Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sprzedaż kart R4 zabroniona w Wielkiej Brytanii

pseven 30 Lip 2010 13:06 4843 21
  • Sprzedaż kart R4 zabroniona w Wielkiej BrytaniiBrytyjski sąd wyższej instancji zanegował legalność urządzeń i zadecydował o tym, że R4 i wszelkiego rodzaju programatory dla konsoli DS nie mogą być sprzedawane, reklamowane, ani sprowadzane do Wielkiej Brytanii. R4 to urządzenie o postaci i wymiarach oryginalnego cartridge z grą dla DS. Stanowi drugiej generacji programator umożliwiający uruchamianie obrazów oryginalnych gier i programów. Jako nośnik pamięci wykorzystuje tradycyjne karty microSD z systemami plików FAT-16 bądź FAT-32. Urządzenie pozwala na uruchomienie oprogramowania bez żadnych dodatkowych narzędzi, czy przejściówek. R4 jest kompatybilny z akcesoriami takimi jak Rumble Pak czy DS Browser. To kolejny krok w stronę zwalczenia piractwa na platformie Dual Screen. W lutym tego roku Nintendo wygrało sprawę sądową przeciwko sprzedawcy akcesoriów - Gadget Gear. Firma była importerem i sprzedawcą popularnego programatora R4. Przedstawiciele Nintendo zapowiadają walkę z kolejnymi producentami i sprzedawcami urządzeń umożliwiających uruchamiania pirackiego oprogramowania na ich platformach sprzętowych, a w szczególności konsoli Dual Screen.

    Źródło:
    http://www.joystiq.com/2010/07/28/r4-and-other-nintendo-ds-flashcarts-outlawed-in-uk/

  • #2 30 Lip 2010 15:11
    submariner
    Poziom 32  

    Zadziwiajace ze nawet brytijczycy rownaja w dol , jak nie mozna sie zabezpieczyc to zdelegalizowac , mam nadzieje , ze jako nielegalne szybko rozejda sie na rynku , kiedy w Polsce?

  • #3 30 Lip 2010 15:43
    szulat
    Poziom 23  

    "jak nie można się zabezpieczyć do zdelegalizować" - kradzieże i morderstwa też powinny być legalne bo przecież można się zabezpieczyć ;)

  • #4 30 Lip 2010 16:00
    Trebuh
    Poziom 18  

    Zmowa cenowa też powinna być możliwa bo da się zabezpieczyć?
    nie sprzedawać płyt cd, dvd, blue, dysków większych niż 40gb.
    Polityka cenowa też jest nienormalna, z takimi cenami to sobie mogą... wystarczy sprawdzić cenę auto-cad, photoshop w stanach i polsce. odobnie z grami.

  • #5 30 Lip 2010 16:36
    MasterMatan
    Poziom 21  

    Przecież R4 to nie dość że szjat to jeszcze pracuje tylko z DS, DSL. Dobrze że tego zakazali.

  • #6 30 Lip 2010 16:46
    rzymo
    Poziom 29  

    Trebuh napisał:
    Zmowa cenowa też powinna być możliwa

    Zmowy cenowe akurat się tępi, z mniejszym bądź większym skutkiem.
    Cytat:
    Polityka cenowa też jest nienormalna, z takimi cenami to sobie mogą... wystarczy sprawdzić cenę auto-cad, photoshop w stanach i polsce. odobnie z grami.

    Chwila - to nie jest artykuł pierwszej potrzeby, granie Ci nie jest potrzebne do przeżycia.
    Po drugie dlaczego producent/dystrybutor ma nie różnicować cen w zależności od rynku? Jego produkt, jego cena - jak się nie podoba, to nie kupujesz, proste :)

  • #8 30 Lip 2010 17:35
    szulat
    Poziom 23  

    Trebuh napisał:
    wystarczy sprawdzić cenę auto-cad, photoshop

    zwłaszcza autocad i photoshop na nintendo - i dlatego trzeba korzystać z piratów na R4 ;)

  • #9 30 Lip 2010 18:20
    maciej113
    Poziom 14  

    Dlaczego nośniki CD, DVD i karty SD są legalne?? przecież to też poszerza piractow. AAAA zapomniałem, internet trzeba zablokować bo to też rozprzestrzenia piractwo.
    Paranoja, niech zaczną przekonywać żeby kupić ich produkt a nie zabraniają sprzedaży dóbr substytucyjnych.

