Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Modyfikacja zasilacza ATX na TL494 (KA7500) - niejasności

Estel 22 Lip 2010 21:03 16269 9
  • #1 22 Lip 2010 21:03
    Estel
    Poziom 8  

    Witam

    Jestem w trakcie przerabiania zasilacza ATX opartego na TL494 na zasilacz do laptopa dający napięcie 19v. Zasilacz montuję dla mojej Żony, jako element przygotowywanej przeze mnie stacji dokującej do mającego duże wymagania pod względem dostarczanej mocy notebooka (minimum 120W). Wszystkie elementy mam już gotowe, włącznie z przeróbką PCB (proporcje) i dostosowaniem obudowy zasilacza do "notebookowych" rozmiarów - chętnie podzielę się, gdy projekt będzie gotowy.

    Pozostało dostosowanie samego źródła zasilania, co do której mam kilka pytań. Dodam, że to moja pierwsza przeróbka tego typu - proszę więc o wyrozumiałość i możliwie zrozumiałe dla "laika'' przekazywanie informacji :)

    Wiem, że sprawa modyfikacji zasilacza na "mózgu" TL494 była na elektrodzie poruszana już wielokrotnie - przeszukałem forum możliwie dokładnie, nie znalazłem jednak interesujących mnie informacji. Tematy związane z moim problemem tyczyły przeważnie konkretnych rozwiązań, postanowiłem więc założyć nowy temat. Jeżeli będzie taka wola ze strony społeczności, można by tu podsumować podstawy omawianych przeróbek - to dość popularny temat, a informacje w sieci są strasznie poszatkowane (google'owanie dało mi wiedzę o przeróbkach ATX na źródło napięcia do robotów, albo stołu flipperowego ;) ale nie rozwiało moich wątpliwości...)

    Przechodząc do rzeczy:

    Przeszukując sieć, trafiłem na bardzo interesujący artykuł dotyczący zmiany napięć zasilacza ATX:
    :arrow: Poradnik- jak podwyzszyc napiecie 12V w PSU.0

    Niestety, linki do zdjęć/schematów wygasły, co gorsza, pewne części artykułu są przedstawione tylko na (nieistniejących) obrazkach. Nie udało mi się uzupełnić brakującej wiedzy korzystając z porad wujka google'a :(.

    Cytat:
    Obwody Wyjściowe

    W przypadku znacznego podwyższenia napięcia 12V (powyżej 20V) warto (nie jest to jednak bezwzględnie konieczne) zmodyfikować także obwody wyjściowe zasilacza.
    Ponieważ linie +5V, -5V i -12V a także układ wytwarzający sygnał POWER GOOD nie będą nam już potrzebne, więc podzespoły odpowiadające za te napięcia należy wylutować z płytki zasilacza. W ten sposób zmniejszmy prawdopodobieństwo wystąpienia uszkodzenia od zawyżonego napięcia.
    Oprócz wylutowania przekreślonych elementów musimy przełączyć obwód służący do pomiaru i stabilizacji napięcia z "nieczynnej" już linii 5V na linię 12V.




    Widać to na poniższym schemacie ideowym.

    (nieistniejące zdjęcie)

    Na tym schemacie obwód ten został zaznaczony niebieską pogrubioną linią. Dodatkowo dołożono diodę Zenera o napięciu stabilizacji 5,1V utrzymującą poprawne warunki pracy układu KA7500 (nie zawsze jest ona wymagana).


    1. Jakie elementy dokładnie należy wylutować z płytki zasilacza? Poniżej zamieszczam zdjęcia strony elementów i ścieżek zasilacza, na którym eksperymentuje (ten NIE posłuży do finalnej konstrukcji) - byłbym, bardzo wdzięczny, gdyby jakaś Dobra Dusza zaznaczyła, co należy wylutować. Oczywiście, nie oczekuję na gotowce i jeżeli ktoś zamieści ''tylko'' informacje, które pozwolą mi samemu nauczyć się identyfikować, które elementy należą do której linii napięć i nie są ''współdzielone'' przez inne linie, również będę wdzięczny.

