Po pierwsze - w 2002 roku były montowane wentylatory 3-pinowe ze sterowaniem elektronicznym - z modułu umieszczonego przy wentylatorze. Nie ma rezystorów.
Po drugie, podłącz auto najpierw do kompa i zobacz czy nie ma błędów.
Po trzecie - sprawdź bezpiecznik od wentylatora klimatyzacji umieszczony w schowku, dostać się do nioego jest ciężko - najlepiej ściągnąć schowek.
Po czwarte - jeśli zrobisz tak jak koledzy radzą, czyli podłączysz wentylator na krótko to masz pewne jak w banku, ŻE GO SPALISZ!!!!
Takie bzdurne rady niestety nie działają w wypadku tego wentylatora.
Jak będziesz kupować nowy wentylator to kupuj raczej używkę bądź nowy oryginalny - inaczej będziesz miał spore problemy z instalacją.
I oczywiście NIE POZWALAJ, aby "nowy" wentylator sprawdzano przy Tobie metodą na "krótko" - bo też go spalą. Wiatrak się pokręci - niby wyjdzie, że jest sprawny. A w momencie jak podadzą napięcie 12V na wentylator to spalisz moduł.
Czemu?
Bo najpierw moduł podaje napięcie ok. 2,5 V, aby wentylator zaskoczył, potem prędkość obrotowa jest regulowana elektronicznie właśnie zmiennym napięciem, nie ma pierwszego, drugiego czy trzeciego biegu.
A najpewniej właśnie będziesz miał spalony wentylator.
Więc - najpierw diagnostyka, potem bezpiecznik w schowku.
Jak będziesz kupować "nowy" wentylator podłączaj go do swojego auta do wtyczki - wtedy będziesz mieć pewność, że zadziała.