Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

zasilic zarowke z powietrza

23 Maj 2006 09:01 4503 35
  • #31 23 Maj 2006 09:01
    kaem
    Poziom 26  

    WoŹnY napisał:
    Kiedyś gdzieś czytałem o rezolutnym rolniku, który mieszkał kilka kilometrów od nadajnika i żeby krówką w stodole nie było ciemno w nocy zainstalował im żarówki zasilane zdaje się z rynny otaczającej stodołe i uziemienia. Ładnie mu to świeciło, jednakże nie trwało to długo bo po ok. tygodniu wpadła Państwowa Agencja Radiowa i żarówkę skonfiskowali. Co się okazało: Rolnik tak skutecznie pochłaniał energię że w kieruku od nadajnika poprzez jego gospodarstwo skutecznie osłabił sygnał i ludzie zgłaszali skargi na kiepski odbiór TV.


    Nie wierzę. Tak samo nie wierzę w "anteny rtęciowe" które tak świetnie "ściągają" (ulubione słowo domorosłych kombinatorów bez grama wiedzy z fizyki), że sąsiedzi nie mają odbioru wcale i to w odległości kilku kilometrów. Jest fizycznie niemożliwe, żeby w bliskim sąsiedztwie nadajnika dużej mocy był brak odbioru w okolicy bo ktoś sobie zrobił jakąś "lepszą" antenę. Przecież taką anteną w pobliżu nadajnika jest każdy przewodnik, nawet wiadro w stodole i żeliwna wanna w kiblu. A takie przedmioty przeważnie są uziemione, więc pomyślmy jak olbrzymi prąd musi płynąć z wanny przez wilgotny strop do ziemi! Więc teoretycznie powinno się zabronić używania wszelkich przedmiotów metalowych w pobliżu nadajnika, bo "pochłaniają energię". A co z siecią energetyczną 230V, 400V? Energia w.cz. teoretycznie nie dodaje się do energii z sieci i nie powoduje jaśniejszego świecenia żarówek?
    Raczej chodziło tu o bezpieczeństwo faceta, bo nie bardzo komu było się tym zainteresować. Elektrownia? Policja? No to padło na "parowóz" i przyjechali. Urzędy różnej maści nie lubią tego typu kombinatorów, bo dziś eksperymenty z żarówką a jutro być może własny amatorski nadajnik. Z tego samego powodu w Polsce od lat kładzie się koszmarne kłody pod nogi konstruktorom małych elektrowni wiatrowych stojących na prywatnym terenie. Żaden urząd i żaden aparat przymusu nie lubi gdy obywatel korzysta za darmo z jakiegoś dobra, a już zwłaszcza z dobra włażącego na prywatny teren. To już jest temat do dyskusji prawniczej: czy obywatel ma prawo wykorzystywać albo chociaż badać, sprawdzać energię i informację, która wdziera się do jego prywatnych pomieszczeń, wypełnia je, przeszywa jego organizm, czasami ma wpływ na jego zdrowie, itp.

  • #32 23 Maj 2006 20:23
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: kaem - a może najpierw naucz się fizyki, a potem się wypowiadaj, co fizycznie możliwe?

    Proste doświadczenie: robimy cewkę na rdzeniu ferrytowym, podłączamy kondensator, obok włączamy
    radio, dostrajamy je do stacji, naszą cewkę do tej samej... i radio cichnie, oczywiście jak dobrze dostroimy.

    No i można się zastanowić: skąd PIR wiedziała, że ten rolnik wykorzystuje energię radiową? Proste: zmierzyli.

    Inna sprawa, którą trudniej wyjaśnić: skąd rolnik wiedział, jak aż tak skutecznie wykorzystać tę energię?
    Przecież gdyby jego żarówka pochłonęła tylko połowę energii w pierwszej strefie Fresnela, to byłby spadek
    mocy o 3dB, i przypuszczalnie nikt by na to nie zwrócił uwagi - raczej pomyśleliby, że anteny uszkodzone.

  • #33 24 Maj 2006 08:15
    kaem
    Poziom 26  

    _jta_ napisał:
    :arrow: kaem - a może najpierw naucz się fizyki, a potem się wypowiadaj, co fizycznie możliwe?

    Proste doświadczenie: robimy cewkę na rdzeniu ferrytowym, podłączamy kondensator, obok włączamy
    radio, dostrajamy je do stacji, naszą cewkę do tej samej... i radio cichnie, oczywiście jak dobrze dostroimy.


