Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Regulacja prędkości i momentu obrotowego

22 Lip 2010 17:36 6441 8
  • Poziom 12  
    Witam wszystkich.
    Mam pewien problem, z rozwiązaniem którego zwracam się do Was o pomoc - cienki jestem w silnikach, wszelkiego rodzaju silnikach...
    Załóżmy, że mam urządzenie podobne do wiertarki stołowej. W jej uchwycie mam klucz oczkowy (powiedzmy, że jest to klucz fi 32). Pod nogą mam pedał, którym włączam napęd tej "wiertarki". Biorę do ręki plastikową butelkę z nałożoną nakrętką. Podkładam tę butelkę pod ten klucz fi 32 i naciskam na pedał - klucz zaczyna się coraz szybciej kręcić i zakręca mi tę nakrętkę na butelkę. Podnoszę stopę i "wiertarka" staje; biorę do ręki nową butelkę z nową nakrętką - i znowu naciskam na pedał...
    I tu parę problemów:
    Po pierwsze - pedałem chcę regulować obroty "wiertarki"; powiedzmy tak od 0 do 600 obr/min.
    Po drugie - chcę mieć możliwość płynnej regulacji momentu obrotowego; jak nakrętka się nakręci do oporu, to "wiertarka" musi stanąć; jak nakrętka będzie krzywo nałożona i się zablokuje - to też musi stanąć; jak zmienię rodzaj (wielkość) butelki i nakrętki to muszę zmienić moment obrotowy (inna średnica nakrętki, inny skok gwintu, inne opory ruchu, inne zamówienie klienta); końcowy moment obrotowy wynosi od 2 do 20 Nm; moment obrotowy jest ustawiony raz, na początku "produkcji", potem się już nie zmienia
    Po trzecie - w grę wchodzą wszystkie możliwe rozwiązania; nie powiem, że "cena nie gra roli", ale jestem otwarty na wszelkie propozycje; może to być silnik trójfazowy zasilany z falownika, silnik krokowy z odpowiednim sterowaniem, silnik prądu stałego ze swoim sterowaniem - ale pod jednym warunkiem: nie piszcie mi, proszę - "spróbuj tak, albo tak..." - proszę o konkretne i sprawdzone przez Was rozwiązania; ja już próbowałem wielu rozwiązań i niewiele z tego wyszło... (do tej pory najlepiej sprawowały się ręczne wiertarki z regulacją momentu - ale ani nie było pełnej kontroli tego momentu, ani ich żywotność nie była za wysoka; i to bez znaczenia czy sprzęt był markowy, czy też "cheńciu-peńciu").

    Żeby wszystko było jasne - ta "wiertarka stołowa" i ta "nakrętka na butelce" to tylko tak dla przykładu, aby Wam uzmysłowić sam problem - w rzeczywistości chodzi o coś całkiem innego - problem jest jednak taki sam: regulacja prędkości obrotowej (płynna) w czasie pracy i regulacja (możliwość ustawienia w szerokich granicach) momentu obrotowego z wyłączeniem po jego przekroczeniu.

    Będę wdzięczny (a odwdzięczyć się potrafię!) za każdą konstruktywną pomoc. Jestem elektronikiem (konstruktorem też), piszę programy na sterowniki PLC i na mikrokontrolery Basic Stamp - ja, po prostu, do tej pory nie musiałem w aż taki specyficzny sposób sterować silnikiem...
    Pozdrawiam,
    Kuba.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Witam !
    Ten układ spełnia Twoje założenia.
    http://www.mt.com.pl/archiwum/85-Nw-06-Regulator_obrotow.pdf
    W latach 80tych 20go wieku wykonałem dwa takie urządzenia do sterowania silnikiem komutatorowym. Układ posiada dwa potencjometry, do mocy i obrotów.
    Układy działały w nawijarkach cewek, można było nawijać cienkimi i grubymi drutami.
    Pozdrawiam. Stefan
  • Pomocny post
    Specjalista Automatyk
    Miałem taką maszynę (dokręcanie z określonym momentem obrotowym). Napęd (silnik z przekładnią) był "zaparty" o belkę tensometryczną. Moduł wagi był skalibrowany i miał zaprogramowane dwa progi:
    od startu - szybkie kręcenie
    po przekroczeniu pierwszego progu - zwolnienie
    po przekroczeniu drugiego progu - zatrzymanie napędu.
    Moduł wagowy AXIS.
  • Poziom 12  
    sp3ots - dzięx bardzo; jak widzę jest to regulator dla silników komutatorowych - obawiam się jednak, iż ich trwałośc jest za niska dla moich potrzeb. Myślałem raczej o jakimś silniku bezstykowym, indukcyjnym lub krokowym. Jak napisałem wyżej używam teraz wiertarek, z silnikami komutatorowymi właśnie - "padają jak muchy" (cytat z Seksmisji) i to nie tylko ze względu na łożyska (a raczej ich brak w sprzętach miernych), ale i na rozlatujące się komutatory (że o szczotkach nie wspomnę).

