Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator Astra II 1.7 tdi Isuzu 2001

15 Lip 2010 18:16 6523 12
  • Poziom 2  
    Witam.
    Mam problem z ładowaniem w aucie. Zapaliła się kontrolka ładowania tydzień temu. Więc wymieniłem regulator napięcia usterka została usunięta. Kontrolka zgasła - dodam, że 0.5 roku temu był po regeneracji. Dziś alternator spalił się całkowicie.
    Co może być przyczyną?
    Czy zakup nowego alternatora załatwi sprawę?
    Czy może szukać przyczyny gdzie indziej?
    Proszę o pomoc.
  • Poziom 42  
    Co się zapaliło , kontrolka ładowania czy alternator?
  • Użytkownik obserwowany
    Problem jest w podgrzewaczu świec.
    Kup inny alternator.
  • Poziom 16  
    Jeżeli rzeczywiście alternator padł sam od siebie to niema sensu go naprawiać (jest drogi w naprawie a części użyte do naprawy przypuszczam że są zamiennikami więc i tak ma się alternator nie do konca oryginalny (a koszty sprawdzenia i naprawy naprawdę duże).
    Nowy kompletny z vacu kupisz za kilkaset zlotych (około 400) i masz z glowy diagnozy naprawy i nerwy wiem że ktoś powie jaka to jakość (no to wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie ile kosztuje naprawa 2 razy)
    Co do podgrzewania swiec, latem i tak podgrzewają stosunkowo krótko kilka minut (na zimnym silniku), ale gdy jest zimno to grzeja dlugo (najlepiej jest to widoczne po uszkodzeniu świecy żarowej (po odpaleniu auta check świeci tak długo jak podgrzewane sa świece). No i można sobie odpowiedzieć na pytanie jak obciążony jest alternator jak dlugo i w jakim czasie (wtedy gdy silnik jest zimny i nie wkręcamy go za mocno na obroty).
  • Poziom 17  
    Byłbym ostrożny z kupowaniem "nowego" alternatora za 400zł. Sam mostek prostowniczy dobrej jakości to koszt 150zł.
    Poczytaj i przekalkuluj - popularny temat na forum z tym silnikiem.
  • Użytkownik obserwowany
    1100zł kosztuje orginał Hitachi 120A.

    Za 400zł można sobie kupić 2 porcje ślimaków winniczków po burgundzku w sosie winnym.
  • Poziom 27  
    Miałem podobny przypadek w takiej asterce, około dwa tygodnie po naprawie alternatora puścił uszczelniacz od strony pompy vacu i olej poszedł na regulator.
  • Poziom 34  
    Na marginesie dla świętego spokoju ten uszczelniacz wymienia się przy każdej rozbiórce alternatora. Po grzyba klient ma łazić za tobą "panie bo cosik mi kapie , a nie kapało"
  • Poziom 16  
    A więc jak zwykle ile wypowiedzi tyle teorii, jedno jest pewne naprawa starego (a już dwukrotnie) jest nieopłacalna.
    Pozostaje pytanie jeżeli nowy to jaki, a tak na marginesie to proponuje poczytać o tym co ludzie piszą na temat tych tańszych zamienników które pozakładali.
    Jeszcze jedno cieknący olej olejem, ten alternator ma niełatwe życie również przez wodę i to nawet tą która kapie z węży (przewodów) klimy centralnie na niego.
  • Poziom 17  
    Faktycznie - tuż nad nim jest sprężarka i jej wyprowadzenia...
  • Poziom 2  
    Przyczyna była również w akumulatorze,po wymianie nowego alternatora nie było ładowania. max do 12V. podmieniłem stary akumulator i ładował 14V bateria po sprawdzeniu sprawna lecz musi mieć zwarcie.Wymieniłem na nowy i jak narazie ładuje. Jak myślicie czy niesprawny akumulator mógł spowodować spalenie alternatora?