Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Prośba o pomoc w konstrukcji wałka

31 Jul 2010 03:20 4445 10
  • Level 11  
    Witam!!!

    Jestem tu nowy, więc jeśli pomyliłem działy to bardzo proszę o wskazówki gdzie powinienem o to zapytać.

    A teraz problem i prośba zarazem.

    Prośba o pomoc w konstrukcji wałka

    W załączeniu przesyłam zdjęcie zaprojektowanego zestawu ( wałek +oś).
    Całość konstrukcji (bez ścian mocujących) waży nie więcej niż 2 kg.
    Na rysunku celowo nie umieściłem wszystkich wymiarów aby był przejrzysty.
    Celowo również nie narysowałem żadnego napędu.
    Prędkość obrotowa całego zespołu nie przekracza 50 obr/min


    Problem:
    Po zmontowaniu łożysk słychać "terkotanie" o różnym nasileniu z każdej ze stron lub gdy trzymam dwa gwintowane końce w rękach czuję nierówna pracę łożysk.

    Łożyska firmy SKF 62012RS, a wiec moim zdaniem dość dobrej firmy, nie ma też mowy o uszkadzaniu ich w trakcie zakładania (zrobiłem specjalne tuleje opierające się o dwie bieżnie) a siła potrzebna do ich wbicia również nie jest zbyt duża moim zdaniem.

    Prośba i pytania:
    1. Czy zechciał by ktoś pomóc w policzeniu tego zespołu tzn, w sprawdzeniu czy średnica osi jak i łożyska są dobrane odpowiednio.

    2. A może ktoś potrafi oszacować te wymiary i stwierdzić bez liczenia ze sa "z zapasem" lub nie (i tu wracamy do pkt 1)

    3. Jakie pasowania powinienem zastosować ?
    4. Czy podtoczenie osi na wymiar krótszy niż 661mm do wewnątrz może poprawić sytuacje??? (ew jak powinna być tolerancja wykonania)
    5. Chyba w zasadzie od tego powinienem zacząć. Czy sama narysowana konstrukcja jest zgodna ze sztuką??? (Z jednej strony mamy do czynienia z wciskaniem łożysk na dwie płaszczyzny jednocześnie, a podobno tak nie powinno się robić)

