Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Niekorzystne warunki przyłączenia - prąd na własny koszt

misha64 02 Aug 2010 23:34 11753 7
  • #1
    misha64
    Level 2  
    Dzień dobry,
    Witam wszystkich użytkowników forum Elektroda. Forum czytam od dawien dawna i jest ono dla mnie ogromną skarbnicą wiedzy. Pomnieważ borykam się z problemem, dla rozwiązania którego nie znalazłem rozwiązania w archiwum – postanowiłem zwrócić się z tym problemem na forum.

    Zamierzam uzbroić moją działkę w energię elektryczną, gdyż w przyszłośći na działce tej planuję wybudować dom mieszkalny. Złożyłem odpowiednie podanie w Zakładzie Energetycznym odzdzielnie na prąd na budowę i na dom mieszkalny. Otrzymałem od ZE Warunki przyłączenia. I tu pojawia się problem:
    - ZE chce abym „od istniejącego ZK w linie ogrodzenia (…) wykonać WLZ-t kablowy”, oczywiście na własny koszt
    - miejscem dostarczenia energii (…) zaciski prądowe w rozdzielni nn stacji trafo nr xxx - granica istniejąca”



    I tu problem kolejny, gdyż moja działka nie ma ogrodzenia a jedyne ZK w okolicy jest około 250m od mojej granicy działki – tuz przy stacji trafo. W rozmowie telefonicznej ZE twierdzi że ich własność kończy się na transformatorze i dlatego nie wiedzą jaka jest dalej infrastruktura i że w związku z tym mam sobie podciągnąć WLZ na własny koszt.

    Podejrzewam, że ZE chce się wykpić z podciągnięcia energi na jego koszt. Czy jest jakiś paragraf to regulujący? Jak się takie warunki mają do Art 7 pkt 5 Prawa energetycznego? Wiem, że „normalna” procedura podłaczenia jest taka, że do 200m odległości ZE pokrywa koszt wybudowania złącza na granicy działki. Jednak według warunków mam od czyjegoś prywatnego ZK porwadzić WLZ w drodze. Czy ZE może odmówić mi wykonania nowego ZK, skoro istniejące w okolicy są własnością prywatą?

    W najgorszym przypadku poprowadzę sobie ten WLZ, ale może jest jakiś sposób aby odwołać się od proponowanych warunków przyłaczenia?
    Może ktoś z Was miał podobną przygode z ZE?
    Z góry dziękuję za wszelką pomoc lub poradę.
    Pozdrawiam wszystkich.
    Michał
  • #2
    Miwhoo
    Electric installations specialist
    Jeżeli jesteś sam w odległości 200m od najbliższego słupa, to efekt może być taki, że będziesz czekał na zasilanie, aż zbierze się więcej chętnych, chyba, że zrobisz je sam na własny koszt.

    200m na przyłącze to dość sporo i musiałbyś ułożyć kabel o znacznym przekroju, aby doprowadzić zasilanie odpowiadające jakimkolwiek standardom.

    Poczytaj dokładnie, czy nie narzucają czasem konkretnego przekroju i czy nie ma drobnym drukiem dopisanego, że po wykonaniu przyłącza przechodzi ono na własność ZE.
  • #3
    misha64
    Level 2  
    Dziękuję za odzew.
    Właśnie ZE nie podaje jakichkolwiek warunków technicznych poza zabezpieczeniem głównym. Mam przynajmniej jednych sąsiadów chętnych mieć również prąd (a może nawet dwóch) więc może nie warto ciągnąć te 200m WLZ tylko zbudować we dwójkę (trójkę) nowe ZK? Czy to dużo większy koszt wykonania?

