Witam!
Zacznę od tego że auto mam juz 3 rok, wszystko OK.
80 tyś przebiegu, książka serwisowa, byłem, sprawdzałem i WSZYSTKO OK! poprawnie bez cofanek
Kiedyś pojechałem nad morze, no i stanąłem na poboczu za potrzebą, chce ruszyć i nic, przekrecam kluczyk i nic, wyświetla sie wszystko na liczniku, diody te bzdety, szmery bajery, ale nie kreci, nawet nie gulgnął. No to na popyh, POSZŁO! jade, pojechałem kupić akumulator bo stary miał 10 lat (jeszcze od nowości!), wszystk ok!
W tę niedziele pojechałem nad jezioro, samochód stał na słońcu, jak juz miałem wracać otwieram drzwi a tu BUCH ciepłe powietrze, nie wiem ile tam było stopni ale nie wsiadałem bo nie było czym oddychać. No to po 5 minutach wsiadam chce ruszyć i to co nad morzem "przekrecam kluczyk i nic, wyświetla sie wszstko na liczniku, diody te bzdety, szmery bajery, ale nie kreci, nawet nie gulgnął.", no to na popych, ruszył. No to jade do domu wszystko OK, staje pod domem, no i tak z ciekawosci czy ruszy teraz, przekrecam i nic, dobra mówie "akumulator" daje drugi z innego auta (mam busa jeszcze) przekrecam i nic, a w busie hula az milo. Nie wiem co się popsuło. Nie mam pojęcia. Czytałem to: http://www.auto-motor-i-sport.pl/motoforum/index.php?showtopic=476 , ale tam nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.]Link[/url]
Zacznę od tego że auto mam juz 3 rok, wszystko OK.
80 tyś przebiegu, książka serwisowa, byłem, sprawdzałem i WSZYSTKO OK! poprawnie bez cofanek
Kiedyś pojechałem nad morze, no i stanąłem na poboczu za potrzebą, chce ruszyć i nic, przekrecam kluczyk i nic, wyświetla sie wszystko na liczniku, diody te bzdety, szmery bajery, ale nie kreci, nawet nie gulgnął. No to na popyh, POSZŁO! jade, pojechałem kupić akumulator bo stary miał 10 lat (jeszcze od nowości!), wszystk ok!
W tę niedziele pojechałem nad jezioro, samochód stał na słońcu, jak juz miałem wracać otwieram drzwi a tu BUCH ciepłe powietrze, nie wiem ile tam było stopni ale nie wsiadałem bo nie było czym oddychać. No to po 5 minutach wsiadam chce ruszyć i to co nad morzem "przekrecam kluczyk i nic, wyświetla sie wszstko na liczniku, diody te bzdety, szmery bajery, ale nie kreci, nawet nie gulgnął.", no to na popych, ruszył. No to jade do domu wszystko OK, staje pod domem, no i tak z ciekawosci czy ruszy teraz, przekrecam i nic, dobra mówie "akumulator" daje drugi z innego auta (mam busa jeszcze) przekrecam i nic, a w busie hula az milo. Nie wiem co się popsuło. Nie mam pojęcia. Czytałem to: http://www.auto-motor-i-sport.pl/motoforum/index.php?showtopic=476 , ale tam nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.]Link[/url]