    Bardzo proszę o pomoc lub ew opinie.
  • Level 26  
    Jak kupuję łożyska to wkładam na palec lub środek łożyska biorę między palce gdy jest mniejsze i obracam stroną zewnętrzną i już przy zakupie niekiedy czuć w palcach "bicie" łożysk odśrodkowe lub boczne lub mieszane. Zawsze w sklepie badam w ten sposób kilka łożysk i okazuje się, że świat nie jest taki różowy. Wybierz się do sklepu i sam sprawdź kilka łożysk jak mi nie wierzysz. Nie mówiąc o tym, że jeszcze nie zdarzyło mi się kupić łożysk bez jednego wiórka metalowego w środku czy ono było odkryte czy zamknięte, ze smarem czy bez smaru w środku. Stosuję zawsze żelazną zasadę, że sam kupuję łożyska, sam myję w benzynie i sam aplikuję ponownie smar. Tak sprawdzone i zaopatrzone łożyska nie zawodzą. Ponadto zwracam uwagę, że projekt może być dobrze zrobiony, ale wykonanie często mija się z projektem w tym sensie, że tokarz mógł niewspółśrodkowo oś wytoczyć czy też niewspółosiowo wytoczyć gniazda pod łożyska i jakie byś łożyska nie założył to będzie "bicie". "Terkotanie" to wybitny symptom wadliwego łożyska lub bez smaru lub z wiórem metalowym wewnątrz! Co do projektu, nie pisząc z czego zrobiona jest konstrukcja i jak sztywna, która to sztywność nie jest bez znaczenia na długości około 700 mm i nie pisząc o celu a w zasadzie o tym jakie siły będą oddziaływać i w jakim kierunku w gotowym wyrobie po prostu nikt nie może się wypowiedzieć czy założenia z projektu a w tym i łożyska są przyjęte z zapasem czy nie - może uzupełnisz te dane a dodatkowo jakieś zdjęcie wrzucisz tutaj z wykonawstwa? Z drugiej strony ciekawe rozwiązanie: łożyska są w wałku a nie w obudowie? Czy dobrze odczytałem rysunek? To zapewne ogranicza zastosowanie większych czy innych łożysk i zapewne przy większych siłach odśrodkowych ma jednak znaczenie, że Twoje łożyska mogą nie spełniać wymogów "siłowych", no ale niech się wypowiedzą teoretycy, bo ja nim nie jestem... Z trzeciej strony łożyska kulkowe jakie zastosowałeś mogą pracować jedynie na siły odśrodkowe (promieniowe) i nie mogą pracować na siły boczne (osiowe) i słusznie o tym piszesz, że tak nie wolno w pkt.5. Projekt jest narysowany poziomo, ale jak w rzeczywistości urządzenie ma pracować pionowo a nic o tym nie napisałeś to trzeba stosować inny typ łożysk gdy chcesz aby były obciążane także w drugiej powierzchni (bocznej), na przykład stosuje się kulkowe skośne czy stożkowe, dlatego nie bez kozery proszę o rozkład (kierunek) i wielkość sił obciążeniowych gotowego wyrobu na jakie on będzie narażony czy przystosowany i inne bliższe dane dot. pionowej pracy układu itd. itp....
    PS: W katalogu SKF nie znalazłem łożysk 62012RS, są tylko: 6201-2RSH, i 6201-2RSL, ale obydwa są kulkowe, zwykłe, jednorzędowe, więc jak chcesz aby pracowały siłowo również w drugiej płaszczyźnie, bocznej to są to nieodpowiednie łożyska... Czy w pkt 5. właśnie o to Ci chodziło, czy masz na myśli jeszcze coś innego pisząc:
    Z jednej strony mamy do czynienia z wciskaniem łożysk na dwie płaszczyzny jednocześnie, a podobno tak nie powinno się robić?
    Zastosuj może te łożyska:
    http://www.skf.com/portal/skf/home/products?maincatalogue=1&lang=pl&newlink=1_3_1
    Z tym, że przestrzegam przed pomyleniem stron w łożysku jednokierunkowym, dlatego polecam od razu dwukierunkowe - nie musisz myśleć którą stroną zakładać... :)
    Na marginesie: o wiele bezpieczniej jest wbijać łożyska działając tuleją na jedną bieżnię jak Ty to określasz - tę, która jest wciskana, dlatego, że nie wierzę w dokładność producentów i dokładność tulei aby pozwolić sobie na dwie przyczyny ewentualnego zniszczenia łożyska już w trakcie jego zakładania, zwłaszcza łożyska, które nie jest odporne na siły boczne (osiowe).
  • Level 11  
    Witam!!!!

    W wadliwość łożysk nie bardzo wierze bo nie mówimy tu o jednej sztuce takiego wyrobu tylko o kilkudziesięciu.

    Ale po kolei.

    Najpierw projekt.
    Praca zestawu jest pozioma czyli zgodna z przedstawionym rysunkiem.
    Sztywność konstrukcji!!!! Hmm nie bardzo wiem jak ja określić. Osią wałka jest pręt ze stali ciągnionej zakupiony w metalzbycie (niestety nie znam parametrów tej stali) rozmiaru fi 14 zatoczony w miejscach pod łożyska oraz gwintowany na końcach Sam wałek to również rura stalowa (bezszfowa), z zatoczonymi gniazdami na łożyska oraz zatoczonym czołem na oparcie talerza z blachy.Talerze są przyspawane w 4 miejscach do rury ( jedno przyłożenie migomatu w każdym miejscu) Jak pisałem wcześniej całość waży nie więcej niż 2kg. Z czego rura wraz z talerzami waży ok 1.5kg. Przepraszam ale zdjęciem gotowego detalu będę dysponował dopiero w poniedziałek.
    Celowo nie pisałem tu o reszcie elementów dokładanych później do wałka gdyż problem ze "stukaniem" zaczyna się już w tym miejscu...