    Modyfikacja zasilacza ATX na TL494 (KA7500) - niejasnościModyfikacja zasilacza ATX na TL494 (KA7500) - niejasności

    (Po kliknięciu na którekolwiek ze zdjęć, wyświetli się jego wersja hi-res (3648px × 2736px)

    (Zdjęcie ścieżek odbiłem "lustrzanie" - prawy górny róg zdjęcia z elementami to prawy górny róg ścieżek - aby było łatwiej "śledzić". Po stronie ścieżek widoczne są ślady lutowania kabli - zapewne, wymieniana było okablowanie i wtyczki. To "coś'' dotykające radiatora po stronie elementów to noga od statywu, na którym robiłem zdjęcia ;) )

    2. W artykule wspomniana o dołożeniu diody Zenera o napięciu stabilizacji 5,1v, która ma zapewnić stabilne warunki pracy TL494 po przeróbce - niestety, nie ma obrazka przedstawiającego jej położenie. Gdzie i czy powinienem ją zamontować? Czy to ma coś do rzeczy z napięciem referencyjnym?

    3. Czy powinienem zrobić coś jeszcze, poza sprawami wymienionymi w artykule, by zapewnić możliwie stabilną pracę zasilacza na zmodyfikowanym napięciu 19v? Wiem oczywiście, że powinienem wymienić kondensatory z linii 12v na odpowiadające większemu napięciu, pomyślałem też o chłodzeniu.

    ----------------------------------------------------------

    Z góry dziękuję za konstruktywne odpowiedzi. Uprzedzając pewien tok myślenia, nie chcę kupować gotowego zasilacza na Allegro - po pierwsze zasilacze notebookowe powyżej 120W są drogie (poza ''uniwersalnymi'', w rzeczywistości dającymi max 70w... Sprawdzałem), po drugie, zależy mi na możliwie ''profesjonalnym'' przerobieniu zasilacza ATX - jeżeli ''pierwsza faza'' się powiedzie, kolejnym krokiem będzie stworzeniu układziku zabezpieczającego przed skokami i spadkami zmodyfikowanego napięcia (zamiast tego, które zostało odłączone od nóżki 4 układu scalonego TL494) lub modyfikacja istniejącego, by chroniło owe 19V. Jeżeli wszystko się uda, znajdę sporo zastosowań dla walających się tu i tam zasilaczy ATX :)

    Przepraszam za ew. nieścisłości i czekam z "utęsknieniem" na informacje :)

    2 9
  • Pomocny post
    #2 22 Lip 2010 22:11
    WojtasJD
    VIP Zasłużony dla elektroda

    (Nieistniejące zdjęcie)...], a pewnie o to chodzi.
    Modyfikacja zasilacza ATX na TL494 (KA7500) - niejasności

    2
  • Pomocny post
    #3 22 Lip 2010 22:32
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Podejmujesz się ambitnego wyzwania.
    W zasadzie rzecz jest prosta, ale można pogubić się w szczegółach.

    Nie wiem jakie masz doświadczenie w obcowaniu z elektroniką, na ile potrafisz czytać i analizować schematy, jakimi dysponujesz przyrządami pomiarowymi, jaki masz warsztat.
    To robota, przy której trzeba mieć pod ręką trochę "drobiazgów" by nie biegać co chwilę do sklepu.

    Dobrze byłoby gdybyś uzbroił się w schemat zasilacza, który masz zamiar przerabiać. Łatwo będzie wówczas wytypować zbędne elementy (tak na oko z 70%).
    Bez schematu szanse na poprawnie wykonaną przeróbkę maleją znacząco. (Ostatecznie chcesz tym zasilać laptopa, a nie jakąś np żarówkę za 5 zł).