  • #10 30 Lip 2010 18:44
    mobor
    Poziom 22  

    Ja sie nie dziwie piractwu

    sorry ale 160zl za 16 megową grę technologicznie na poziomie Nintendo64 to ZŁODZIEJSTWO
    SONY za nowsze technologicznie (bagatela - o 10 lat!!) gry - i to hity na bluray - woła po 7 miesiacach niespełna 90zł z VAT (Uncharted2)

  • #11 30 Lip 2010 18:57
    radexp
    Poziom 11  

    rzymo napisał:
    Jego produkt, jego cena - jak się nie podoba, to nie kupujesz, proste :)


    Pewnie, ale my jesteśmy klientami i możemy ponarzekać - a producent może (choć nie musi - zależy co mu się bardziej opłaca) wziąć pod uwagę taką krytykę.

  • #12 30 Lip 2010 22:48
    robik2
    Poziom 15  

    R4 jako takie nie istnieje już prawie 2 lata sprzedawane są tylko podróbki o podobnej nazwie. Po pierwsze refleks.

    Dodano po 2 [minuty]:

    mobor napisał:
    Ja sie nie dziwie piractwu

    sorry ale 160zl za 16 megową grę technologicznie na poziomie Nintendo64 to ZŁODZIEJSTWO
    SONY za nowsze technologicznie (bagatela - o 10 lat!!) gry - i to hity na bluray - woła po 7 miesiacach niespełna 90zł z VAT (Uncharted2)


    Tylko że jest małe drobne ale... ta 16 megowa gra daje np 60 godzin zabawy a nowe pozycje przechodzi się w 5 godzin max.

  • #13 31 Lip 2010 01:25
    daroslav15
    Poziom 15  

    No nie wiem... akurat moja dziewczyna jest posiadaczką nds-a, bo ma tam słownik do japońskiego, a ja czasem sobie w coś tam 'pyknę' między zajęciami. Osobiście uważam, że ceny gier na tą platformę są wyjęte wprost z kapelusza. Sporo gier, to po prostu jakieś beznadziejne badziewie, w które nie da się grać, wiec wydawać pieniądze za coś, co nie spełni naszych oczekiwań jest idiotyczne. Dem za bardzo nie ma, więc jedynym sposobem na przetestowanie gry jest właśnie taki programator. Poza tym R4 to nie tylko pirackie gry, ale także możliwość wgrywania filmów, muzyki i zdjęć na nintendo ds, zatem delegalizacja takiego urządzenia to absurd. Równie dobrze możnaby zdelegalizować nagrywarki komputerowe, nieważne, że ktoś nagrywa zdjęcia z wakacji na płytę, ważne, że ktoś inny nagrywa i rozprowadza pirackie oprogramowanie.

  • #14 01 Sie 2010 15:24
    danthe
    Poziom 29  

    Witam !!

    Wygląda na to że należy zdelegalizować WSZYSTKO. Noże, ponieważ są mordercy którzy zabijają za jego pomocą. Okaleczyć lub zabić można też wkrętakiem - zdelegalizować, pozostawić tylko wykwalifikowanym mechanikom, po badaniach psychiatrycznych.
    To forum także wypadało by zdelegalizować, czy wy macie pojęcie ile konstrukcji robionych na podstawie zawartości elektrody to "piractwo intelektualne" ? Ile schematów układów itp. ktoś z nas wykorzystuje do własnych urządzeń ? Pozwólcie że przytoczę wyborcze hasło Kononowicza - "Niech nie będzie niczego!!" - pasuje tu jak ulał.


