Witam. Po roku kurzenia się na półce oddałem do naprawy Amplituner RADMOR 5412. Za naprawę zapłaciłem 80 zł. Podobno problemem były tranzystory i jakiś kondensator. Po odbiorze sprzęt podłączyłem do głośników i źródła dźwięku, wtyczkę do gniazdka. Po przyciśnięciu "Sieć" nie dzieję się nic, żadna dioda się nie świeci, na obudowie czuć wibracje i słychać ciche brzęczenie. Przed naprawą amplituner po podłączeniu do prądu i głośników grała cicho na jednym kanale, na drugim wcale, diody działaly. Tego samego dnia odniosłem ponownie sprzęt do serwisu, dziadek powiedział, że Radmor to bardzo czuły sprzęt, że głośniki mogą powodować zwarcie, że na innym sprzęcie będą działać dobrze, a Radmor się spali. Czy to prawda? Czy nie stałem się ofiarą oszustwa? Altusy podłączone do wieży Samsunga grają nieprzerwanie od roku. Pozdrawiam i proszę o pomoc.