    Napisz coś, pomyślimy jak Ci pomóc.

    0
  • #4 23 Lip 2010 02:21
    Estel
    Poziom 8  

    WojstasJD - tak, wszystko wskazuje na to, że to właśnie to. Nie wiem, czy gdzieś to znalazłeś/miałeś (opisy cyrylicą), czy zaznaczyłeś na moją prośbę, ale tak czy owak, Wielkie Dzięki!

    W.P.
    Odniosłem dokładnie takie samo wrażenie - że jest to dosyć proste, jeżeli już się wie, jak to zrobić (proste czynności manualne do wykonania), ale trzeba dbać o szczegóły, bo szkoda byłoby uszkodzić - od razu, albo po czasie - notebooka. Zdaję sobie sprawę, że to ambitny projekt - stąd staram się zdobyć jak najwięcej szczegółowych informacji i robić coś dopiero, jak wiem na pewno, że przynajmniej nie zaszkodzi i eksperymentować z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Ostatecznie, mam tyle (jak sądzę) oleju w głowie, żeby wycofać się, gdyby przekroczyło to jednak moje obecne możliwości.

    Odnośnie Twoich pytań - doświadczenie z elektroniką mam ''mieszane'' - z jednej strony, zdarzało mi się robić dosyć ambitne (chociaż w sumie rzeczy proste) modyfikacje wrażliwych elementów typu płyta główna mojego notebooka, (robienie dodatkowych wyprowadzeń na kolejne dyski twarde, gdy chip notebooka obsługuje 3 oddzielne kanały SATA, a komputer ma tylko jedną kieszeń na dysk i takie tam), z drugiej nieraz muszę się długo naszukać i poćwiczyć, by wykonać, jak się później okazuje, trywialne konstrukcje. Ciężko orzec, ale z lutowaniem nawet dosyć drobnych elementów jestem za pan brat, działania i sens poszczególnych elementów elektronicznych nie jest dla mnie czarną magią, ale często muszę posiłkować się wiedzą wyszukaną (nie obcuję z tym na co dzień zawodowo)

    Co do analizy schematów, zdarzało mi się analizować je na potrzeby przeróbek, ale przy bardziej złożonych elementach zawsze wymaga to "pogoogle'owania" co kryje się za oznaczeniami mniej popularnych (dla amatora, bo dla elektronika pewnie bardzo popularnych) elementów. Modyfikacje ze schematu zamieszczonego przez kolegę WojtasJD zrozumiałem tak:

    -------------

    Diodę Zenera podłączamy z jednej strony do masy, z drugiej ma być połączona równolegle z nóżką 15, rezystorem 13 (8,2KOhma), rezystorem 14 (5,1KOhma) i rezystorem 19 (10KOhma).

    Potencjometr 10KOhma łączy nóżkę 1 z masą, równolegle z nim podłączony jest do niej rezystor 25, (4,7 KOhma), który z kolei szeregowo wpięty jest przed samo wyjście +12V.

    Jasne, że wartości poszczególnych elementów będą inne w moim zasilaczu (najprawdopodobniej), ale sama idea pozostaje - oby - taka sama.

    Musiałbym się co nieco upewnić, co do niektórych elementów oznaczonych jako "do usunięcia" - ale, szybko się uczę ;)

    -------------------

    Dysponuję miernikiem uniwersalnym (niedrogim, bez "fajerwerków'', ale - porównując z markowym sprzętem, co miałem okazję robić - nie przekłamującym znacząco wyników), lutownicą oporową zwykłą i pęsetową, wszelkiego rodzaju pomocami typu odsysacz, plecionka, srebrzanka, kalafonia i pasty lutownicze, "trzecia ręka'' co by co chwila nie prosić Żonę ''potrzymaj mi ten element" ;) różnego rodzaju szczypce i pęsety precyzyjne, oraz kupa innych standardowych narzędzi i pomocnych "bibelotów".

