Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka moc szlifierki kątowej - bruzdy w tynku

04 Sie 2010 15:49 9331 15
  • Poziom 10  
    Witam, potrzebuję szlifierkę kątową do wycięcia kilku bruzd w tynku pod kable. Zdecydowałem się na jakąś chinską markę - jeden remont, niedużo cięcia, uważam że drogi sprzęt mi się nie opłaci.
    Pytanie jakie mam - to jaka średnica tarczy będzie potrzebna i jaka powinna być minimalna moc do tego zastosowania ? Grubość tynku powiedzmy max 4 cm.
    Czy wystarczy 125mm ? Może być mniej czy raczej więcej ?

    Szlifierka przyda się ewentualnie w przyszłości do cięcia glazury oraz profili aluminiowych do płyt G-K.

    Pozdrawiam, Michał.
  • Poziom 22  
    Jezeli będziesz robił 'sznyt ' w tynku to czy nie lepsze będzie wykucie tych kilku metrów bruzdy ? Zrobisz to nawet nie młotowiertarką a zwykłym młotkiem murarskim: głębokość - aby schować kabel Co Ci za różnica jaka szerokość i tak musisz zalepić dziurę.... Szlifierka w tynku narobisz kurzu i taki będzie efekt..
    Do profili owszem szlifierka, nie musi być jakaś nadzwyczajna moc 600- 900W wystarczy, a f-ma np. Einhell z serii Global , a nawet żółta bavaria będzie OK
    pozdrawiam Slawek
  • Poziom 10  
    Sławek K napisał:
    Jezeli będziesz robił 'sznyt ' w tynku to czy nie lepsze będzie wykucie tych kilku metrów bruzdy ? Zrobisz to nawet nie młotowiertarką a zwykłym młotkiem murarskim: głębokość - aby schować kabel Co Ci za różnica jaka szerokość i tak musisz zalepić dziurę.... Szlifierka w tynku narobisz kurzu i taki będzie efekt..


    Tynk jest słaby i przy odkuwaniu zdarza się, że po bokach zaczyna pękać - jak wytnę a potem wykuję środek to będzie "delikatniejsze" dla reszty. Poza tym tych metrów jest może kilkanaście, idzie to jednak dosyć wolno a w suficie tynk jest twardszy (na szczęście lepszej jakości) więc szło by jeszcze wolniej. No i jednak zależy mi na tym żeby ta dziura za szeroka nie była :)


    Sławek K napisał:
    Do profili owszem szlifierka, nie musi być jakaś nadzwyczajna moc 600- 900W wystarczy, a f-ma np. Einhell z serii Global , a nawet żółta bavaria będzie OK
    pozdrawiam Slawek

    Dzięki !
  • Poziom 10  
    Kupiłem einhell bag 125 - jutro pierwszy test, na razie zauważyłem że kiedy obracam tarczą (przy niepodłączonej szlifierce) to tarcza minimalnie przemieszcza się na boki - nie jest idealnie wyśrodkowana. Okaże się w praniu czy będzie to wprawiało szlifierkę w poważne wibracje, chociaż przy 11 000 obrotów może tak być. Nie wiem czy to wina tarczy czy szlifierki.
  • Poziom 22  
    Jeżeli masz to narzędzie nowe to nie ma prawa mieć nawet najmniejszych luzów!
    Najmniejsze luzy na łożysku lub tulejce wrzeciona powodują straszne wibracje, przecież tam jest 11000 obrotów/min. Jeżeli masz paragon i jeszcze nie użyleś to wymień na taka , która tych luzów nie ma!
    Ja mam taka szlifierkę już z 8 lat i jest nawet wytarty komutator przez szczotki , ale działa, nie iskrzy , nie rzuca wrzecionem.
    pozdrawiam Slawek
  • Poziom 13  
    Proponuję zakup bruzdownicy cena ok 300zł a zrobiłem nią już ze 3 domy. Kurzu mało bo mam podłączone do odkurzacza przemysłowego.
  • Poziom 10  
    Hej - mówiąc o przemieeszczaniu może nieprecyzyjnie się wyraziłem - nie przemieszczała się z powodu luzów, ale podczas obracania, tak jakby jej powierzchnia nie była idealnie prostopadła do bolca na który ją nałożyłem. Teraz ją zdjąłem, założyłem ponownie i jest lepiej chyba - w każdym razie była to chyba kwestia bardziej tarczy lub jej nałożenia niż szlifierki.

    Uruchomiłem ją i sprawdziłem - nie obciążona pracuje właściwie bez wibracji, tylko co jakieś 2-3 sekundy jest takie leciutkie, wyczuwalne "trzepnięcie" - czy to jest istotne ?
    Za to jest bardzo głośna i (szczególnie kiedy zwalnia po wyłączeniu) wydawany przez nią dźwięk nie jest jednostajny, wyraźnie "klekoce" czy też słychać stukot - to normalne ?