    Sprawdzam to w taki sposób.
    Jedna stronę osi opieram gwintem na krawędzi stołu a druga trzymam w reku. Po rozkręceniu wałka słyszę delikatne stuki i w reku czuje jak coś przeskakuje.

    Teraz sposób wykonania.
    Tokarz obciętą rurę fazuje wewnątrz z 2 stron.
    Taka fazowaną rurę wkłada w 2 kły( takie stożki z jednej i 2 strony) i wyprowadza zewnętrzne krawędzie rury na dwóch końcach.
    Następnie wkłada rurę w szczeki uchwytu z jednej strony i nożem oraz rozwiertakiem robi osadzenie łożyska.
    Następnie taka sama operacje robi po drugiej stronie
    I to jest moim zdaniem jedyna możliwość gdzie mogła by nastąpić nieosiowość ale tylko wywołana nieosiowym umieszczeniem w szczekach tokarskiego uchwytu.

    Z osią jest gorzej.
    Ponieważ wałek jest zbyt cienki aby mógł być złapany w kły musi być zataczany raz z jednej raz z drugiej strony bez możliwości wyrównania powierzchni.

    I tu też dochodzimy do mojego pytania... Jakiego rzędu odchyłki tej nieosiowości mogą mieć naprawdę znaczenie.

    Jeśli chodzi o pkt 5. To chodziło mi o składanie tego zestawu. tzn.
    1 Wkładam łożysko z jednej strony do rury.
    2.W to łożysko wkładam wałek
    3 I tu właśnie drugie łożysko muszę osadzać i na osi i w rurze jednocześnie.

    Bardzo przydały by mi się pasowania. Gdyby ktoś zechciał podpowiedzieć..

    Podkreślam!!! Na ten wałek nie będą działały żadne siły w osi X.

    Najprostszym porównaniem do warunków pracy jest wałek taśmociągu transportowego, lub wałek pasa bieżni fitness.
  • Level 26  
    Skoro Twój problem dotyczy wielu wałków to wydaje mi się, że powielany jest błąd niewyważenia wałków. To tak jak bym toczył drewno z jednej strony i z drugiej strony a środek pozostawiony samopas "bije" swoim ciężarem czyli sękami "lata jak żyd po pustym sklepie"... Co prawda prędkości nie masz zbyt duże ale jak widzisz problem jest zauważalny nawet dla Ciebie...
    Pasowanie: praktyk powie 1 setka mniej lub więcej: zależy czy dotyczy wewnętrznej średnicy czy zewnętrznej, a teoretyk zapewne wymyśli to np. w takiej formie: 45H7/s6 stosując to:
    http://www.pkm.edu.pl/index.php/polocenia-obl/ksztalt-obl/348-01030107
    http://www.pkm.edu.pl/index.php/component/content/article/84-tolerancje/333-00010337
    Myślę, że zastosowanie łożysk w zakreskowanej konstrukcji nośnej pozwoliłoby na zwiększenie średnicy wałka po obu końcach pracujących w łożyskach i łożysk a tym samym niedokładności wyważenia byłyby mniej upierdliwe...
    http://www.pkm.edu.pl/index.php/component/content/article/87-lozyskowanie/390-03010108
  • Level 11  
    Najczęściej stosuję pasowanie k6 dla wałka, i K6 dla otworu. To są pasowania ciasne. Lub luźniejsze w klasie m7 wałek, M7 otwór.

    A jeśli czuje się nierówną prace łożysk po zmontowaniu, a same wcześniej kręciły się równiutko bez oporów, to wina pewnie leży po winie toczenia. Wskazuje mi to na zbyt ciasne średnice!
    Trza sprawdzić mikromierze mogą wskazywać inny wymiar. Jeśli otwór wykonujesz rozwiertakiem bez mierzenia, to spróbuj zmierzyć sam rozwiertak mikromierzem, może być zużyty i mieć mniejszą średnice.
  • Moderator of Electricity
    Według mnie mogą się tu nakładać dwie przyczyny, brak współosiowości i zbyt ciasne pasowania. Być może problem by rozwiązały łożyska wahliwe bądź łożyska z powiększonym luzem promieniowym.
  • Level 11  
    Witam ponownie!!!!