    Elementów takich jak rezystory, diody, przełączniki i inne takie mam sporo (zadziwiający moją rodzinę zwyczaj wylutowywania z popsutych urządzeń wszystkiego, co działa i "może się przydać' - od kiedy przy pierwszych projektach właśnie co chwila musiałem latać do sklepu...), na pewno diody Zenera 5,1 V, odpowiednie rezystory i potencjometry będą dostępne. Mam też blisko mały, ale bardzo dobry i niedrogi sklep z elementami.

    Co do schematu - nie udało mi się póki co znaleźć odpowiedniego zasilaczowi, na którym eksperymentuje, ale - jak pisałem - oczywiście to NIE będzie ten wykorzystany docelowo. Ponieważ, jak napisałeś, schemat bardzo ułatwi pracę, mogę zrobić inny ''myk'' - do finalnej przeróbki wybrać zasilacz, którego schemat na pewno jest dostępny. Ponieważ jedyną wykorzystywaną linią będzie zmodyfikowana 12V+, na logikę wydaje mi się, że powinien to być model z jak najwydajniejszą prądowo właśnie tą linią (aby moc przy 19V się zgadzała z dużym zapasem oraz uwzględnieniem ew. strat) niestety nie wiem, jak (w modelach do których schematy są umieszczone na elektrodzie) deklarowana przez producenta wartość ma się do rzeczywistości. Nie jestem specjalnie chętny do kupowania zasilacza z "górnej półki" na przeróbkę, bo angażowanie PSU za kilka stów do przeróbki z wywaleniem większości elementów wydaje mi się mało atrakcyjnym pomysłem - na dodatek, mimo sporych jak na notebooki zapotrzebowań mocy, w porównaniu do górnych możliwości nawet tanich zasilaczy ATX, zapotrzebowanie będzie bardzo niewielkie... wydaje mi się więc, że wysoko obciążalny na linii 12V+ zasilacz nierenomowanej firmy powinien się nadać.

    Oczywiście, jeżeli Ty lub ktoś inny macie jakieś sugestie w tej materii, lub mylę się, chętnie posłucham doświadczeń i argumentów.

    Przepraszam za przydługawy post, ale starałem się odpowiedzieć na Twoje pytania możliwie szczegółowo. Jeszcze raz dzięki za "obadwa" szybkie zainteresowanie tematem i chęć pomocy.

    Pozdrawiam

    PS.

    Zanim jeszcze napisałem pierwszy post tutaj, wykonałem na moim ''eksperymentalnym'' zasilaczu próbę - jedynie odciąłem "over voltage protection" przecinając ścieżkę koło nóżki 4 i łącząc ją z masą (z nóżką 7, konkretnie) rezystorem 10KOhma, połączyłem również (już bez cięcia żadnych ścieżek) nóżkę numer 1 z masą przez potencjometr 10KOhma. Z braku - jeszcze wtedy - schematu przepięcia monitoringu napięcia, to była cała ''modyfikacja" - faktycznie, zmniejszanie rezystancji opornika powodowało wzrost napięcia - przy 15V wszystko było w porządku, ale przy 17V zasilacz zaczął wydawać dziwne "stukania" i sączyć delikatnie zapach topionego plastiku (mimo, że zapewniłem mu chłodzenie wiatrakiem pokojowym), więc na wszelki wypadek przerwałem "eksperyment". Nie udało mi się zlokalizować elementu, który zaczął się topić - na umieszczonych w pierwszym poście zdjęciu widać ten zasilacz już po eksperymentach.

    Czy mogło to być spowodowane właśnie nie odłączeniem podzespołów niepotrzebnych linii? Zdziwiłem się trochę, bo zasilacz nie był podczas próby mocno obciążony (linia 12V w ogóle, tylko sprawdzałem napięcie), Może ten zasilacz się nie nadaje do takich prób?