    Szkoda że nie dodałem że oczywiście w bardzo bliskim sąsiedztwie badanych układów to jest możliwe z tym spadkiem. Ale nie w warunkach normalnej zagrody chłopskiej która ma szczęście stać niecały 1 km od stacji albo kilka km w tym przypadku. Przecież to za dużo, żeby mogło mieć taki wpływ, a za mało żeby w ogóle ktoś mógł się skarżyć na odbiór. Widocznie ktoś całe życie mieszkał tam, a jak nagle TV wymagał podłączenia dwóch gwoździ a nie tylko jednego, to nagle awantura że odbiór się pogorszył. Ci co mieszkają w odl. 60 km od najbliższego RTCN to wiedzą co to znaczy "pogorszenie odbioru" np. z powodu zaburzeń w refrakcji troposferycznej (nagle pojawia się stacja tv z drugiego końca Polski a Chwaszczyno "siada" np. o 10 dB). Może jeszcze chłop wynalazł wielki kondensator obrotowy który podłączył do tej żarówki?
    Strefy ochronne dla nadajników robi się nie tylko ze względu na zdrowie gospodarzy sąsiednich domów ale także ze względu na straty w sygnale. Ale to dotyczy konstrukcji bezpośrednio przylegających do stacji nadawczej. Ponawiam pytanie: co z rynnami nieobciążonymi żadnymi żarówkami? W nich to już nie indukują się żadne prądy w.cz? No i jeżeli sytuacja ta faktycznie miała miejsce, to czy ta chałupa powinna stać tak blisko nadajnika? Ile to by musiało być, żeby żarówka mogła zaświecić na tyle żeby jeszcze wiele metrów za stodołą następowało znaczne pogorszenie odbioru. 30 metrów od nadajnika?
    Ostatecznie mógłbym przyjąć taką wersję: dowiedzieli się że chłop tak wykombinował, przyszli bezpośrednio pod stodołę, zmierzyli i faktycznie stwierdzili że jest o te kilka dB mniej (bo miernik wychylał się "normalnie" a nie do końca skali) i profilaktycznie nakazali mu przestać się bawić. Nie wierzę w pogorszenie odbioru zauważalne przez sąsiadów, no chyba że ma tych sąsiadów za ścianą tej stodoły.
    Jest jeszcze taka możliwość, że stodoła stała akurat na jakiejś wielokrotności długości fali i działała jak reflektor. Na takiej zasadzie działa centrum nadawcze w Solcu Kujawskim - dwa maszty ale tylko jeden jest elementem promieniującym. Ale wtedy i tak każdy inny większy kawał blachy w stodole działałby jak reflektor bez żadnej żarówki.

    _jta_ napisał:
    Inna sprawa, którą trudniej wyjaśnić: skąd rolnik wiedział, jak aż tak skutecznie wykorzystać tę energię?
    Przecież gdyby jego żarówka pochłonęła tylko połowę energii w pierwszej strefie Fresnela, to byłby spadek
    mocy o 3dB, i przypuszczalnie nikt by na to nie zwrócił uwagi - raczej pomyśleliby, że anteny uszkodzone.


    No więc właśnie dlatego uważam, że to niemożliwe z jakimś totalnym spadkiem natężenia pola w odległościach znaczących dla jakości normalnego (nie badanego przez specjalistów) odbioru. Chyba że naprawdę facet dał sobie postawić stację nadawczą 100 kW na swoim podwórku. I to w dodatku LW albo MW.

  • #34 24 Maj 2006 11:17
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Mam wrażenie, że nie bierzesz pod uwagę rezonansu. Może pomierz, jak to (rezonans) działa, a potem pisz?

  • #35 25 Maj 2006 08:10
    kaem
    Poziom 26  

    _jta_ napisał:
    Mam wrażenie, że nie bierzesz pod uwagę rezonansu. Może pomierz, jak to (rezonans) działa, a potem pisz?


    Przecież sam się dziwiłeś jak on to tak skutecznie wykorzystał. Siedział przy kompie z MatLabem i symulował co do centymetra długość tych rynien?

  • #36 25 Maj 2006 11:47
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Albo zauważył, że żarówka świeci, tylko trochę słabo, a jak przesunie jakiś metalowy sprzęt w stodole, to zaczyna
    świecić całkiem dobrze... no to dobrał ustawienie tak, by najlepiej świeciła, i właśnie trafił w rezonans.
    Trochę zdolności do tego trzeba, ale nasi rolnicy takimi ciemnakami nie są, a trafiają się ze sporym talentem.
    Może, skoro ten jest taki utalentowany, należałoby - o ile jest w miarę młody - zaproponować mu studia?
    Bądź co bądź Maria Skłodowska, która dostała 2 razy Nobla, to też pochodziła z rolniczej rodziny...