    Co do bruzdownicy - w ciągu najbliższych lat będę miał do zrobienia tylko jedno małe mieszkanie :) więc nie opłaca mi się wydawać 4x więcej na bruzdownicę, tak sądzę - pomęczę się ze szlifierką.

    Na marginesie, w instrukcji pisze, że dostarczana osłona może być stosowana do szlifowania, do cięcia trzeba jakąś inną kupić. Będą w najbliższym markecie, one są standaryzowane jakoś ? Czy muszę szukać sklepu który einhella ma znowu ?
  • Poziom 35  
    gocu87 napisał:
    ....Proponuję zakup bruzdownicy cena ok 300zł a zrobiłem nią już ze 3 domy....
    A to zdradź jeszcze sekret gdzie dostać bruzdownicę w tej cenie i jaka firma to wystrugała.
  • Poziom 20  
    Odgłosy raczej jak najbardziej prawidłowe (w tej klasie sprzętu oczywiście).

    Ja bruzdy przy małym remoncie pokoju robiłem 115-tką z przyczepioną u wylotu tarczy za pomocą taśmy izolacyjnej :) końcówką odkurzacza. Pyłu była minimalna ilość (w porównaniu do pracy bez odkurzacza), a praca szła do przodu.
  • Poziom 10  
    A to lekkie "pykanie" ? Powinienem się tym niepokoić ?

    Możesz jeszcze napisać, czy miałeś specjalną osłonę do cięcia ? Ja tą szlifierkę głównie chcę do cięcia wykorzystywać - poza tynkiem glazury i profile alu do płyt g-k. A teraz szukałem w sieci i do Einhella jakoś nie mogę osobnych tarcz znaleźć. W Makro, gdzie kupowałem szlifierkę, też raczej nie mieli.
  • Poziom 20  
    Nie, mam osłony w szlifierkach takie jakie były oryginalnie. U mnie nie ma żadnego problemu ani z tarczami do szlifowania, ani do cięcia - mieszczą się, nic nie ociera, praca jest wygodna.
  • Poziom 17  
    Co do hałasu i "pykania" będzie występowało, występuje i nic się nie zmieni.
    Jest to sprzęt z najniższej pułki koła zębate są na klinach spasowane tylko tak aby to działało.
  • Poziom 10  
    ok, zacząłem już pracę. Żeby dokończyć będe musiał kupić stopery, bo strasznie to hałasuje, pomysł z odkurzaczem nie byłby też taki głupi - pyli sporo. Jest to też moje pierwsze narzędzie, którego boję się używać - siła odśrodkowa przy takich obrotach jest ogromna, gdyby tarcza pękła...

    Ale jeśli chodzi o pracę, był to strzał w 10. Ta szlifierka wchodzi w tynk (i zresztą w cegłę pod nim) jak w masło - dosłownie. Równe ściany bruzd, brak pękania tynku po bokach, szybkość pracy - zdecydowanie nie żałuję tego zakupu. Również w miejscach gdzie ktoś robił tynk 2 raz - dla odmiany robiąc go bardzo twardym - ze szlifierką idzie to gładko. Samym młotem byłaby masakra.

    krollew napisał:
    Odgłosy raczej jak najbardziej prawidłowe (w tej klasie sprzętu oczywiście).

    ElDiablo1212 napisał:
    Co do hałasu i "pykania" będzie występowało, występuje i nic się nie zmieni.
    Jest to sprzęt z najniższej pułki koła zębate są na klinach spasowane tylko tak aby to działało.


    No to ok, bałem się że się to rozleci. Ale skoro tylu ludzi takim sprzętem małe remonty porobiło to może i mnie nie zabije. A w pracy pomaga :)
  • Poziom 22  
    Praca w betonie i tynku dla malej szlifierki to jest szkoła życia. Bardzo łatwo możesz ją zniszczyć. Jeżeli będziesz słyszał , widział objawy ciężkiej pracy, iskrzenia na szczotkach to przerwij ciecie , ale nie przerywaj pracy szlifierki niech wydmucha ze szczotek syf w którym pracuje, oraz niech się ochłodzi. Nie pracuj nigdy bez osłony tarczy i w taki sposób aby ktoś stał naprzeciw Ciebie.
    Ja wolałbym wykuć większą dziurę, a później ja zatrzeć niż kłapać pyl ze szlifierki.
    pozdrawiam Slawek
  • Poziom 13  
    Kolego Tomasz.W: Bardzo proszę:
    Link usunięty, jako nie zgodny z regulaminem.
    Co do bruzdownic za 300zł to jest pełno takich wynalazków w serwisach aukcyjnych.
  • Poziom 28