    Zastanawiam się też, czy pozostawienie tych kilku elementów odpowiadających za sygnał "power good" szkodzi czemukolwiek (na logikę nie)? Chciałbym użyć owego sygnału do zasilania zielonego LED'a sygnalizującego pracę zasilacza. Oczywiście, nie jest to żadna ważna sprawa, po prostu "bajer", pokazujący po podłączeniu, że zasilacz żyje i pracuje.

    0
  • Pomocny post
    #5 23 Lip 2010 03:21
    WojtasJD
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Estel napisał:
    [...]przy 17V zasilacz zaczął wydawać dziwne "stukania" i sączyć delikatnie zapach topionego plastiku [...]

    Może elektrolit w kondensatorach stukał a właściwie bulgotał? :D
    (na linii '12V' kondensatory pewnie na 16V, przy 17V może jeszcze nie ma tragedii ale warto wziąć pod uwagę, że przy dalszym podwyższaniu napięcia mogą się robić ciepłe i puchnąć)

    0
  • #6 23 Lip 2010 03:32
    Estel
    Poziom 8  

    Tak, kondensatory na linii 12V są 16V. Niemniej, po samej "operacji" te kondensatory (wizualnie) nie wykazały objawów żadnych niepokojących zmian. Jeden jest wybrzuszony, ale to od 5V i taki był przed eksperymentami. Dźwięki przypominały trochę rozszerzanie się czegoś od temperatury albo pękanie, no i ten zapach plastiku traktowanego wysoką temperaturą - trochę mnie to niepokoi, więc z kolejnymi próbami wstrzymałem się do czasu zebrania większej ilości informacji (np. ten schemat zamieszczony przez Ciebie).

    Tak czy inaczej, to "tylko" zasilacz testowy - jeżeli się powiedzie, będzie mi robił za regulowany wielofunkcyjny w warsztacie, a jeżeli coś pójdzie nie tak, to trudno - byle nie narobić nim szkód zdrowiu i mieniu ;)

    Stąd tez pisałem wcześniej o wyborze zasilacza do docelowej realizacji projektu - którego schemat będzie dostępny, jak i "znany" będzie z wysokiej obciążalności. Ale, coś czuję, że bez eksperymentalnego doboru i tak się nie obejdzie.

    Pozdrawiam

    0
  • Pomocny post
    #7 23 Lip 2010 10:01
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Jeśli masz kilka zasilaczy to wybierz ten z największym transformatorem.
    Nie kieruj się parametrami wyartykułowanymi na obudowie - to zwykle pobożne życzenia producenta.
    Wybierając egzemplarz do przeróbki skoncentruj uwagę na przejrzystości konstrukcji. Dobrze gdy użyto tam montażu przewlekanego (nie SMD). Połączenia są bardziej przejrzyste i łatwiej wykonać modyfikację.
    Obecność członu PFC (czy APFC) jest tu zupełnie bez znaczenia.

    Następnym krokiem będzie dobranie schematu.
    Często producenci zmieniają układ nie nanosząc zmian na schematach. Warto zatem poprzyglądać się uważnie schematowi i rzeczywistemu układowi.

    Zasadniczo zasilacze niewiele różnią się od siebie jeśli chodzi o ogólną ideę działania.
    Jeden kontroler (np. TL494) sterujący parą kluczy w układzie tzw półmostka. Dalej wspólny transformator z 2-3 symetrycznymi uzwojeniami wtórnymi zasilającymi pełnookresowe prostowniki, z których po wyfiltrowaniu uzyskuje się potrzebne napięcia.

    Z dwóch (czasem trzech) napięć wyjściowych +5V i +12V pobiera się informację o ich wysokości tworząc w ten sposób tzw sygnał błędu służący do zamknięcia pętli sprzężenia zwrotnego. Dzięki temu napięcia wyjściowe utrzymują się na stałym poziomie.

