były szef :P), jego plastyki nie wymagają żadnych plaków, jedynie woda z mydłem co jakiś czas. To nie Golf... (też mam :D).
    Na szefa kokpicie ślad żaden nie został, a z tego co wiem, to facet przed klejeniem i tak odtłuszczał miejsce klejenia.
    Co do Technicola to raczej nie podzielam pogardliwego zdania kolegi powyżej, wiem co on potrafi, jak go odpowiednio stosować, żaden superglut z nim się nie równa. Kleiłem nim węże układu chłodzenia, raz nawet pasek klinowy (no, awaryjnie :) ).
    Klej adhezywny klei wówczas, gdy jego warstewka jest odpowiednio cienka a powierzchnia styku gładka. Wylany "luzem" nie trzyma specjalnie, również jego wsiąkliwość jest dość niewielka, a wtapianie się w powierzchnię klejoną zależy od jej materiału.
    V.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Witam!
    Przy pewnej dozie zamozaparcia używam mieszaniny tych alkocholi.W razie ich braku kupuję taki bezacetonowy zmywacz do paznokcji -(ma jakiś dodowo-różowy kolorek i kosztuje ok.5zł za buleleczkę.Zawsze jednak można kupić odczynniki hurtowo i zrobić samemu.

    izo-butylowy C4H9OH

    n-butylowy C4H9OH

    sec-butylowy C4H9OH

    tert-butylowy C4H9OH

    http://www.chemik.aip.pl/ - tam sa ceny
    Pozdrwaiam! :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Powodzenia! Zmywacze bezacetonowe oparte są właśnie na alkoholach z dodatkiem octanu amylu.Nalezy kupić taki zmywacz bez witamin i zbędnych olejków.Mnie się taki udaje kupić nawet na terenie wsi gdzie mieszkam.Ma zawierać alk. Butylowy !!.
    Z acetonem technicznym to pozdrawiam ! Rozpuści przy okazji termoplastyczne tworzywa ,z których wykonuje się kokpity samochodów.
    Rozpuszczalniki "nitro" też róznią się składem (RC-01,RC02.Ofo czy lakierniczy).Zanim poleci się komuś do precyzyjnych prac aceton warto sie zapoznać przynajmniej z Wikipedią.Pozdrawiam!
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    „owik”-u nie stresuj się , ten temat dawno się rozjechał jak asfalt na autostradzie nie daleko mojego siedliska . Można pisać o aldehydach i im podobnych , nikt nie pamięta że najlepszym zmywaczem był eter i TRI , o nitro czy Toluen-ie nie wspomnę / ten ostatni to bardzo faaajny jest jak się wie co i jak /
    Cały problem polega na tym , że opieranie się w większości na zaletach nie zważamy na niedomagania i głupotę . Zaleta to wszechobecny Internet , a głupotą cytowanie opinii ludzi którzy coś słyszeli . nie popartego faktami . Ja mogę osobiście zaraz zejść do auta / mercedes/ i całą deskę przetrę acetonem i nic jej się nie stanie , poza tym że zmyję stary kurz wraz z plakiem którym ktoś kiedyś posikał .
    Wiadomo że te wszystkie środki nie dedykowane do danego kleju / nie wchodzącego w reakcję / są ogólnie biorąc gów..o warte . Nie po to się firny ścigają w tworzeniu coraz bardziej upierdliwych stopów Alu i plastików . Robi się to po to żeby nie dało się naprawić / skleić / Nawciskali nam do głowy historie o cudownym działaniu superglue i podobnych a do dnia dzisiejszego nie radzą sobie z klejem na znaczkach pocztowych , a nie wspomne o katarze .
    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    nadmanganian potasu-dostepny w aptece