    NIe niegdzie niema nic małym druczkiem :| ZE wyraźnie umywa ręce, mówiąc iż za trafem jest własność prywatna i oni nawet rzekomo nie mają dokumentacji (sic!).
    Pozdrawiam wieczorną porą.
    Michał
  • #4
    Miwhoo
    Electric installations specialist
    Ja miałem podobnie.. przybliżony czas oczekiwania na przyłącze, jak składałem pismo o warunki, to powiedzieli mi 5 lat, bo jest nas mało w tej części i nie opłaca sie robić dla 2 osób przyłącza kablowego. Skrzyknąłem się z sąsiadami, razem złożyliśmy podania o warunki i teraz gdyby nie program "natura 2000" to byśmy już w lutym prąd mieli... a tak czekamy, ale pozwolenie na budowę już jest, teraz rozpisują przetarg i we wrześniu powinno się udać...

    Ogólnie walka o prąd ciągnie się już 1,5 roku..
  • #5
    zdzisiek1979
    Level 38  
    Kolego Miwhoo znam ten ból :D miałem to samo u siebie na działce lata czekałem.
    Pierwszy zacząłem walkę by zelektryfikować ulicę do końca bo już był prąd w ulicy ale no z 150 metrów miałem do słupa i zaczęliśmy pisać z sąsiadami pisma o dalsze pociągnięcie sieci i trwało to z 5 lat i zaczęli radość wielka :D wkopali słupy pociągnęli sieć i o dziwo wszystkich przyłączyli a mnie na samym końcu :D
  • #6
    misha64
    Level 2  
    Witam ponownie,

    Czyli radzicie, ażeby wystąpić o zmianę warunków i zebrać się z sąsiadami coby wybudować na własny koszt ZK? Fakt, że w najbliższej okolicy nie ma drogi gminnej na pewno jest dodatkowym argumentem dla ZE, by mnie nie elektryfikować na ich koszt. Zważywszy że okolica jest dość pusta i co najwyżej letniaki są blisko...
  • #7
    ^ToM^
    Level 40  
    misha64 wrote:

    Zamierzam uzbroić moją działkę w energię elektryczną, gdyż w przyszłośći na działce tej planuję wybudować dom mieszkalny.
    Michał


    Zdaje się, że na dzień dzisiejszy jest tak, że jak nie ma na działce budynku mieszkalnego to nie mają Cię obowiązku podłączać na swój koszt. Gdybyś już jakimś cudem miał tam domek, to nie mogli by Cię "spuścić po bandzie" i prąd by podłączyli na swój koszt. No ale jak tu się budować skoro nie ma prądu - ot takie błędne koło.
    Pozdrawiam i życze powodzenia w bojach z ZE!
  • #8
    szczepar
    Level 20  
    Z własnego doświadczenia.
    Budowaliśmy dom na działce bez prądu.
    Sposób - 150 m kabla i usmiech do sąsiada.
    Uciążliwości jak wybiło Rożnicowkę na ten kabel, to trzeba było spory kawałek iść.
    Moce na budowie nie są duże jak ma się piłe spalinową to 4 KW starcza.

    Po zbudowaniu domu właściciel pojechał do ZE z wnioskiem o zrobienie przyłącza.
    2 Tygodnie pozniej przyjechała ekipa i z Transformatora pociągneła dość konkretnych rozmiarow przewód podziemny. Z rozmiarow postawionej skrzynki można wnioskować iż postawili koło niego rozdzielnie. (Kabel był ciągniety dobre 400m)

    Na nasze pytanie jak w tak szybki sposób udało mu się załatwić prąd.
    Odpowiedział
    "Powiedzieli ze prąd podłączą jak zrobią projekt , a to może trwac dość spory czas, więc zapłaciłem 5k za zrobienie projektu na mój koszt"
    Nie wiem czy te 5 K to była łapówka, facet nie należał do takich co dają łapówki.

    Wybaczcie brak profesjonalizmu w opisie, ale nie jestem fachowcem elektrykiem :)
    Może ktoś z doświadczonch kolegów przetłumaczy to na jakąś procedurę uzyskania prądu.

    Pozdrawiam.