Wspaniali panowie mechanicy bądź elektrycy!!!
Błagam o pomoc. Mam ogromny kłopot z samochodem WV Polo r.p. 1995 mianowice po zapaleniu samochodu natychmiastowo gaśnie. Zapalam go 100 razy i za każdym razem jest tak samo. Zaholowałam auto do elektryka, który wsiadł do niego i zapalił silnik bez problemu. Wcale nie zgasł tak jak mnie poprzednio. Elektryk tylko dziwnie popatrzył i powiedział z pogardą że wszystko jest ok. Z racji iż jestem blondynką to pewnie miał niezły ubaw z kolegami.
Drugi mechanik zaczął poprawiać wszystkie kable, kostki i inne przewody. Niestety tylko bezradnie rozłożył ręce.
Trzeci mechanik rozebrał mi pół samochodu zeby dostać się do pompki paliwa, która, jak się później okazało też działa bez zarzutu.A teraz jak uda mi się zapalić auto to wogóle go nie gaszę np. robiąc zakupy albo tankując paliwo.
I co wy na to?
Błagam o pomoc. Mam ogromny kłopot z samochodem WV Polo r.p. 1995 mianowice po zapaleniu samochodu natychmiastowo gaśnie. Zapalam go 100 razy i za każdym razem jest tak samo. Zaholowałam auto do elektryka, który wsiadł do niego i zapalił silnik bez problemu. Wcale nie zgasł tak jak mnie poprzednio. Elektryk tylko dziwnie popatrzył i powiedział z pogardą że wszystko jest ok. Z racji iż jestem blondynką to pewnie miał niezły ubaw z kolegami.
Drugi mechanik zaczął poprawiać wszystkie kable, kostki i inne przewody. Niestety tylko bezradnie rozłożył ręce.
Trzeci mechanik rozebrał mi pół samochodu zeby dostać się do pompki paliwa, która, jak się później okazało też działa bez zarzutu.A teraz jak uda mi się zapalić auto to wogóle go nie gaszę np. robiąc zakupy albo tankując paliwo.
I co wy na to?