Witam.
Mam problem z telefonem jak w temacie oraz serwisem Sacel, sklepem RTV Euro AGD.
Kupiłem w/w telefon w lutym br. i już po miesiącu zaczął się psuć (zawieszał się , przycisk czasami nie reagował), zaniosłem go do sklepu i tam został przesłany do serwisu. Po powrocie z serwisu znów powtórka z rozrywki - objawy te same (Sacel twierdzi, że sprzęt został wysłany bez wad), Wkurzyłem się i odesłałem go im jeszcze raz a do tego jeszcze tracił połączenie z komputerem, napisali mi że wszystko ok.
Jakiś czas temu urwał się zawias klapki (od ciągłego wyciągania baterii z powodu zawieszania się!) a do tego w ostatnim czasie zepsuł się jeden z głośników (stereo) - nie działa w ogóle (myślałem, że mam popaćkane w ustawieniach-ale wszystko ok było), zaniosłem go znów do sklepu, z myślą o naprawie, ale sprzedawca sam stwierdził, że to przekracza wszelkie normy i reklamowaliśmy z ustawy o zwrot kasy.
Dziś przyszedł list z centrali, że nie uznali reklamacji bo nie jest zepsuty z winy sprzętu lecz z mojej!! Myślałem, że mnie krew zaleje. Napisano również, że wykonano ekspertyzę, która to potwierdziła (śmie wątpić).
Jak ich mam ugryźć? Bo nie daruję im 1000 zł (rok temu kupiłem Samsunga i padł po roku, nawet naprawić nie chcieli bo też napisali, że z mojej winy),tym bardziej że telefon jest w stanie niemalże idealnym, nigdy nie spadł, nie przemoknął , żadnych pęknięć. Czy mogę się powołać, że rozebrali go w serwisie bez mojej zgody?
Albo jak teraz bym chciał reklamować z tytułu gwarancji o naprawę ,to naprawią go? Czy te de**** unieważnili mi gwarancję?
Pozdrawiam i stanowczo odradzam tę firmę!
Mam problem z telefonem jak w temacie oraz serwisem Sacel, sklepem RTV Euro AGD.
Kupiłem w/w telefon w lutym br. i już po miesiącu zaczął się psuć (zawieszał się , przycisk czasami nie reagował), zaniosłem go do sklepu i tam został przesłany do serwisu. Po powrocie z serwisu znów powtórka z rozrywki - objawy te same (Sacel twierdzi, że sprzęt został wysłany bez wad), Wkurzyłem się i odesłałem go im jeszcze raz a do tego jeszcze tracił połączenie z komputerem, napisali mi że wszystko ok.
Jakiś czas temu urwał się zawias klapki (od ciągłego wyciągania baterii z powodu zawieszania się!) a do tego w ostatnim czasie zepsuł się jeden z głośników (stereo) - nie działa w ogóle (myślałem, że mam popaćkane w ustawieniach-ale wszystko ok było), zaniosłem go znów do sklepu, z myślą o naprawie, ale sprzedawca sam stwierdził, że to przekracza wszelkie normy i reklamowaliśmy z ustawy o zwrot kasy.
Dziś przyszedł list z centrali, że nie uznali reklamacji bo nie jest zepsuty z winy sprzętu lecz z mojej!! Myślałem, że mnie krew zaleje. Napisano również, że wykonano ekspertyzę, która to potwierdziła (śmie wątpić).
Jak ich mam ugryźć? Bo nie daruję im 1000 zł (rok temu kupiłem Samsunga i padł po roku, nawet naprawić nie chcieli bo też napisali, że z mojej winy),tym bardziej że telefon jest w stanie niemalże idealnym, nigdy nie spadł, nie przemoknął , żadnych pęknięć. Czy mogę się powołać, że rozebrali go w serwisie bez mojej zgody?
Albo jak teraz bym chciał reklamować z tytułu gwarancji o naprawę ,to naprawią go? Czy te de**** unieważnili mi gwarancję?
Pozdrawiam i stanowczo odradzam tę firmę!