    Pozdrawiam wszystkich elektrodowiczów którzy za symboliczne "dziękuję" służą swoją wiedzą i poświęcają czas pisząc na tym forum.

  • #15 01 Sie 2010 18:02
    dzikamysz
    Poziom 15  

    Mam zawsze wrażenie że nikt nie szuka złotego środka, tylko popada z jednej skrajności w drugą. Dochodzimy czasami do granic absurdu, przecież nie każde oprogramowanie czy urządzenie służy do łamania prawa. Delegalizacja czy zakaz tylko za to że coś umożliwia piractwo przypomina minione czasy totalitaryzmu. Czemu firma nie stworzy alternatywy dla korzystania z innego oprogramowania, lub dogada się z producentem ,tylko leci zaraz do sądu. A tak na marginesie korzystania z dóbr wartości intelektualnej to przepraszam za wiedzę wynoszoną z szkoły czy uczelni też mam płacić miesięczny abonament jeżeli ją wykorzystuję w celach zawodowych (komercyjnych). Dojdziemy do tego że tak jak w starożytnych Chinach każda część życia będzie regulowana prawem. Pozdrawiam wszystkich Elektrodowiczów i dołączam się z podziękowaniami za udostępnioną wiedzę i doświadczenie.

  • #16 01 Sie 2010 20:08
    mobor
    Poziom 22  

    robik2 napisał:
    R4 jako takie nie istnieje już prawie 2 lata sprzedawane są tylko podróbki o podobnej nazwie. Po pierwsze refleks.

    Dodano po 2 [minuty]:

    mobor napisał:
    Ja sie nie dziwie piractwu

    sorry ale 160zl za 16 megową grę technologicznie na poziomie Nintendo64 to ZŁODZIEJSTWO
    SONY za nowsze technologicznie (bagatela - o 10 lat!!) gry - i to hity na bluray - woła po 7 miesiacach niespełna 90zł z VAT (Uncharted2)


    Tylko że jest małe drobne ale... ta 16 megowa gra daje np 60 godzin zabawy a nowe pozycje przechodzi się w 5 godzin max.


    Kolego- chyba nie wiesz o czym piszesz. Podałem konkretny przykład - gra Uncharted 2. Przechodziłem ją 16 godzin a efekty wizualne/scenariusz/przygoda są NIESAMOWITE.
    Żaden Mario ileś tam nie ma szans pod wzgledme grywalnosci A o jakosci wizualizacji sie juz wogole nie wypowiadam bo DS to po prostu PORAŻKA
    A i tak - Nintendo woła za swoje gry 2x wiecej niz Sony za platynowe hity wydawane na bluray
    To i Nintendo dostaje po dupsku od swojej potencjalnej klienteli.
    Do tego absolutnie zadnego programu napedzajacego sprzedaz starszych tytułów co oferuje zarowno Sony jak i Xbox. Porazka
    Sony na PSP sprzedaje NOWE gry /i to hity/ po 31zł które wygladają 10x lepiej i są nie mniej grywalne (jeśli nawet nie wiecej np Daxter) niz Mario

    Mam DS'a, PSP oraz PS3 - wiem o czym piszę


    BTW Na YouTub masz filmikw którym gosć pokazuje jak ukonczyc Mario 64....w 15 minut.... New Super Mario Bros - przeszedłem na luzie w 3 dni- to samo Mario Kart DS. Dzieciak w 2 dni zrobił obie Olimpiady z Mario w roli głównej
    Wiec nie wiem gdzie ty tu widzisz "60 godzin" - chyba ze masz na mysli szachy albo hodowle psa w Nintendogs...

  • #17 01 Sie 2010 22:21
    aktus
    Poziom 17  

    rzymo napisał:
    Trebuh napisał:
    Zmowa cenowa też powinna być możliwa

    Zmowy cenowe akurat się tępi, z mniejszym bądź większym skutkiem.
    Cytat:
    Polityka cenowa też jest nienormalna, z takimi cenami to sobie mogą... wystarczy sprawdzić cenę auto-cad, photoshop w stanach i polsce. odobnie z grami.

