Mam problem ze zmywarką jak w tytule. Na co dzień wystarcza mi program mycia szybkiego tzn. mycie, płukanie w zimnej wodzie oraz płukanie w gorącej wodzie. Od kilku dni zauważyłem dziwne objawy a mianowicie zmywarka wymyje, ale problemy pojawiają się przy płukaniu zmywarka pobierze wodę i zamiast zacząć płukać nic nie robi po kilku, kilkunastu minutach zaczyna ponownie brać wodę w taki sposób że się przelewa ale najciekawsze jest to że jak zabiorę jej trochę wody wytrę do sucha dolną podłogę w zmywarce i zamknę ją żeby kontynuowała to po chwili skończy cały program a naczynia są wymyte. Zmywarka jeden dzień potrafi wymyć od razu naczynia a drugi mieć problemy z ilością wody. Co prawda ostatnio bodajże stało to się jeszcze przed myciem wzięła wodę, po chwili od nowa ale po anulowaniu programu i wypompowaniu wody i ponownym włączeniu programu wszystko już poszło tak jak miało. Czy w zmywarce znajduję się jakiś czujnik poziomu wody czy tylko otwiera zawór na określony czas?
Dodam że przed tym jak zaczyna pobierać drugi raz wodę to słychać charakterystyczny odgłos jakby wpuszczała powietrze zamiast wody tzn. zmywarka jest pełna wody i słychać chlupotanie w środku i dopiero po jakiś 5 sek. jak już normalnie woda leci na pewno nie jest to silnik. W zmywarce na programatorze poprawiłem wszystkie połączenia, sprawdziłem wszystkie przewody. I jestem w kropce bo nie mogę zrozumieć jak ona ocenia ile ma wody w sobie.
Dodam że przed tym jak zaczyna pobierać drugi raz wodę to słychać charakterystyczny odgłos jakby wpuszczała powietrze zamiast wody tzn. zmywarka jest pełna wody i słychać chlupotanie w środku i dopiero po jakiś 5 sek. jak już normalnie woda leci na pewno nie jest to silnik. W zmywarce na programatorze poprawiłem wszystkie połączenia, sprawdziłem wszystkie przewody. I jestem w kropce bo nie mogę zrozumieć jak ona ocenia ile ma wody w sobie.