    Nie napisałem tego, ale - jasne, że ja to robię w celach zarobkowych (mam od kogoś zlecenie na wykonanie takiego czegoś). Napisałem do wielu firm handlujących falownikami i napędami - nikt mi nie potrafił udzielić jakiejś fachowej porady, za to wszyscy mi chcieli wcisnąć (sprzedać) cokolwiek.
    Jedynie czego się dowiedziałem to to, że w przypadku falownika powinienem użyć wektorowego (i to jeszcze takiego najnowocześniejszego), a w przypadku silnika krokowego - mam se dać spokój, bo tu - moment obrotowy albo jest, albo go nie ma...
    Jak pisałem wcześniej - nie znam się zbytnio na silnikach; do tej pory silniki włączałem tylko stycznikami (lub falownikami), resztę, czyli regulację siły i prędkości robiły zawory proporcjonalne w hydraulice (lub falownik robił prędkość, a zawór - ciśnienie). Teraz przyszło mi się zmierzyć z nowym, dla mnie, problemem.

    sp3ots - już jedno rozwiązanie mam - od Ciebie. Dzięki.

    pafciowaw - podsunąłeś mi świetny pomysł na dokładne ustawienie momentu obrotowego. Ta "wajcha" z tensometrem (lub jakiś-taki klucz dynamometryczny) załatwił by mi ustawienie siły dokręcania. Muszę to dokładnie przemyśleć - dzięki za pomysł.
  • Poziom 33  
    Wydaje mi się że do tego celu stosuje się silniki pneumatyczne, docisk reguluje się czujnikiem ciśnienia, prędkości się nie reguluje, nakrętkę z mniejszymi oporami dokręci szybciej, z nieco większym oporem trochę wolniej.
  • Poziom 14  
    Ja niedawno wałkowałem temat momentu na falownikach omrona. Seria 7 nie pamiętam już jakie dokładnie oznaczenie ale chyba F Wejście analogowe 1 master zadawanie częstotliwości a AI2 ograniczenie momentu na +/-. U mnie obydwie te wartości kontrolowane są przez PLC które kontroluje też serwo pracujące równolegle do falownika. Nie mniej na tych 2 wejściach masz już jakieś szanse zrobić to co zakładasz. Kwestia odpowiedniego zadawania i kontroli momentu. Ciekawe czy moment na wale nie jest obliczany gdzieś na falowniku i czy nie dałoby rady go wyciągnąć po jakiejś sieci do plc lub chociaż zrobić z tego jakąś wizualizację po wyjściu analogowym i prostym wyświetlaczu. Pozdrawiam
  • Poziom 13  
    Dlaczego silniki krokowe odpadają??

    Wystarczy zrobić regulowany zasilacz i napięcie z tego zasilacza załączać na poszczególne uzwojenia silnika krokowego.
    jeśli napięcie zmniejszymy dwa razy to i moment spadnie dwukrotnie

    program do regulatora napięcia zrobiłem na AVRku w dziale
    Programowanie właściwe - regulator mocy PWM
    na mojej stronie
    http://www.marek.serwisbram.pl/AVR.php

    a jak sterować prędkością silnika krokowego nie trzeba chyba wyjaśniać

    Falowniki wektorowe z metodą sterowania FOC również nadają się do tego celu. Ale nie wiem czy producenci dają dostęp do ustawiania takich zmiennych.
  • Poziom 32  
    Proponuję napęd hydrauliczny.Zblokowana pompa z silnikiem.Regulacja
    momentu zaworem ograniczającym ciśnienie w układzie.Rozwiązanie proste
    ale drogie.Za to bezawaryjne i trwałe.
  • Poziom 21  
    Jeżeli to ma być profesjonalne rozwiązanie: silnik 3 fazowy + falownik + przetwornik momentu obrotowego.

    mogę pomóc, napisz na pw