    Chwila - to nie jest artykuł pierwszej potrzeby, granie Ci nie jest potrzebne do przeżycia.
    Po drugie dlaczego producent/dystrybutor ma nie różnicować cen w zależności od rynku? Jego produkt, jego cena - jak się nie podoba, to nie kupujesz, proste :)

    Jaki problem kupić w Stanach? Co do niektórych narzędzi, to niestety jest to czasami konieczność. Na rynku podzespołów elektronicznych jest to samo. Tutaj każdy pośrednik musi sobie zarobić. Chciałem kupić sobie jeden przetwornik ADC. U producenta w pakietach po 400 sztuk jeden egzemplarz kosztował 23$. W Polsce u przedstawiciela kosztowała jedna sztuka 193 zł. Potrafię zrozumieć, że jest coś takiego jak zysk... Ale jest też coś takiego jak zysk godziwy.

  • #18 01 Sie 2010 23:47
    robik2
    Poziom 15  

    mobor napisał:
    Kolego- chyba nie wiesz o czym piszesz. Podałem konkretny przykład - gra Uncharted 2. Przechodziłem ją 16 godzin a efekty wizualne/scenariusz/przygoda są NIESAMOWITE.


    Kolega ma prawdopodobnie tak zwane "drewniane ręce" skoro zajęło to 16 godzin ... 5 godzin to loadingi zapewne dodatkowo śmierć co 5 minut.

    mobor napisał:
    Żaden Mario ileś tam nie ma szans pod wzgledme grywalnosci A o jakosci wizualizacji sie juz wogole nie wypowiadam bo DS to po prostu PORAŻKA
    A i tak - Nintendo woła za swoje gry 2x wiecej niz Sony za platynowe hity wydawane na bluray


    Mario jest właśnie ileś tam z tego każda część sprzedaje się w milionach egzemplarzy. Podobnie jak i "porażka DS" sprzedano ponad 100 mln sztuk. Nintendo sprzedaje gry za tyle za ile się sprzedają. Natomiast Sony opuszcza z cen by sprzedać cokolwiek i nie dać się zjeść przez xboxa360 który ma więcej gier które często wyglądają lepiej.

    mobor napisał:
    To i Nintendo dostaje po dupsku od swojej potencjalnej klienteli.
    Do tego absolutnie zadnego programu napedzajacego sprzedaz starszych tytułów co oferuje zarowno Sony jak i Xbox.


    Nie za bardzo wiem o co tu koledze chodzi bo jeśli o stare gry z poprzedniej generacji to gry z gc chodza na wii a gry z gba chodzą na ds, jeśli o starocia z innych konsol to jest "virtual console" chyba najbogatszą ofertę ma właśnie Nintendo, jeśli zaś chodzi o sprzedaż starszych tytułów na konsole współczesne to rzeczywiście nie sprzedają taniej bo nie ma potrzeby poza tym Nintendo stara się jak może unikać sprzedaży nowych gier bez nośnika fizycznego.

    mobor napisał:
    Porazka


    A ja jestem Robert.

    mobor napisał:
    Sony na PSP sprzedaje NOWE gry /i to hity/ po 31zł które wygladają 10x lepiej i są nie mniej grywalne (jeśli nawet nie wiecej np Daxter) niz Mario


    Bo inaczej nikt tego nie kupi mimo że piractwa na ps3 właściwie nie ma.



    mobor napisał:
    Mam DS'a, PSP oraz PS3 - wiem o czym piszę


    Tak naprawdę nie wiesz o czym piszesz może jak byś miał nes-a, snes-a, mega driva, saturna, atari jaguar i inne stare sprzęty to może byś miał jakieś pojęcie o grach. Z tego co piszesz kolego wynika że jesteś nowobogackim który kupił sobie ps3 i wszystko inne jest gorsze bo nie jest takie błyszczące jak chlebak Sony.

    mobor napisał:

    BTW Na YouTub masz filmikw którym gosć pokazuje jak ukonczyc Mario 64....w 15 minut.... New Super Mario Bros - przeszedłem na luzie w 3 dni- to samo Mario Kart DS. Dzieciak w 2 dni zrobił obie Olimpiady z Mario w roli głównej
    Wiec nie wiem gdzie ty tu widzisz "60 godzin" - chyba ze masz na mysli szachy albo hodowle psa w Nintendogs...