    Ostatnim członem jest układ kontrolujący dopuszczalny przedział/zakres każdego z napięć wyjściowych. To zwykle rozbudowany zespół komparatorów realizowany bądź na tranzystorach, bądź w oparciu o komparatory monolityczne.


    W Twoim przypadku ostatni człon będzie zbędny, a podobnie prostowniki i filtry +/- 5V; +3,3V i -12V.
    Warto usunąć zbędne elementy zyskując na przejrzystości układu.
    Potrzebna będzie też niewielka modyfikacja obwodów sprzężenia zwrotnego - ograniczy się do sygnału z obwodów +12V.
    Na początek nie podłączaj potencjometru wrysowanego na w/w schemacie kolorem czerwonym. Przyjdzie na niego czas gdy okaże się, że wszystko działa poprawnie.

    I oczywiście stara zasada testowego podłączania zasilacza przez żarówkę.
    Byłbym zapomniał...
    Przed przeróbką upewnij się, że obwody przetwornicy +5V stan-by działają poprawnie. Zwróć uwagę na kondensatory elektrolityczne po stronie wtórnej, a zwykle pierwszy (tuż za diodą) pomimo ładnego wyglądu jest już wrakiem kondensatora (dobrze to widać na oscyloskopie).

    0
  • Pomocny post
    #8 23 Lip 2010 10:28
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    WojtasJD napisał:
    ....pewnie o to chodzi.

    Ktoś postawił o jeden czerwony krzyżyk za dużo, a dokładnie ten na dławiku L2, czyli wyjście z gałęzi +12V za diodami D23, D24.
    Jak to ma niby działać bez tego połączenia?

    0
  • #9 23 Lip 2010 11:31
    TONI_2003
    Moderator

    Witam.
    Narzekasz Waść na nieistniejące zdjęcia w pomocnym Ci artykule, ale czynisz to samo zamieszczając zdjęcia nie w ten sposób jak zostało to przyjęte na naszym forum!
    Proszę przeczytać i zastosować...
    Ogłoszenie: Wklejanie zdjęć.

    Idąc dalej w czynnościach moderacyjnych:
    Regulamin stanowi:

    Cytat:
    11.W temacie wiadomości należy dokładnie zawrzeć całą istotę wysyłanych informacji. W działach serwisowo - naprawczych w tytule należy obowiązkowo podać dane sprzętu w sposób niezbędny do jego identyfikacji, np.: rodzaj sprzętu, markę i model naprawianego urządzenia jak również, w formie skrótowej lub symbolicznej, charakter uszkodzenia (problemu).


    Reasumując być może na przykład mogę mieć schemat Twego zasilacza, który jeszcze nie opublikowałem (zamieściłem) w tym miejscu: :arrow:
    * Zasilacze: AT/ATX, laptopy i inne - schematy...

    lub będę wstanie dopasować w miarę wiernie schemat podobnego, ale muszę znać między innymi firmę i model zasilacza oraz na jakich elementach głównych (strona pierwotna i wtórna) jest zbudowany...
    Pozdrawiam Brać lutującą. :D
    PS.
    Usprawiedliwia Cię tylko fakt, iż jesteś nowym użytkownikiem Elektrody.

    0
  • #10 23 Lip 2010 16:26
    Estel
    Poziom 8  

    W.P - Serdecznie dziękuję za cenne informacje. Wdrożę je w życie i w razie jakichś wątpliwości, dam znać w tym temacie. Jeszcze raz dzięki.

    Tomasz.W - również serdeczne dzięki - trudno w to uwierzyć, ale "w ferworze" nie zwróciłem na to uwagi. Kto wie, czy nie oszczędziłeś mi długiego sprawdzania i wielu niecenzuralnych słów, już po odkryciu przyczyny ;)

    TONI_2003 - Dziękuję za pouczenie. Pewne wątpliwości kieruję na PM.

    Pozdrawiam

    0