Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

"Naprawa" akumulatorów kwasowo-ołowiowych od UPS

piotrek5001 03 Wrz 2004 21:43 12447 8
  • #1 03 Wrz 2004 21:43
    piotrek5001
    Poziom 24  

    Witam!

    Mam kilka takich akumulatorów - niestety, wszystkie są zużyte. Jeden nawet sobie rozkroiłem piłą, żeby dowiedzieć się co jest w środku. Są tam płytki ołowiowe, okryte czymś zbliżonym do waty nasączonej elektrolitem (były prawie suche, tylko przy samym dnie były wilgotne). Na akumulatorze pisze, że jest to aklumulator kwasowo-ołowiowy (Sealed lead-acid battery rechargeble).

    Teraz mój problem:
    Jak już pisałem, akumulatory te są totalnie zepsute (napięcie wynosi 2,5V zamiast 12V, pojemność bliska zero). Prawdopodobnie akumulatory siedziały za długo przy włączonym UPS i się przeładowały co było przyczyną wyparowania elektrolitu. Próbowałem dolać wody destylowanej (tak jak to robi się w samochodzie), ale to nic nie pomogło.

    Czy gdybym dolał roztworu kwasu siarkowego (37,5% - tak jak w akumulatorze samochodowym), jest szansa przywrócenia do życia takiego akumulatora? Czy może znacie jaieś inne sposoby?

    Akumulatory te są drogie, więc przydało by się je ożywić :).

    Pozdrawiam i proszę o porady.

    0 8
  • #2 04 Wrz 2004 00:40
    lakrymator
    Poziom 16  

    Mam ten sam problem (HI).
    Ta wata to włókno szklane.
    Problemem baterii akumulatorów jest niestety (dosłownie) najsłabsze ogniwo.
    To ono pierwsze pada w czasie rozładowywania. Rozładowuje sie pierwsze aż do całkowitego przebiegunowania, tym samym siada cała bateria.
    I już nic nie pomoże ładowanie - takie ogniwo już się nie podniesie.
    Wszystkie pozostałe sprawne byłyby wówczas nieodwracalnie przeładowane, a więc również zniszczone.
    Tak więc problem ratowania baterii akumulatorowych sprowadza się do ratowania poszczególnych ogniw.
    Ponieważ producenci dostarczają je tylko w "zespolonych bateriach" to bez chirurgii się nie obejdzie 8) :D .
    Dalej to już sama chemia, magia i elektrotechnika.
    Życzę powodzenia i doktoratu z akumulatorów.
    Pozdr.

    0
  • #3 04 Wrz 2004 07:17
    elektronik321
    Poziom 22  

    są to accu żelowe
    dolewałem kwasu siarkowego po paru dniach płyty pokrywały sie nalotem peczniały , konektorki wyprowadzające to samo
    te akumulatory nie zawierają kwasu siarkowego sprawdzałem i nie miały odczynu kwasnego, jak juz wysechnie to niestety do kosza

    0
  • #4 04 Wrz 2004 11:38
    piotrek5001
    Poziom 24  

    Do kosza też nie można :). Trzeba oddać do utylizacji :).

    Myślę, że te akumulatoy muszą zawierać H2SO4, ponieważ działają na takiej samej zasadzie jak w samochodzie - ołowiowo-kwasowe. Pisze na nich "LEAD-ACID BATTERY", więc muszą mieć odczyn kwaśny. Może sprawdzałeś już na wyschniętej i kwasu nie było.

    1
  • #5 04 Wrz 2004 14:03
    Zutket
    Poziom 29  

    Witam
    Niezależnie czy to są akumulatory typowo kwasowe czy w tym wypadku żelowe to i tak są to ogniwa chemiczne. Podczas całkowitego rozładowania następuje podobne zjawisko jak w tradycyjnych akumulatorach to jest następuje zasiarczenie płyt i jest to zjawisko raczej nieodwracalne. Jedynie, co można zrobić to je utylizować zgodnie z obowiązującymi przepisami o ochronie środowiska.
    Pozdrawiam.
    :)

    0
  • #6 04 Wrz 2004 15:19
    adamjur1
    Poziom 39  

    Z praktyki serwisanta ups-ów
    Jeżeli uszkodzi się jeden zwielu akumulatorów w zestawie nowego ups-a można go wymienić ( a tamten zutylizować) Układy elektroniczne UPS-a nie pozwolą na całkowite( niebezpieczne dla akumulatorów) rozładowanie. Spowodują wcześniej wyłączenie urządzenia. Jeżeli zestaw akumulatorów ma więcej lat np 4 to w szeregu padnięty jeden powoduje konieczność wymiany wszystkich nawet jak mają napięcei na poziomie 9-10V. One i tak nie gwarantują poprawnej pracy UPS-a. Można je ewentualnie spróbować użyć do mniej odpowiedzialnych zastosowań nap latarki, zabawki, czasem rezerwowe zasilanie sysemów alarmowych. Jakiekolwiek ingerencje wewnątrz akumulatora są niedopuszczalne i wręcz niebezpieczne. Akumulatory te są hermetyczne, a ich rozszczelnienie i zmiany w składzie chemicznym może prowadzić do poparzenia, a nawet po podłaczeniu do ładowania wybuchem. Gdyby coś można z tego wycisnąć dawno były by firmy regenerujące.
    I pisze to jako z bólem serca przeznaczający na utylizacje np 50 szt akumulatorów 12V7ah z jednej wymiany w UPS-e Fiskars.
    POzdr. J.

    0
  • #7 04 Wrz 2004 19:31
    lakrymator
    Poziom 16  

    Również (jako prakt. UPS) wszystko to potwierdzam.
    To nie są bajki, a smutne fakty z którymi trzeba się pogodzić.
    Pozdr.

    0
  • #8 04 Wrz 2004 19:50
    adamjur1
    Poziom 39  

    Cieszy mnie głos rozsądku, (niedługo zaczniemy robić tranzystory z pojedyńczych diod) potem są kosiarki z silników od pralek, żarówkowe na drutach wskaźniki napięcia, grzałki na żyletkach, i co dalej?
    Pozdr. J.

    0
  • #9 07 Wrz 2004 12:39
    Mathevp
    Poziom 19  

    Niestety nic się nie da zrobić, Dodam jeszcze że dla bezpieczeństwa powinno się wymieniać wszystkie akumulatory co 4 lata a nie czekać jak się zepsują. Wtedy straty mogą być większe.

    M

    0
  Szukaj w 5mln produktów