Witam,
Piszę tutaj bo już nie wiem co mam robić. Jestem właścicielką ASTRY H z 2005r. Skrzynia to 60-41SN/AF14 TB, benzyna. Problem polega na tym ze auto na N ciagneło do przodu zamiast stać w miejscu, natomiast na R tak jakby szarpalo (efekt samoczynnego wciskania hamulca tak to odzuwałam). Oddałam do serwisu - dwa tygodnie czekania na nic - bo jak sie okazalo kazali mi wymienic skrzynię na nową. Zabrałam auto z tego serwisu, ale juz nie jezdzilo w ogole, bo niby podlaczali pod komputer itp... ? Oddałam do zaprzyjaźnionego warsztatu gdzie odpalono auto i na zimnym auto chodzi bez zarzutów, jak wyscigowka, do przodu - do tylu! jednak po przejechaniu paru metrow cos zaczyna w skrzyni drgac i auto staje. Po czym odpala sie znowu i auto jedzie i za chwile znowu lipa (gdy tylko zaczyna drgać pod maską). i tak w kółko. wyjeto i wyczyszczono skrzynie, zmieniono tarcze itp... na logike wszystko powinno chodzic, złożyli znowu i skrzynia zachowuje sie tak samo (dodam ze mialam 2 skrzynie i w tym drugim warsztacie zregenerowali ta cnotliwa, wstawili stara pompe oraz hydro (pierwszy kierowca nie dolał oleju i skutki wiadome)). Czy moze byc opcja ze ten serwis zrobil cos ze sterowaniem lub elektronika i dlatego auto nie chce jechac?? Jakby nie bylo oddałam auto z mała usterka a odebrałam z większą... jestem załamana...to trwa już 3 tygodnie.. Proszę o pomoc...!!
Piszę tutaj bo już nie wiem co mam robić. Jestem właścicielką ASTRY H z 2005r. Skrzynia to 60-41SN/AF14 TB, benzyna. Problem polega na tym ze auto na N ciagneło do przodu zamiast stać w miejscu, natomiast na R tak jakby szarpalo (efekt samoczynnego wciskania hamulca tak to odzuwałam). Oddałam do serwisu - dwa tygodnie czekania na nic - bo jak sie okazalo kazali mi wymienic skrzynię na nową. Zabrałam auto z tego serwisu, ale juz nie jezdzilo w ogole, bo niby podlaczali pod komputer itp... ? Oddałam do zaprzyjaźnionego warsztatu gdzie odpalono auto i na zimnym auto chodzi bez zarzutów, jak wyscigowka, do przodu - do tylu! jednak po przejechaniu paru metrow cos zaczyna w skrzyni drgac i auto staje. Po czym odpala sie znowu i auto jedzie i za chwile znowu lipa (gdy tylko zaczyna drgać pod maską). i tak w kółko. wyjeto i wyczyszczono skrzynie, zmieniono tarcze itp... na logike wszystko powinno chodzic, złożyli znowu i skrzynia zachowuje sie tak samo (dodam ze mialam 2 skrzynie i w tym drugim warsztacie zregenerowali ta cnotliwa, wstawili stara pompe oraz hydro (pierwszy kierowca nie dolał oleju i skutki wiadome)). Czy moze byc opcja ze ten serwis zrobil cos ze sterowaniem lub elektronika i dlatego auto nie chce jechac?? Jakby nie bylo oddałam auto z mała usterka a odebrałam z większą... jestem załamana...to trwa już 3 tygodnie.. Proszę o pomoc...!!