    To co widziałeś na Youtube nazywa się "speedrun" czyli przejście najszybsze z możliwych używając różnych sztuczek, błędów i skrótów pozostawionych w grach w celu ich testowania przez developerów. Gdyby wyciąć filmiki i loadingi z Uncharted prawdopodobnie też by się go przeszło powiedzmy w godzinę lub dwie bez żadnych sztuczek. Może jak jeszcze kilka osób kupi tą grę to też ktoś zrobi z niej speedruna. Skoro kolega jest taki mocny w grach to może jakąś Zelde przejdzie w 15 minut.

  • #19 02 Sie 2010 12:40
    mobor
    Poziom 22  

    Powiem tyle kolego - BREDZISZ
    W gry gram od 30 lat a MINIMUM dla gry UNCHARTED to 9-10 godzin - mało tego- w tej grze NIE MA loadingów... A 16 godzin ponieważ granie w ten tytuł to czysta przyjemnosc a nie smutny obowiazek

    A jezeli kolega nie wie co to program sprzedazy starszych tytułów w atrakcyjnych cenach to polecam wygooglowa np PSP ESSENTIALS albo XBOX CLASSICS.... Tymczasem na DS'a, nawet za Mario DS (bezposredni port gry z 1996 roku!) każą nam płacić 150zł... DEBILIZM

  • #20 02 Sie 2010 22:11
    robik2
    Poziom 15  

    mobor napisał:
    Powiem tyle kolego - BREDZISZ
    W gry gram od 30 lat a MINIMUM dla gry UNCHARTED to 9-10 godzin - mało tego- w tej grze NIE MA loadingów... A 16 godzin ponieważ granie w ten tytuł to czysta przyjemnosc a nie smutny obowiazek


    Skoro ktoś gra od 30 lat (przypomniało mi się przy okazji pan Henryk Zając np od 10 lat naprawia pralkę) to może nie ma drewnianych rąk jak napisałem wcześniej tylko mu się te ręce trzęsą. Nawet duże gry rpg na pc da się przejść w kilkanaście minut.

    mobor napisał:

    A jezeli kolega nie wie co to program sprzedazy starszych tytułów w atrakcyjnych cenach to polecam wygooglowa np PSP ESSENTIALS albo XBOX CLASSICS.... Tymczasem na DS'a, nawet za Mario DS (bezposredni port gry z 1996 roku!) każą nam płacić 150zł... DEBILIZM


    Nikt nikomu nie każe kupować gier jeśli się uważa że są np za drogie lub za brzydkie. Tak samo z drugiej strony jeśli gry schodzą w milionowych nakładach nikt zdrowy na umyśle nie będzie tego sprzedawał jako super platynowa okazja.

  • #21 03 Sie 2010 13:47
    Trzyzet
    Poziom 18  

    Matko kochana! A się we mnie gotuje po tym, co przeczytałem! Pograjcie sobie chćby w Castlevanie na NDS'a. Ja, żeby mieć 100% gry (+ sekrety) musiałem grać prawie 50 godz. A w Castlevanie gram od małego :P

  • #22 04 Sie 2010 00:02
    robik2
    Poziom 15  

    Trzyzet napisał:
    Matko kochana! A się we mnie gotuje po tym, co przeczytałem! Pograjcie sobie chćby w Castlevanie na NDS'a. Ja, żeby mieć 100% gry (+ sekrety) musiałem grać prawie 50 godz. A w Castlevanie gram od małego :P


    Nie ma co się denerwować : ) pierwsza Castlevania na ds też mi zajęła dużo czasu a i tak jeszcze wszystkiego nie odkryłem.