Witaj!
Na zimnym silniku obroty wahają się od 1000 do 1300, na ciepłym od 800 do 1200. Wymieniłem nastawnik biegu jałowego- używany, ale dobry, przepływomierz nowy, czujnik przepustnicy- nowy, sonda nowa, czujnik położenia wału korbowego sprawdzony-dobry, pompa paliwa – nowa, ciśnienie i regulator ciśnienia paliwa- dobre, wtryskiwacze, zapłon też dobre, elektrozawór EGR- nowy, zawór EGR- wyczyszczony sprawny, instalacja sterowania silnikiem- sprawdzona, dobra itd., itd.
Podczas jazdy, nie zawsze ale częściej w granicach 1700 do 2300 szarpie jak przejdzie tą granicę jest ok ale dalej czuć jakby delikatne dziury. Na postoju wygląda to tak, dodaję gazu 1/3 obroty rosną, przeskakują 2300 i odcięcie spadek do 1700 cały czas trzymam gaz, obroty rosną i spadają, dopiero jak dam więcej gaciory przełamuje i obroty idą dalej. Następny objaw dławi go, strzela w kolektor w wydech, gaśnie, rożne takie cuda. Jak coś się dzieje, że nie daje się jechać wyłączam silnik, odpalam i jadę dalej, nieraz konieczne jest rozłączenie akumulatora lub wypięcie kompa. W ostatnich dwóch miesiącach byłem u dwóch diagnostów, jeden nie skomunikował się swoim sprzętem z moim kompem, a drugi, połączył ale komp nie wysyłał żadnych sygnałów. Próbowałem błyskami też jakieś dziwne ciągłe równomierne błyskanie. Na tej podstawie wnioskuję że może to być jednak komputer, chyba że masz inną sugestię.