Witam.
Przeczytalem z 10 postów w tym temacie ale nie natrafiłem na coś o co ja was chce zapytać. Sytuacja nie groźna, ale denerwująca. Zimny silnik, odpaliło, zrobiłem około 30, dojechałem na stacje paliw, zgasiłem, zatankowałem... nie odpali. Odczekałem około 10 - 15 minut, poszło, wróciłem pod domu, po drodze zaliczyłem sklep... wyłączyłem silnik, po zakupach znów nie odpalił. Poszedłem więc z zakupami do domu. Wróciłem z kumplami po auto, żeby je na hol wziąc, a tu samo odpaliło od kopa. Pod domem, z delikatnym opóźnieniem, ale... odpaliło znowu. Autko to: CORSA B 1.2 8V 1997 benzyna. Zadzwoniłem do kumpla mechanika i powiedział że to może być od immo, albo od czujnika położenia wału. Ale do rzeczy. Kumpel powiedział żebym wyciągnoł z kluczyka tą "pestkę" co jest do immo i przykleil ją do jakiejś antenki w stacyjce... i że komputer będzie wtedy widział tak jakbym miał cały czas kluczyk z immo w stacyjce. I tu pytanie do was... a w zasadzie 2 pytania:
1. co myślicie o tym rozwiązaniu.
2. kluczyk mam nie rozbieralny, ma za to na swojej obudowie taką czerwoną zaślepkę... trudno ją otworzyć... czy to pod nią jest ten "cud" do immo?
Czekam na wasze opinie, pozdrawiam.
Wiejaczka
Przeczytalem z 10 postów w tym temacie ale nie natrafiłem na coś o co ja was chce zapytać. Sytuacja nie groźna, ale denerwująca. Zimny silnik, odpaliło, zrobiłem około 30, dojechałem na stacje paliw, zgasiłem, zatankowałem... nie odpali. Odczekałem około 10 - 15 minut, poszło, wróciłem pod domu, po drodze zaliczyłem sklep... wyłączyłem silnik, po zakupach znów nie odpalił. Poszedłem więc z zakupami do domu. Wróciłem z kumplami po auto, żeby je na hol wziąc, a tu samo odpaliło od kopa. Pod domem, z delikatnym opóźnieniem, ale... odpaliło znowu. Autko to: CORSA B 1.2 8V 1997 benzyna. Zadzwoniłem do kumpla mechanika i powiedział że to może być od immo, albo od czujnika położenia wału. Ale do rzeczy. Kumpel powiedział żebym wyciągnoł z kluczyka tą "pestkę" co jest do immo i przykleil ją do jakiejś antenki w stacyjce... i że komputer będzie wtedy widział tak jakbym miał cały czas kluczyk z immo w stacyjce. I tu pytanie do was... a w zasadzie 2 pytania:
1. co myślicie o tym rozwiązaniu.
2. kluczyk mam nie rozbieralny, ma za to na swojej obudowie taką czerwoną zaślepkę... trudno ją otworzyć... czy to pod nią jest ten "cud" do immo?
Czekam na wasze opinie, pozdrawiam.
Wiejaczka