    No nie ukrywam ze odrobinę mnie przerasta ten problem.

    Zleciłem ta pracę w 3 różnych zakładach ślusarskich i dzis odebrałem 2 wyniki... Tragedia.

    Większe zakłady chciały by wykonywać od razu partie po 100szt a ja mogę zaledwie po 10szt partie zlecić.

    Pewnie to nie najlepsze miejsce ale czy ktoś chciał by wykonywać takie detale??????

    Jeśli chodzi o łożyska wahliwe to są one bardzo głośne w porównaniu do takich krytych gumą i trzeba je osłaniać a wiec kolejne elementy do wykonania.

    Dziękuje wszystkim za pomoc, ale wina chyba naprawdę leży w wykonaniu, nie mniej jednak i tego problemu rozwiązać nie mogę.
  • Moderator of Electricity
    Można też luźniej pasować łożyska i montować je na klej do osadzania łożysk. wtedy powinny ustawić się osiowo. Dodatkowo można zastosować łożyska z powiększonym luzem promieniowym, o których już wspominałem wcześniej.
  • Level 11  
    szwajcow wrote:

    Zleciłem ta pracę w 3 różnych zakładach ślusarskich i dzis odebrałem 2 wyniki... Tragedia.

    Jeśli chodzi o łożyska wahliwe to są one bardzo głośne w porównaniu do takich krytych gumą i trzeba je osłaniać a wiec kolejne elementy do wykonania.

    ale wina chyba naprawdę leży w wykonaniu, nie mniej jednak i tego problemu rozwiązać nie mogę.

    Dużo się pisze, ale czy pomierzyłeś średnice? Jak to będziesz wiedział, wtedy możesz reklamować wady.
    Co do łożysk to są wahliwe kryte. czy takie małe to nie wiem. I jaki hałas jak się tak wolno kręcą (do 50obr/min)?
    Najprościej będzie jak znajdziesz tokarza-fachowca. Znam kilku takich o bardzo wysokich kwalifikacjach, co kupili obrabiarki w upadających zakładach i dorabiają sobie w domu. Popytaj w swojej okolicy a pewnie kogoś znajdziesz.
  • Level 39  
    Jak można kombinować z pasowaniami, jeśli stosuje sie rozwiertak? Jakoś nie wierzę, że mały zakład obróbki metali ma do dyspozycji zestawy rozwiertaków o wszelkich możliwych pasowaniach. Przy takich prędkościach obrotowych i tej średnicy trudno mówić o niewyważeniu. Nie wiemy jakie kryteria przyjmujesz dla mechanizmu i trudno się odnosić. Na pierwszy rzut podejrzewam naprężenia wniesione przy montażu łożysk. Niestety sztuka konstrukcji mechanizmów w zasadzie wyklucza ciasne pasowanie na wszystkich powierzchniach (konstrukcja przesztywniona). Jakiekolwiek zmiany konstrukcyjne lub cieplne wprowadzają nieprzewidziane naprężenia. Nie znam do końca przeznaczenia konstrukcji, ale dla tulei stosowałbym pasowanie np H7 lub K7 (jeśli tokarz jest w stanie zapewnić 7- mą klasą wykonania). Niestety łożyska kulkowe ze smarowaniem stałym muszą trochę hałasować. Nie wiem dalej do czego zmierzasz, ale może da się skorzystać z gotowych rozwiązań, czyli rolek z przenośników rolkowych. Te są produkowane przez wyspecjalizowane zakłady więc opanowano większość mankamentów.
  • Level 26  
    Zdecydowanie polecam oprzeć się rolkach z przenośników taśmowych.
    Są nieźle robione w różnych rozmiarach,mają dużą żywotność i pracują stosunkowo cicho.
    Proponuję też obejrzeć konstrukcję zwłaszcza gniazda.
    Pracowałem kiedyś w zakładzie gdzie suma przenośników szła w kilometry,
    lokalny warsztat robił je na bieżąco.
    Znaleźć najbliższego producenta takich podzespołów i jeśli nie jest duży to myślę że zrealizuje zamówienie.