Witam serdecznie. Chciałbym rozwiązać jeden problem - który głównie jest problemem który męczy mój umysł od dłuższego czasu.
Chciałbym rozwiać wszystkie swoje wątpliwości dotyczące ustawienia kąta wtrysku w silniku 1.8TD. Aktualnie nie mam większych problemów z autem, ale może przejdę do rzeczy.
Zimą auto słabo odpalało. Wyeliminowałem wszystkie ewentualne nieszczelności, złe paliwo, niedziałające świece. Akumulator półroczny, rozrusznik sprawny. Kompresja była bardzo dobra (wybaczcie, nie pamiętam już ile to było, ale była wzorcowa) a auto słabo paliło. Lubiło długo kręcić, a po odpaleniu do rozgrzania mocno dymiło na szaro, po czym czasami nawet po rozgrzaniu na jałowych lubiło sobie pokuleć i pokopcić. Podjechałem do mechanika, przestawił delikatnie na fasolkach kąt wtrysku przyśpieszając go. Auto zaczęło palić bardzo dobrze, zero dymienia, piękna praca.
Aktualnie mamy upały, wakacje. Auto działa, jeździ ale mam wrażenie że brakuje mu mocy względem poprzedniego lata. Odpala dobrze, aczkolwiek zawsze odpalenie wiążę się z małym bączkiem sadzy z wydechu. Chodzi równo, nie klepie, jednak prędkość maksymalna to 130-140km/h (powyżej się praktycznie nie napędza - a kiedyś było lepiej). Oczywiście wszystkie tematy typu booster do regeneracji, słabe paliwo, nieszczelności, pompa, wyeliminowane i pozostaje temat - czy kąt wtrysku (przyśpieszony zimą) ma prawo powodować obniżoną prędkość maksymalną i samo przyśpieszenie oraz odpalanie wraz z z czarnym bączkiem?
Dlaczego pytam, dlaczego przestawiam. W moim aucie nie ma korektora kąta wtrysku (niepodłączony) więc wszelkie regulacje kąta mogą być wprowadzane jedynie mechanicznie na fasolkach. Wiem, że teoretycznie tak być nie powinno i przez to nie da się idealnie ustawić kąta wtrysku na wciąż, jednak nie skupiajmy się na tym temacie.
Tak więc reasumując:
czy wyprzedzony kąt wtrysku ma prawo objawiać się wolniejszym przyśpieszeniem/niższą prędkością maksymalną oraz czy przyśpieszony kąt wtrysku latem może powodować "problemy" z odpalaniem, tj. kręcenie rozrusznikiem 1-3s i odpalenie z czarnym bąkiem? Jeśli tak, proszę przypomnieć. By opóźnić kąt wtrysku luzujemy trzy śruby na fasolkach i kluczem łapiemy za oś pompy i przesuwamy DO AUTA czy PRZED AUTO (w lewo czy w prawo stojąc przodem do błotnika od strony pasażera)?
Chciałbym rozwiać wszystkie swoje wątpliwości dotyczące ustawienia kąta wtrysku w silniku 1.8TD. Aktualnie nie mam większych problemów z autem, ale może przejdę do rzeczy.
Zimą auto słabo odpalało. Wyeliminowałem wszystkie ewentualne nieszczelności, złe paliwo, niedziałające świece. Akumulator półroczny, rozrusznik sprawny. Kompresja była bardzo dobra (wybaczcie, nie pamiętam już ile to było, ale była wzorcowa) a auto słabo paliło. Lubiło długo kręcić, a po odpaleniu do rozgrzania mocno dymiło na szaro, po czym czasami nawet po rozgrzaniu na jałowych lubiło sobie pokuleć i pokopcić. Podjechałem do mechanika, przestawił delikatnie na fasolkach kąt wtrysku przyśpieszając go. Auto zaczęło palić bardzo dobrze, zero dymienia, piękna praca.
Aktualnie mamy upały, wakacje. Auto działa, jeździ ale mam wrażenie że brakuje mu mocy względem poprzedniego lata. Odpala dobrze, aczkolwiek zawsze odpalenie wiążę się z małym bączkiem sadzy z wydechu. Chodzi równo, nie klepie, jednak prędkość maksymalna to 130-140km/h (powyżej się praktycznie nie napędza - a kiedyś było lepiej). Oczywiście wszystkie tematy typu booster do regeneracji, słabe paliwo, nieszczelności, pompa, wyeliminowane i pozostaje temat - czy kąt wtrysku (przyśpieszony zimą) ma prawo powodować obniżoną prędkość maksymalną i samo przyśpieszenie oraz odpalanie wraz z z czarnym bączkiem?
Dlaczego pytam, dlaczego przestawiam. W moim aucie nie ma korektora kąta wtrysku (niepodłączony) więc wszelkie regulacje kąta mogą być wprowadzane jedynie mechanicznie na fasolkach. Wiem, że teoretycznie tak być nie powinno i przez to nie da się idealnie ustawić kąta wtrysku na wciąż, jednak nie skupiajmy się na tym temacie.
Tak więc reasumując:
czy wyprzedzony kąt wtrysku ma prawo objawiać się wolniejszym przyśpieszeniem/niższą prędkością maksymalną oraz czy przyśpieszony kąt wtrysku latem może powodować "problemy" z odpalaniem, tj. kręcenie rozrusznikiem 1-3s i odpalenie z czarnym bąkiem? Jeśli tak, proszę przypomnieć. By opóźnić kąt wtrysku luzujemy trzy śruby na fasolkach i kluczem łapiemy za oś pompy i przesuwamy DO AUTA czy PRZED AUTO (w lewo czy w prawo stojąc przodem do błotnika od strony pasażera)?