Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

czajnik "pstryka" po zagotowaniu - prąd płynie dal

27 Lip 2010 18:16 2612 5
  • Poziom 9  
    Witam,
    Jestem szczęśliwym posiadaczem 15 letniego czajnika bezprzewodowego ( raczej przewodowego bo aby nalać wodę trzeba wyjąć kabel z czajnika).
    Po małej zadymie ( żona umyła cały czajnik i nie poczekała aż wyschnie) czajnik cały czas gotuje wodę ( jakby z pominięciem włącznika/wyłącznika0
    Po zagotowaniu wody "pstryka"( tak jak zawsze włącznik wraca na pozycję "0") leczy prąd dalej płynie do grzałki i czajnik dalej gotuje wodę.
    czy posiadacie schematy lub fotki, jak powinien wyglądać działający włącznik ? bimetal pracuje właściwie bo po zagotowaniu odskakuje....lecz patrząc się na ten mechanizm nie mogę złapać jak powinien działać.

    Pozdrawiam
  • Poziom 35  
    No jak to jak:D - tam są styki, takie okrągłe "placki". Jeśli otwarte - obwód ma być przerwany. Jeżeli mimo otwartych styków prąd płynie to znaczy, że gdzieś uszkodzona jest izolacja.
  • Poziom 9  
    Przed chwilą odłączyłem kabelek biegnący od grzałki do włącznika. Czajnik cały czas grzeje.
    Albo włącznik działa na zasadzie - obwód przerwany prąd płynie do grzałki ( w co wątpie, albo prąd płynie bezpośrednio z wtyczki do grzałki z ominięciem włącznika. Może tam coś się popaliło i dwa styki mające złączyć się dopiero we włączniku, stykają się już w grzałce.
    Rozkręcaliście może taką grzałkę...czy to jak w "ruskim czołgu"??
  • Poziom 35  
    Urządzenie jest proste jak sznurek - nie działa jak się urwie. Kółeczko zamyka się przez wyłącznik-klawisz, wyłącznik-bimetal, jeden koniec grzałki, drugi koniec grzałki i przez kabel z powrotem do gniazdka. Przerwanie tego "sznurka" w jakimkolwiek miejscu powinno przerwać obwód. Po czym wnioskujesz że czajnik dalej grzeje? Nie sugeruj się lampką bo ona może świecić a czajnik grzać nie będzie.
  • Poziom 9  
    Sugeruje że dalej grzeje po tym że woda po "pstryknięciu" tj wyłączeniu wyłącznika "0/1" dalej się gotuje.
    Rozebrałem wnętrzności w okolicy grzałki.... to tam jest bimetal, masa blaszek i styków. Jeden z nich w miejscu łączenia z iglicą grzałki jest opalona ( wraz z plastikiem). Oczyściłem to , złożyłem do kupy i podłączyłem ponownie. Od razu poszedł dymek...dam sobie spokój. Kupie nowy, ale złość człowieka bierze że ten czajnik KRUPS, kupiony ponad 15 lat temu za zachodnią granicą, padł nie z przepracowania , a z głupoty......sami go zniszczyliśmy.
    Rodzice już wymienili 2 czajnik w tym roku...a mieli chyba z 4 przez ostatnie parę lat. Tego KRUPS'a już nie dostanę bo dziś "nie opłaca" się robić porządne rzeczy na lata. Żal się z nim rozstawać.
  • Poziom 35  
    Jeżeli izolacja między blaszkami była plastikowa to po zwęgleniu stała się przewodnikiem. Jakieś podkładki, tulejki itp. można z czegoś wydłubać ale - jak znam takie produkty - elementy są na tyle fikuśne, że nic innego nie da się włożyć.